Rozdział 80 Żywy

Jestem bardziej niż wykończona, ręce i nogi mam jak z waty, ale zmuszam się, żeby pobiec na bieżni w hotelu, tak dla utrzymania jakiejś rutyny.

Wciąż ignoruję rodziców, ale jestem pewna, że T.J. albo powiedział im prawdę, albo coś wymyślił, żeby ich jakoś udobruchać.

Po raz kolejny jestem mu niewi...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie