Rozdział 82 Wrócił

To wszystko przeze mnie.

— To nie twoja wina — mówi cicho mama.

Pocieram opuszki palców, starając się jak cholera nie obgryzać paznokci.

— A jednak. To jest moja wina. Wszystko, co się dzieje z Gregorym, dzieje się przeze mnie. — Zaczynam znowu chodzić w kółko po salonie.

Biedny Gregory… Czuję...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie