Rozdział 20: Nawiedzony przez jej uśmiech

Niebieskie oczy Daria były zimne jak zima. Jego szczęka zacisnęła się tak mocno, że mięśnie na twarzy przesunęły się jak u drapieżnika gotowego do ataku.

Z przyciemnianych szyb swojego samochodu obserwował Milę.

Stała przed lotniskiem z Matteo De Lucą.

Przytulili się.

Prosty uścisk. Ale dla Dari...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie