Rozdział 51 W innym wszechświecie

Patrzę na odciski palców na swojej twarzy i wiem, że nie mogę iść do rodziny na niedzielny obiad tak wyglądając. Rozpęta się piekło, a Ben byłby trupem, nieważne kim on jest.

Nie mam pojęcia, co ja, kurwa, mam zrobić. Lecieć do wujka i powiedzieć mu, co się dzieje? Tylko co Ben ma na moją rodzinę… ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie