Rozdział 102: Okazuje się, że jestem dziedziczką

Perspektywa Nory

Słowa Aleksandra unosiły się między nami jak gęsta mgła. Powiedział, że nigdzie się nie wybiera. Zamierzał zostać tutaj, w sierocińcu, razem ze mną. Otarłam łzy, próbując to wszystko ogarnąć.

"Co masz na myśli, mówiąc, że zostajesz?" zapytałam, a mój głos wciąż drżał od emocji.

"...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie