
W ciąży przed sprzedaniem miliarderowi CEO
Ruby · Zakończone · 273.5k słów
Wstęp
Jestem Nora Frost—nie, Nora Traynor—sprzedana jak tania towar przez moich chciwych rodziców za 100 milionów dolarów Aleksandrowi Claflinowi, dzikiemu miliarderowi z Kingsley City. Po ślubie odkrył moje tajemne ciąży i wybuchł: nazwał mnie dziwką i żądał zabicia "bękarta" w moim łonie.
Szok? To dziecko było jego—poczęte podczas naszej brudnej, namiętnej jednorazowej nocy. Zmiękł, oddając mi się z desperacką miłością, przysięgając wieczną rodzinę... aż wypadek samochodowy wymazał z jego pamięci tylko mnie—każdy ślad Nory, naszego dziecka, naszej miłości—podczas gdy pamiętał wszystkich innych. Wtedy wkroczyła jego manipulacyjna eks, Vivian Brooks, wślizgując się jak jadowity wąż.
I złapałam ich w trakcie: "O, kura, Aleksandrze, pieprz mnie mocniej—głębiej!" jęczała, "Tak! Napełnij mnie, kochanie—spraw, żebym krzyczała!" "KURA TAK! DOCHODZĘ!" wrzeszczała, jego ryczący orgazm wylewał się w nią, gdy upadli w splątanej ekstazie.
Zrozpaczona, uciekłam. Pięć lat później wracam z naszym synem—mini-Aleksandrem, z przenikliwymi zielonymi oczami i ciemnymi włosami. Kiedy go zobaczył, przyszło zrozumienie: to nie jest proste. Gdy zakopane prawdy wybuchają, a Aleksander poluje na mnie z obsesyjną furią, jedno palące pytanie rozpala: Czy nasz odnowiony ogień nas uzdrowi... czy zniszczy wszystko?
Rozdział 1
Nora's POV
VIP room w Vibe był cholerną czarną dziurą, gdy pchnęłam drzwi. Tekst był jasny: Pokój 7, północ.
„Halo?” szepnęłam, mrużąc oczy w duszącej ciemności.
Wysoka sylwetka poruszyła się na kanapie po drugiej stronie pokoju. Nawet w całkowitej ciemności mogłam dostrzec te szerokie ramiona, tę dominującą aurę. Moje serce zabiło szybciej. Cholera, on tu jest. Naprawdę przyszedł.
Zanim zdążyłam cokolwiek powiedzieć, postać podniosła się i w trzech potężnych krokach zbliżyła się do mnie. Silne ręce zacisnęły się na mojej talii, przyciągając mnie do twardej jak skała piersi.
„Potrzebuję cię. Teraz,” warknął głęboki, chropowaty głos, przesyłając dreszcz w dół mojego kręgosłupa, aż do samego wnętrza.
Jego głos brzmiał inaczej – bardziej surowo, pierwotnie niż pamiętałam – ale nie obchodziło mnie to. Po miesiącach tego gorąco-zimnego gówna, w końcu tu byliśmy.
Odpowiedziałam, wspinając się na palce i zderzając moje usta z jego. Sukienka zsunęła się, zostawiając mnie nagą przed nim.
Prowadził mnie do tyłu, aż moje nogi uderzyły o coś, co przypominało łóżko. Jego usta zawładnęły mną, eksplorując z umiejętnością, która wyrwała jęk z mojego gardła, jego ręce odnajdywały każde miejsce, które sprawiało, że wyginałam się w jego stronę, desperacko pragnąc więcej.
„Cholera, jesteś taka mokra dla mnie,” wyszeptał, jego głos ociekający pożądaniem, gdy wsunął dwa palce do środka, rozciągając mnie, sprawiając, że westchnęłam i chwyciłam jego ramiona.
„Więcej,” błagałam, mój głos był złamanym szeptem, biodra kołysały się przeciwko jego dłoni. „Potrzebuję cię w sobie.”
Nie kazał mi czekać. Gdy w końcu we mnie wszedł, jego gruby kutas wypełnił mnie po brzegi, uczucie było przytłaczające. Był ogromny, rozciągając mnie w sposób, którego się nie spodziewałam, każdy pchnięcie było surowe i nieustępliwe, jakby rościł sobie prawo do każdego cala mnie. Nie wiedziałam, czy to ciemność, czy coś innego, ale pieprzył jak opętany, każdy ruch ociekał desperacką potrzebą.
„Cholera, czujesz się tak dobrze,” jęknęłam.
„Weź to wszystko,” warknął, jego tempo było brutalne, biodra uderzały o moje, mokry dźwięk naszych ciał odbijał się echem w ciemności. Jego usta zderzyły się z moimi, gdy próbowałam znowu mówić, jego język dominował nad moim, gdy pieprzył mnie mocniej.
Krzyknęłam w jego ramię, gdy orgazm rozerwał mnie na kawałki, moja cipka pulsowała wokół niego, dojąc każdą ostatnią kroplę, gdy wytrysnął we mnie. Osunął się na mnie, nasze spocone ciała splątane, klatki piersiowe ciężko oddychające. Czułam lepkie ciepło jego nasienia wypływające ze mnie, surowe przypomnienie tego, co właśnie zrobiliśmy.
„Nigdy nie czułam czegoś takiego,” wyszeptałam, wtulając się w jego ciepło, wdychając zapach, który był nieznany, ale cholernie uzależniający.
Mruknął, niskim, zadowolonym dźwiękiem, jego oddech zwalniał, gdy zmęczenie przejmowało kontrolę. Złożyłam leniwy pocałunek na tym, co myślałam, że było jego ramieniem, głupi uśmiech pojawił się na moich ustach, gdy sen mnie pochłonął.
Światło słoneczne przebiło się przez moje powieki jak nóż, przywracając mnie do rzeczywistości. Przepyszny ból między moimi udami krzyczał, że to nie był sen.
Sięgnęłam wzdłuż łóżka, oczekując ciepłej skóry, ale znalazłam tylko zimne prześcieradła. „Sam?” zachrypiałam, siadając i ściskając prześcieradło przy piersi.
Pokój był pusty. Bez notatki. Bez wiadomości. Tylko bałagan po naszej nocy – zmięte prześcieradła, delikatny zapach seksu i zaschnięte resztki jego nasienia na moich udach.
Czy to był sen? zastanawiałam się, aż znowu poczułam ból. Hell no, to było prawdziwe.
„Sam?” zawołałam głośniej, mój głos odbijał się od pustych ścian. Znowu odszedł. Dlaczego, do cholery, myślałam, że tym razem będzie inaczej?
Wyciągnęłam telefon z porzuconej torebki, palce zawisły nad klawiaturą, zanim napisałam: "Dlaczego, do cholery, wyszedłeś bez słowa?"
Wiadomość dostarczona. Brak odpowiedzi. Pięć minut zamieniło się w dziesięć. Nic. Poddałam się, wlokąc swoje nieszczęśliwe ciało z łóżka, by zebrać swoje ubrania.
Rezydencja rodziny Frostów stała w cichej dzielnicy podmiejskiej. Otworzyłam frontowe drzwi, przygotowując się na wykład o zostawaniu na noc poza domem.
Zamiast tego, moja matka, Mable Frost, rzuciła się w moją stronę z uśmiechem. "Kochanie! Wreszcie jesteś w domu!" Przytuliła mnie, przytuliła. W ciągu ponad dwudziestu lat mogłabym policzyć jej uściski na palcach jednej ręki.
"Mamo?" Cofnęłam się, mrużąc oczy. "Co tu się, do cholery, dzieje?"
"Czekaliśmy na ciebie," mój ojciec, Greg Frost, wyszedł z jadalni, uśmiechając się. "Mamy niesamowitą wiadomość!"
W jadalni, na stole były rozłożone wszystkie moje ulubione potrawy: tosty francuskie, jajka benedyktyńskie, sałatka owocowa, a nawet moja ukochana mrożona kawa.
"Co się dzieje?" zapytałam, powoli podchodząc do stołu.
Tata wyciągnął krzesło: "Siadaj, księżniczko. Świętujemy!"
"Świętujemy co dokładnie?" zapytałam, siadając ostrożnie.
Podniósł filiżankę kawy z tajemniczym uśmiechem: "Rodzina Claflinów wybrała ciebie. Za tydzień poślubisz Alexandra Claflina."
Widelec wypadł mi z ręki na talerz: "CO? Alexander Claflin? Ten miliarder w stanie wegetatywnym? Oszaleliście?"
"Nora, język!" skarciła mnie mama, choć jej uśmiech pozostał.
"Przecież mam chłopaka—Sama!" protestowałam, "Jak mogliście to w ogóle rozważyć?"
Mama machnęła ręką: "Nie bądź śmieszna, kochanie. Claflinowie są znacznie bogatsi od Nortonów. Rodzina Sama nigdy cię nie zaakceptowała z powodu naszego skromnego pochodzenia, ale teraz wyjdziesz za Claflina! Czy to nie wspaniałe?"
"Wspaniałe? Sprzedajecie mnie!" Wstałam, trzęsąc się z wściekłości.
Wyraz twarzy taty stwardniał: "Rodzina Claflinów zaoferowała nam sto milionów dolarów, Nora. Jeśli teraz się wycofamy, nie tylko stracimy te pieniądze, ale będziemy czarną listą w tym mieście na całe życie!"
"Nie obchodzi mnie to!" krzyknęłam, "Jestem waszą córką! Nawet jeśli nie kochacie mnie aż tak bardzo, nie możecie mnie po prostu sprzedać do człowieka w stanie wegetatywnym!"
Mama zaśmiała się zimno: "Moja droga słodka córko, myślę, że nadszedł czas, aby ci coś powiedzieć. Nie jesteś naszą biologiczną córką. Adoptowaliśmy cię, kiedy miałaś dwa lata. Wychowaliśmy cię przez dwadzieścia dwa lata—powinnaś być wdzięczna. Wychodząc za Claflina, rodząc dziedzica, staniesz się najbardziej szanowaną kobietą w tym mieście."
Jej słowa uderzyły mnie jak policzek. Świat zawirował wokół mnie, gdy nagle poczułam zawroty głowy. Nie jestem ich biologiczną córką? Lata pytań nagle nabrały sensu: dlaczego nigdy nie czułam, że należę, dlaczego zawsze trzymali dystans...
Bez słowa pobiegłam na górę do swojej sypialni i zatrzasnęłam drzwi. Padłam na łóżko, łzy zamazywały mi wzrok. Drżącymi rękami chwyciłam telefon—potrzebowałam Sama. On wiedziałby, co robić.
Wciąż brak odpowiedzi na mój wcześniejszy tekst. Wkurzona, otworzyłam Instagram, by oderwać się od tego koszmaru.
Pierwszy post zatrzymał moje serce.
Sam. Mój Sam. Z ręką wokół jakiejś oszałamiającej blondynki, jej diamentowy pierścionek zaręczynowy błyszczał jak cholerny reflektor. Podpis: "Odliczanie do wieczności z Emily Hamilton. #zaręczyny #Europetour"
Telefon wypadł mi z odrętwiałych palców, uderzając o łóżko z głuchym dźwiękiem.
Jeśli Sam jest w Europie ze swoją narzeczoną… to z kim, do cholery, spałam ostatniej nocy?
Ostatnie Rozdziały
#246 Rozdział 246: Kiedy małe dzieci rządzą światem
Ostatnia Aktualizacja: 3/26/2026#245 Rozdział 245: Bliźniaczka niespodzianka Jasona
Ostatnia Aktualizacja: 3/26/2026#244 Rozdział 244: Dziesięć lat później, o co warto walczyć
Ostatnia Aktualizacja: 3/26/2026#243 Rozdział 243: Prawdziwa propozycja Aleksandra
Ostatnia Aktualizacja: 3/26/2026#242 Rozdział 242: Zbyt wiele zbiegów okoliczności
Ostatnia Aktualizacja: 3/26/2026#241 Rozdział 241: Gdzie jest Aleksander?
Ostatnia Aktualizacja: 3/26/2026#240 Rozdział 240: Czy Aleksander ma dziecko z kimś innym?
Ostatnia Aktualizacja: 3/26/2026#239 Rozdział 239: Była w ciąży!
Ostatnia Aktualizacja: 3/26/2026#238 Rozdział 238: Kim jest teraz twój tata?
Ostatnia Aktualizacja: 3/26/2026#237 Rozdział 237: Porzuć ustawę, Kiddo
Ostatnia Aktualizacja: 3/26/2026
Może Ci się spodobać 😍
Wzlot Brzydkiej Luny
Potem spotkała jego. Pierwszego mężczyznę, który nazwał ją piękną. Pierwszego, który pokazał jej, jak to jest być kochaną.
To była tylko jedna noc, ale zmieniła wszystko. Dla Lyric był świętym, zbawcą. Dla niego, była jedyną kobietą, która sprawiła, że doszedł w łóżku – problem, z którym walczył od lat.
Lyric myślała, że jej życie wreszcie się zmieni, ale jak każdy w jej życiu, on kłamał. A kiedy odkryła, kim naprawdę jest, zdała sobie sprawę, że nie tylko jest niebezpieczny – jest typem mężczyzny, od którego nie można uciec.
Lyric chciała uciekać. Pragnęła wolności. Ale chciała również odnaleźć swoją drogę i odzyskać szacunek, wznieść się ponad popioły.
Ostatecznie została zmuszona do wejścia w mroczny świat, którego nie chciała poznać.
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
Jak nie zakochać się w smoku
Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.
Wszyscy oprócz mnie.
Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.
Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.
Może to głupota. Może igranie z ogniem.
Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
Alfa i Wynajęta Luna
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?
Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?
Może dlatego żadna z nich nie wytrzymywała dłużej niż dwa tygodnie. Szybko mu się nudziły. Ale Valeria powiedziała „nie” i to tylko sprawiło, że zaczął gonić ją jeszcze zawzięciej, kombinując coraz to inne sposoby, żeby dostać to, czego chciał — nie rezygnując przy tym ze swoich rozrywek z innymi kobietami.
Nawet nie zauważył, kiedy Valeria stała się jego prawą ręką, i potrzebował jej do wszystkiego, jakby bez niej nie potrafił nawet oddychać. Mimo to nie przyznał się, że ją kocha, dopóki ona nie dotarła do swojej granicy i po prostu nie odeszła.
Okrutny Raj - Romans mafijny
Wykręcenie tyłkiem numeru do własnego szefa…
I zostawienie mu sprośnej poczty głosowej, kiedy jesteś, yyy… „w trakcie” myślenia o nim.
Praca jako osobista asystentka Rusłana Orłowa to robota rodem z piekła.
Po długim dniu, podczas którego spełniam każdą zachciankę tego miliardera, potrzebuję jakiegoś ujścia dla stresu.
Więc kiedy tamtego wieczoru wracam do domu, robię dokładnie to.
Problem w tym, że moje myśli wciąż kręcą się wokół tego szef-dupka, który rujnuje mi życie.
I niech będzie—bo ze wszystkich licznych grzechów Rusłana, to że jest tak cholernie przystojny, może być najniebezpieczniejsze.
Dziś w nocy fantazje o nim są dokładnie tym, czego potrzebuję, żeby przekroczyć granicę.
Ale kiedy spuszczam wzrok na telefon, przygnieciony obok mnie,
jest.
Poczta głosowa: 7 minut i 32 sekundy…
Wysłana do Rusłana Orłowa.
Wpada we mnie panika i ciskam telefon przez pokój.
Tyle że nie da się cofnąć szkód wyrządzonych przez moje bardzo głośne „O”.
Więc co ja mogę zrobić?
Plan był prosty: unikać go i udawać, że to się nigdy nie wydarzyło.
Poza tym—kto tak zajęty w ogóle odsłuchuje pocztę głosową, co?
Tylko że kiedy on wpisuje mi w kalendarz spotkanie jeden na jeden ze mną na równe 7 minut i 32 sekundy,
jedno jest pewne:
On.
Słyszał.
Wszystko.
Nietykalna (Kolekcja Serii Awatar Księżyca)
Jego duża ręka gwałtownie chwyciła mnie za gardło, unosząc mnie z ziemi bez wysiłku. Jego palce drżały przy każdym uścisku, zaciskając drogi oddechowe niezbędne do mojego życia.
Zakaszlałam; dusiłam się, gdy jego gniew przenikał przez moje pory i spalał mnie od środka. Ilość nienawiści, jaką Neron do mnie żywi, jest ogromna, i wiedziałam, że nie wyjdę z tego żywa.
„Jakbym miał uwierzyć morderczyni!” Głos Nerona był przenikliwy w moich uszach.
„Ja, Neron Malachi Prince, Alfa stada Księżycowego Cyrkonu, odrzucam cię, Halimo Zira Lane, jako moją partnerkę i Lunę.” Rzucił mnie na ziemię jak śmiecia, zostawiając mnie, bym łapała powietrze. Następnie podniósł coś z ziemi, przewrócił mnie i przeciął.
Przeciął przez mój Znak Stada. Nożem.
„I tym samym skazuję cię na śmierć.”
Odrzucona w swoim własnym stadzie, młoda wilkołaczyca zostaje uciszona przez miażdżący ciężar i wolę wilków, którzy chcą, by cierpiała. Po tym, jak Halima zostaje fałszywie oskarżona o morderstwo w stadzie Księżycowego Cyrkonu, jej życie rozpada się w popiół niewolnictwa, okrucieństwa i przemocy. Dopiero po odnalezieniu prawdziwej siły wilka może mieć nadzieję na ucieczkę od koszmarów przeszłości i ruszenie naprzód...
Po latach walki i leczenia, Halima, ocalała, ponownie staje w konflikcie z dawnym stadem, które kiedyś skazało ją na śmierć. Poszukuje się sojuszu między jej dawnymi oprawcami a rodziną, którą znalazła w stadzie Księżycowego Granatu. Dla kobiety, która teraz jest znana jako Kiya, idea wzrastającego pokoju tam, gdzie leży trucizna, jest mało obiecująca. Gdy narastający hałas urazy zaczyna ją przytłaczać, Kiya staje przed jednym wyborem. Aby jej ropiejące rany naprawdę się zagoiły, musi stawić czoła swojej przeszłości, zanim ta pochłonie Kiyę tak, jak pochłonęła Halimę. W rosnących cieniach ścieżka do przebaczenia zdaje się pojawiać i znikać. W końcu nie można zaprzeczyć mocy pełni księżyca - a dla Kiyi może się okazać, że wezwanie ciemności będzie równie nieustępliwe...
Ta książka jest przeznaczona dla dorosłych czytelników, ponieważ porusza wrażliwe tematy, w tym: myśli lub działania samobójcze, przemoc i traumy, które mogą wywołać silne reakcje. Prosimy o rozwagę.
————Nietykalna Księga 1 z serii Awatar Księżyca
UWAGA: To jest zbiór serii Awatar Księżyca autorstwa Marii Solarii. Zawiera Nietykalną i Niezrównoważoną, a w przyszłości będzie zawierać resztę serii. Oddzielne książki z serii są dostępne na stronie autorki. :)
W łóżku z jej dupkowatym szefem
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda
Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.
Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.
Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.
Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.
Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.
Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.
Wybrana przez Wampirze Bliźniaki
Dotyk Luciena był zimny, a jednak płonęłam gorącym pragnieniem, pożądaniem i potrzebą.
Jego usta były tak miękkie, a on całował mnie z tą samą potrzebą, która sprawiła, że moje majtki były przemoczone.
Nagle drzwi się otworzyły i wszedł jego bliźniak, jego czerwone oczy ogarnęły scenę, gdy ja zaskoczona i pełna przyjemności westchnęłam, bo Lucien zanurzył swoje palce w mojej mokrej cipce.
Violet była przyzwyczajona do maltretowania i zdrad swojego partnera. Nie mogła nigdzie uciec, był Betą, a wszystkie jej próby ucieczki spotykały się z przemocą.
Ale potem przesadził, sprzedając ją słynnym Wampirom Bliźniakom.
Reed i Liam Knight, nieśmiertelni, przeklęci wampirzy Książęta, którzy przysięgli nigdy nie zaakceptować bratniej duszy, wygrali grę hazardową przeciwko partnerowi Violet i aby go ukarać, zażądali jedynej rzeczy, którą wilkołak powinien cenić ponad wszystko inne – swojej partnerki.
Ale zamiast się opierać, on chętnie im ją dostarcza.
Gdy tylko ją zobaczyli, obaj zakochali się w niej od pierwszego wejrzenia.
Uznali, że to musi być czary, biorąc pod uwagę tajemniczą aurę wokół niej. Nawet podejrzewali, że jej partner mógł wysłać ją z misją zniszczenia ich.
Więc zrobili z niej swoją służącą, ale przeznaczenie i los miały inny plan i Książęta Bliźniacy będą musieli głęboko przetestować swoją wolę.
Czytaj dalej, aby dowiedzieć się, jak kończy się ta historia odwróconego haremu.
Zdeprawowany Anioł - Romans mafijny
Alexis nigdy nie powinna była postawić stopy w moim świecie.
Tacy faceci jak ja brudzą takie dziewczyny jak ona. Zabieramy im niewinność i rozszarpujemy ją na strzępy.
Ona myśli, że jest twarda. Myśli, że da sobie ze mną radę.
Ale nie ma pojęcia, jak głęboko sięga mój mrok.
Najlepiej było, że wziąłem ją na jedną noc i zostawiłem za sobą.
Cokolwiek więcej byłoby zwyczajnie okrutne.
Myślałem, że widziałem Alexis Wright po raz ostatni.
Więc wyobraź sobie moje zdziwienie, gdy dwa lata później otwierają się drzwi do mojego gabinetu…
I ona wchodzi.
Dziewczyna, którą zniszczyłem. Dziewczyna, którą pożarłem.
Teraz, kiedy znowu stoi przede mną, mam do niej tylko dwa pytania:
Po pierwsze — co ona tu robi?
A po drugie…
Co ona ma na myśli, mówiąc: „nasze dziecko”?
Związana z jej Alfa Instruktorem
Kilka tygodni później na salę wchodzi nasz nowy instruktor walki, alfa. Regis. Ten facet z lasu. Jego spojrzenie od razu chwyta się mojego i wiem, że mnie rozpoznaje. Wtedy moja skrywana tajemnica uderza we mnie jak cios w brzuch: jestem w ciąży.
Ma dla mnie propozycję, która splata nas jeszcze mocniej. Ochrona… czy złota klatka? Szepty robią się coraz bardziej jadowite, mrok zaczyna się zacieśniać. Dlaczego tylko ja nie mam wilka? Czy on jest moim wybawieniem… czy pociągnie mnie prosto na dno?












