Rozdział 212: Ból z jego ciężkiej nocy

Punkt widzenia Nory

Mój okres wreszcie się skończył wczoraj, dzięki Bogu, a Alexander? Przez cały tydzień był jak dzikie zwierzę w klatce, oczy płonęły tym dzikim głodem za każdym razem, gdy tylko go musnęłam. Drażniłam go bezlitośnie przez te dni czerwonej flagi – paradowałam w skąpej bieliźnie, o...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie