Rozdział 35: Ukradziony z jego ramion

Gala tętniła życiem, muzyką i śmiechem, ale wewnątrz piersi Mili jej serce biło cicho z nerwów.

Balowa sala lśniła pod wielkimi żyrandolami, a powietrze wibrowało elegancką rozmową. Książę Rowan prowadził Milę przez morze błyszczących gości. Jego dłoń spoczywała delikatnie na jej dolnych plecach, p...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie