
W ciąży przed sprzedaniem miliarderowi CEO
Ruby · Zakończone · 273.3k słów
Wstęp
Jestem Nora Frost—nie, Nora Traynor—sprzedana jak tania towar przez moich chciwych rodziców za 100 milionów dolarów Aleksandrowi Claflinowi, dzikiemu miliarderowi z Kingsley City. Po ślubie odkrył moje tajemne ciąży i wybuchł: nazwał mnie dziwką i żądał zabicia "bękarta" w moim łonie.
Szok? To dziecko było jego—poczęte podczas naszej brudnej, namiętnej jednorazowej nocy. Zmiękł, oddając mi się z desperacką miłością, przysięgając wieczną rodzinę... aż wypadek samochodowy wymazał z jego pamięci tylko mnie—każdy ślad Nory, naszego dziecka, naszej miłości—podczas gdy pamiętał wszystkich innych. Wtedy wkroczyła jego manipulacyjna eks, Vivian Brooks, wślizgując się jak jadowity wąż.
I złapałam ich w trakcie: "O, kura, Aleksandrze, pieprz mnie mocniej—głębiej!" jęczała, "Tak! Napełnij mnie, kochanie—spraw, żebym krzyczała!" "KURA TAK! DOCHODZĘ!" wrzeszczała, jego ryczący orgazm wylewał się w nią, gdy upadli w splątanej ekstazie.
Zrozpaczona, uciekłam. Pięć lat później wracam z naszym synem—mini-Aleksandrem, z przenikliwymi zielonymi oczami i ciemnymi włosami. Kiedy go zobaczył, przyszło zrozumienie: to nie jest proste. Gdy zakopane prawdy wybuchają, a Aleksander poluje na mnie z obsesyjną furią, jedno palące pytanie rozpala: Czy nasz odnowiony ogień nas uzdrowi... czy zniszczy wszystko?
Rozdział 1
Nora's POV
VIP room w Vibe był cholerną czarną dziurą, gdy pchnęłam drzwi. Tekst był jasny: Pokój 7, północ.
„Halo?” szepnęłam, mrużąc oczy w duszącej ciemności.
Wysoka sylwetka poruszyła się na kanapie po drugiej stronie pokoju. Nawet w całkowitej ciemności mogłam dostrzec te szerokie ramiona, tę dominującą aurę. Moje serce zabiło szybciej. Cholera, on tu jest. Naprawdę przyszedł.
Zanim zdążyłam cokolwiek powiedzieć, postać podniosła się i w trzech potężnych krokach zbliżyła się do mnie. Silne ręce zacisnęły się na mojej talii, przyciągając mnie do twardej jak skała piersi.
„Potrzebuję cię. Teraz,” warknął głęboki, chropowaty głos, przesyłając dreszcz w dół mojego kręgosłupa, aż do samego wnętrza.
Jego głos brzmiał inaczej – bardziej surowo, pierwotnie niż pamiętałam – ale nie obchodziło mnie to. Po miesiącach tego gorąco-zimnego gówna, w końcu tu byliśmy.
Odpowiedziałam, wspinając się na palce i zderzając moje usta z jego. Sukienka zsunęła się, zostawiając mnie nagą przed nim.
Prowadził mnie do tyłu, aż moje nogi uderzyły o coś, co przypominało łóżko. Jego usta zawładnęły mną, eksplorując z umiejętnością, która wyrwała jęk z mojego gardła, jego ręce odnajdywały każde miejsce, które sprawiało, że wyginałam się w jego stronę, desperacko pragnąc więcej.
„Cholera, jesteś taka mokra dla mnie,” wyszeptał, jego głos ociekający pożądaniem, gdy wsunął dwa palce do środka, rozciągając mnie, sprawiając, że westchnęłam i chwyciłam jego ramiona.
„Więcej,” błagałam, mój głos był złamanym szeptem, biodra kołysały się przeciwko jego dłoni. „Potrzebuję cię w sobie.”
Nie kazał mi czekać. Gdy w końcu we mnie wszedł, jego gruby kutas wypełnił mnie po brzegi, uczucie było przytłaczające. Był ogromny, rozciągając mnie w sposób, którego się nie spodziewałam, każdy pchnięcie było surowe i nieustępliwe, jakby rościł sobie prawo do każdego cala mnie. Nie wiedziałam, czy to ciemność, czy coś innego, ale pieprzył jak opętany, każdy ruch ociekał desperacką potrzebą.
„Cholera, czujesz się tak dobrze,” jęknęłam.
„Weź to wszystko,” warknął, jego tempo było brutalne, biodra uderzały o moje, mokry dźwięk naszych ciał odbijał się echem w ciemności. Jego usta zderzyły się z moimi, gdy próbowałam znowu mówić, jego język dominował nad moim, gdy pieprzył mnie mocniej.
Krzyknęłam w jego ramię, gdy orgazm rozerwał mnie na kawałki, moja cipka pulsowała wokół niego, dojąc każdą ostatnią kroplę, gdy wytrysnął we mnie. Osunął się na mnie, nasze spocone ciała splątane, klatki piersiowe ciężko oddychające. Czułam lepkie ciepło jego nasienia wypływające ze mnie, surowe przypomnienie tego, co właśnie zrobiliśmy.
„Nigdy nie czułam czegoś takiego,” wyszeptałam, wtulając się w jego ciepło, wdychając zapach, który był nieznany, ale cholernie uzależniający.
Mruknął, niskim, zadowolonym dźwiękiem, jego oddech zwalniał, gdy zmęczenie przejmowało kontrolę. Złożyłam leniwy pocałunek na tym, co myślałam, że było jego ramieniem, głupi uśmiech pojawił się na moich ustach, gdy sen mnie pochłonął.
Światło słoneczne przebiło się przez moje powieki jak nóż, przywracając mnie do rzeczywistości. Przepyszny ból między moimi udami krzyczał, że to nie był sen.
Sięgnęłam wzdłuż łóżka, oczekując ciepłej skóry, ale znalazłam tylko zimne prześcieradła. „Sam?” zachrypiałam, siadając i ściskając prześcieradło przy piersi.
Pokój był pusty. Bez notatki. Bez wiadomości. Tylko bałagan po naszej nocy – zmięte prześcieradła, delikatny zapach seksu i zaschnięte resztki jego nasienia na moich udach.
Czy to był sen? zastanawiałam się, aż znowu poczułam ból. Hell no, to było prawdziwe.
„Sam?” zawołałam głośniej, mój głos odbijał się od pustych ścian. Znowu odszedł. Dlaczego, do cholery, myślałam, że tym razem będzie inaczej?
Wyciągnęłam telefon z porzuconej torebki, palce zawisły nad klawiaturą, zanim napisałam: "Dlaczego, do cholery, wyszedłeś bez słowa?"
Wiadomość dostarczona. Brak odpowiedzi. Pięć minut zamieniło się w dziesięć. Nic. Poddałam się, wlokąc swoje nieszczęśliwe ciało z łóżka, by zebrać swoje ubrania.
Rezydencja rodziny Frostów stała w cichej dzielnicy podmiejskiej. Otworzyłam frontowe drzwi, przygotowując się na wykład o zostawaniu na noc poza domem.
Zamiast tego, moja matka, Mable Frost, rzuciła się w moją stronę z uśmiechem. "Kochanie! Wreszcie jesteś w domu!" Przytuliła mnie, przytuliła. W ciągu ponad dwudziestu lat mogłabym policzyć jej uściski na palcach jednej ręki.
"Mamo?" Cofnęłam się, mrużąc oczy. "Co tu się, do cholery, dzieje?"
"Czekaliśmy na ciebie," mój ojciec, Greg Frost, wyszedł z jadalni, uśmiechając się. "Mamy niesamowitą wiadomość!"
W jadalni, na stole były rozłożone wszystkie moje ulubione potrawy: tosty francuskie, jajka benedyktyńskie, sałatka owocowa, a nawet moja ukochana mrożona kawa.
"Co się dzieje?" zapytałam, powoli podchodząc do stołu.
Tata wyciągnął krzesło: "Siadaj, księżniczko. Świętujemy!"
"Świętujemy co dokładnie?" zapytałam, siadając ostrożnie.
Podniósł filiżankę kawy z tajemniczym uśmiechem: "Rodzina Claflinów wybrała ciebie. Za tydzień poślubisz Alexandra Claflina."
Widelec wypadł mi z ręki na talerz: "CO? Alexander Claflin? Ten miliarder w stanie wegetatywnym? Oszaleliście?"
"Nora, język!" skarciła mnie mama, choć jej uśmiech pozostał.
"Przecież mam chłopaka—Sama!" protestowałam, "Jak mogliście to w ogóle rozważyć?"
Mama machnęła ręką: "Nie bądź śmieszna, kochanie. Claflinowie są znacznie bogatsi od Nortonów. Rodzina Sama nigdy cię nie zaakceptowała z powodu naszego skromnego pochodzenia, ale teraz wyjdziesz za Claflina! Czy to nie wspaniałe?"
"Wspaniałe? Sprzedajecie mnie!" Wstałam, trzęsąc się z wściekłości.
Wyraz twarzy taty stwardniał: "Rodzina Claflinów zaoferowała nam sto milionów dolarów, Nora. Jeśli teraz się wycofamy, nie tylko stracimy te pieniądze, ale będziemy czarną listą w tym mieście na całe życie!"
"Nie obchodzi mnie to!" krzyknęłam, "Jestem waszą córką! Nawet jeśli nie kochacie mnie aż tak bardzo, nie możecie mnie po prostu sprzedać do człowieka w stanie wegetatywnym!"
Mama zaśmiała się zimno: "Moja droga słodka córko, myślę, że nadszedł czas, aby ci coś powiedzieć. Nie jesteś naszą biologiczną córką. Adoptowaliśmy cię, kiedy miałaś dwa lata. Wychowaliśmy cię przez dwadzieścia dwa lata—powinnaś być wdzięczna. Wychodząc za Claflina, rodząc dziedzica, staniesz się najbardziej szanowaną kobietą w tym mieście."
Jej słowa uderzyły mnie jak policzek. Świat zawirował wokół mnie, gdy nagle poczułam zawroty głowy. Nie jestem ich biologiczną córką? Lata pytań nagle nabrały sensu: dlaczego nigdy nie czułam, że należę, dlaczego zawsze trzymali dystans...
Bez słowa pobiegłam na górę do swojej sypialni i zatrzasnęłam drzwi. Padłam na łóżko, łzy zamazywały mi wzrok. Drżącymi rękami chwyciłam telefon—potrzebowałam Sama. On wiedziałby, co robić.
Wciąż brak odpowiedzi na mój wcześniejszy tekst. Wkurzona, otworzyłam Instagram, by oderwać się od tego koszmaru.
Pierwszy post zatrzymał moje serce.
Sam. Mój Sam. Z ręką wokół jakiejś oszałamiającej blondynki, jej diamentowy pierścionek zaręczynowy błyszczał jak cholerny reflektor. Podpis: "Odliczanie do wieczności z Emily Hamilton. #zaręczyny #Europetour"
Telefon wypadł mi z odrętwiałych palców, uderzając o łóżko z głuchym dźwiękiem.
Jeśli Sam jest w Europie ze swoją narzeczoną… to z kim, do cholery, spałam ostatniej nocy?
Ostatnie Rozdziały
#246 Rozdział 246: Kiedy małe dzieci rządzą światem
Ostatnia Aktualizacja: 1/1/2026#245 Rozdział 245: Bliźniaczka niespodzianka Jasona
Ostatnia Aktualizacja: 1/1/2026#244 Rozdział 244: Dziesięć lat później, o co warto walczyć
Ostatnia Aktualizacja: 1/1/2026#243 Rozdział 243: Prawdziwa propozycja Aleksandra
Ostatnia Aktualizacja: 1/1/2026#242 Rozdział 242: Zbyt wiele zbiegów okoliczności
Ostatnia Aktualizacja: 1/1/2026#241 Rozdział 241: Gdzie jest Aleksander?
Ostatnia Aktualizacja: 1/1/2026#240 Rozdział 240: Czy Aleksander ma dziecko z kimś innym?
Ostatnia Aktualizacja: 1/1/2026#239 Rozdział 239: Była w ciąży!
Ostatnia Aktualizacja: 1/1/2026#238 Rozdział 238: Kim jest teraz twój tata?
Ostatnia Aktualizacja: 1/1/2026#237 Rozdział 237: Porzuć ustawę, Kiddo
Ostatnia Aktualizacja: 1/1/2026
Może Ci się spodobać 😍
Uderzyłam mojego narzeczonego—poślubiłam jego miliardowego wroga
Technicznie rzecz biorąc, Rhys Granger był teraz moim narzeczonym – miliarder, zabójczo przystojny, chodzący mokry sen Wall Street. Moi rodzice wepchnęli mnie w to zaręczyny po tym, jak Catherine zniknęła, i szczerze mówiąc? Nie miałam nic przeciwko. Podkochiwałam się w Rhysie od lat. To była moja szansa, prawda? Moja kolej, by być wybraną?
Błędnie.
Pewnej nocy uderzył mnie. Przez kubek. Głupi, wyszczerbiony, brzydki kubek, który moja siostra dała mu lata temu. Wtedy mnie olśniło – on mnie nie kochał. Nawet mnie nie widział. Byłam tylko ciepłym ciałem zastępującym kobietę, którą naprawdę chciał. I najwyraźniej nie byłam warta nawet tyle, co podrasowana filiżanka do kawy.
Więc uderzyłam go z powrotem, rzuciłam go i przygotowałam się na katastrofę – moich rodziców tracących rozum, Rhysa rzucającego miliarderską furię, jego przerażającą rodzinę knującą moją przedwczesną śmierć.
Oczywiście, potrzebowałam alkoholu. Dużo alkoholu.
I wtedy pojawił się on.
Wysoki, niebezpieczny, niesprawiedliwie przystojny. Taki mężczyzna, który sprawia, że chcesz grzeszyć tylko przez jego istnienie. Spotkałam go tylko raz wcześniej, a tej nocy akurat był w tym samym barze co ja, pijana i pełna litości dla siebie. Więc zrobiłam jedyną logiczną rzecz: zaciągnęłam go do pokoju hotelowego i zerwałam z niego ubrania.
To było lekkomyślne. To było głupie. To było zupełnie nierozsądne.
Ale było też: Najlepszy. Seks. W. Moim. Życiu.
I, jak się okazało, najlepsza decyzja, jaką kiedykolwiek podjęłam.
Bo mój jednonocny romans nie był po prostu jakimś przypadkowym facetem. Był bogatszy od Rhysa, potężniejszy od całej mojej rodziny i zdecydowanie bardziej niebezpieczny, niż powinnam się bawić.
I teraz, nie zamierza mnie puścić.
Po Romansie: W Ramionach Miliardera
W moje urodziny zabrał ją na wakacje. Na naszą rocznicę przyprowadził ją do naszego domu i kochał się z nią w naszym łóżku...
Zrozpaczona, podstępem zmusiłam go do podpisania papierów rozwodowych.
George pozostał obojętny, przekonany, że nigdy go nie opuszczę.
Jego oszustwa trwały aż do dnia, kiedy rozwód został sfinalizowany. Rzuciłam mu papiery w twarz: "George Capulet, od tej chwili wynoś się z mojego życia!"
Dopiero wtedy panika zalała jego oczy, gdy błagał mnie, żebym została.
Kiedy jego telefony zalały mój telefon później tej nocy, to nie ja odebrałam, ale mój nowy chłopak Julian.
"Nie wiesz," zaśmiał się Julian do słuchawki, "że porządny były chłopak powinien być cichy jak grób?"
George zgrzytał zębami: "Daj mi ją do telefonu!"
"Obawiam się, że to niemożliwe."
Julian delikatnie pocałował moje śpiące ciało wtulone w niego. "Jest wykończona. Właśnie zasnęła."
Accardi
Jej kolana się ugięły i gdyby nie jego uchwyt na jej biodrze, upadłaby. Wsunął swoje kolano między jej uda jako dodatkowe wsparcie, na wypadek gdyby potrzebował rąk gdzie indziej.
"Czego chcesz?" zapytała.
Jego usta musnęły jej szyję, a ona jęknęła, gdy przyjemność, którą przyniosły jego usta, rozlała się między jej nogami.
"Twojego imienia," wyszeptał. "Twojego prawdziwego imienia."
"Dlaczego to takie ważne?" zapytała, po raz pierwszy ujawniając, że jego przypuszczenie było trafne.
Zaśmiał się cicho przy jej obojczyku. "Żebym wiedział, jakie imię wykrzyczeć, gdy znów w ciebie wejdę."
Genevieve przegrywa zakład, na którego spłatę nie może sobie pozwolić. W ramach kompromisu zgadza się przekonać dowolnego mężczyznę, którego wybierze jej przeciwnik, aby poszedł z nią do domu tej nocy. Nie zdaje sobie sprawy, że mężczyzna, którego wskaże przyjaciółka jej siostry, siedzący samotnie przy barze, nie zadowoli się tylko jedną nocą z nią. Nie, Matteo Accardi, Don jednej z największych gangów w Nowym Jorku, nie robi jednonocnych przygód. Nie z nią.
Moja Oznaczona Luna
„Tak.”
Wypuszcza powietrze, podnosi rękę i ponownie uderza mnie w nagi tyłek... mocniej niż wcześniej. Dyszę pod wpływem uderzenia. Boli, ale jest to takie gorące i seksowne.
„Zrobisz to ponownie?”
„Nie.”
„Nie, co?”
„Nie, Panie.”
„Dobra dziewczynka,” przybliża swoje usta, by pocałować moje pośladki, jednocześnie delikatnie je głaszcząc.
„Teraz cię przelecę,” sadza mnie na swoich kolanach w pozycji okrakiem. Nasze spojrzenia się krzyżują. Jego długie palce znajdują drogę do mojego wejścia i wślizgują się do środka.
„Jesteś mokra dla mnie, maleńka,” mówi z zadowoleniem. Rusza palcami w tę i z powrotem, sprawiając, że jęczę z rozkoszy.
„Hmm,” Ale nagle, jego palce znikają. Krzyczę, gdy moje ciało tęskni za jego dotykiem. Zmienia naszą pozycję w sekundę, tak że jestem pod nim. Oddycham płytko, a moje zmysły są rozproszone, oczekując jego twardości we mnie. Uczucie jest niesamowite.
„Proszę,” błagam. Chcę go. Potrzebuję tego tak bardzo.
„Więc jak chcesz dojść, maleńka?” szepcze.
O, bogini!
Życie Apphii jest ciężkie, od złego traktowania przez członków jej stada, po brutalne odrzucenie przez jej partnera. Jest sama. Pobita w surową noc, spotyka swojego drugiego szansowego partnera, potężnego, niebezpiecznego Lykańskiego Alfę, i cóż, czeka ją jazda życia. Jednak wszystko się komplikuje, gdy odkrywa, że nie jest zwykłym wilkiem. Dręczona zagrożeniem dla swojego życia, Apphia nie ma wyboru, musi stawić czoła swoim lękom. Czy Apphia będzie w stanie pokonać zło, które zagraża jej życiu i w końcu będzie szczęśliwa ze swoim partnerem? Śledź, aby dowiedzieć się więcej.
Ostrzeżenie: Treści dla dorosłych
Zabawa z Ogniem
„Wkrótce sobie porozmawiamy, dobrze?” Nie mogłam mówić, tylko wpatrywałam się w niego szeroko otwartymi oczami, podczas gdy moje serce biło jak oszalałe. Mogłam tylko mieć nadzieję, że to nie mnie szukał.
Althaia spotyka niebezpiecznego szefa mafii, Damiana, który zostaje zauroczony jej dużymi, niewinnymi zielonymi oczami i nie może przestać o niej myśleć. Althaia była ukrywana przed tym niebezpiecznym diabłem. Jednak los przyprowadził go do niej. Tym razem nie pozwoli jej już odejść.
Zacznij Od Nowa
© 2020-2021 Val Sims. Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część tej powieści nie może być reprodukowana, dystrybuowana ani transmitowana w jakiejkolwiek formie ani za pomocą jakichkolwiek środków, w tym fotokopii, nagrywania lub innych metod elektronicznych czy mechanicznych, bez uprzedniej pisemnej zgody autora i wydawców.
Zakazane pragnienie króla Lykanów
Te słowa spłynęły okrutnie z ust mojego przeznaczonego-MOJEGO PARTNERA.
Odebrał mi niewinność, odrzucił mnie, dźgnął, a potem kazał zabić w naszą noc poślubną. Straciłam swoją wilczycę, pozostawiona w okrutnym świecie, by znosić ból sama...
Ale tej nocy moje życie przybrało inny obrót - obrót, który wciągnął mnie do najgorszego piekła możliwego.
Jednego momentu byłam dziedziczką mojego stada, a następnego - niewolnicą bezwzględnego Króla Lykanów, który był na skraju obłędu...
Zimny.
Śmiertelny.
Bez litości.
Jego obecność była samym piekłem.
Jego imię szeptem terroru.
Przyrzekł, że jestem jego, pożądana przez jego bestię; by zaspokoić, nawet jeśli miałoby to mnie złamać
Teraz, uwięziona w jego dominującym świecie, muszę przetrwać mroczne uściski Króla, który miał mnie owiniętą wokół palca.
Jednak w tej mrocznej rzeczywistości kryje się pierwotny los...
Gdy Kontrakty Zamieniają się w Zakazane Pocałunki
*
Kiedy Amelia Thompson podpisała ten kontrakt małżeński, nie wiedziała, że jej mąż był tajnym agentem FBI.
Ethan Black podszedł do niej, aby zbadać Viktor Group—skorumpowaną korporację, w której pracowała jej zmarła matka. Dla niego Amelia była tylko kolejnym tropem, możliwie córką spiskowca, którego miał zniszczyć.
Ale trzy miesiące małżeństwa zmieniły wszystko. Jej ciepło i zaciekła niezależność rozmontowały każdą obronę wokół jego serca—aż do dnia, kiedy zniknęła.
Trzy lata później wraca z ich dzieckiem, szukając prawdy o śmierci swojej matki. I nie jest już tylko agentem FBI, ale człowiekiem desperacko pragnącym ją odzyskać.
Kontrakt małżeński. Dziedzictwo zmieniające życie. Zdrada łamiąca serce.
Czy tym razem miłość przetrwa największe oszustwo?
Kontraktowa Żona Prezesa
Po Jednej Nocy z Alfą
Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.
Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.
Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.
W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.
"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.
"Kto do cholery jest Jason?"
Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.
Uciekłam, ratując swoje życie!
Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!
Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.
Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”
Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.
OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Narzeczona Wojennego Boga Alpha
Jednak Aleksander jasno określił swoją decyzję przed całym światem: „Evelyn jest jedyną kobietą, którą kiedykolwiek poślubię.”
Od Przyjaciela Do Narzeczonego
Savannah Hart myślała, że przestała kochać Deana Archera – dopóki jej siostra, Chloe, nie ogłosiła, że wychodzi za niego. Za tego samego mężczyznę, którego Savannah nigdy nie przestała kochać. Mężczyznę, który złamał jej serce… i teraz należy do jej siostry.
Tydzień weselny w New Hope. Jeden dwór pełen gości. I bardzo zgorzkniała druhna.
Aby to przetrwać, Savannah przyprowadza na wesele swojego przystojnego, schludnego najlepszego przyjaciela, Romana Blackwooda. Jedynego mężczyznę, który zawsze ją wspierał. On jest jej coś winien, a udawanie jej narzeczonego? Żaden problem.
Dopóki fałszywe pocałunki nie zaczynają wydawać się prawdziwe.
Teraz Savannah jest rozdarta między kontynuowaniem udawania… a ryzykowaniem wszystkiego dla jedynego mężczyzny, w którym nigdy nie miała się zakochać.












