Rozdział 264 — Gdzie jest Matteo

Muzyka unosiła się lekko po całej ogromnej sali, ale serce Eleny wcale nie było spokojne.

Miękkie, kojące brzmienie kwartetu smyczkowego oplatało złote żyrandole pod sufitem, wypełniając tę balową salę o standardzie siedmiu gwiazdek elegancją i ciepłem. Ołtarz stał pod warstwami białych róż i krysz...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie