Rozdział 1

Kyra's POV

Czy to było błogosławieństwo poślubić swojego najlepszego przyjaciela?

Nie byłam pewna, co o tym myślał Nathan. Ale dla mnie, zostanie jego wybraną partnerką było spełnieniem marzeń. A teraz - co było jeszcze bardziej cudowne - mieliśmy mieć naszego pierwszego szczeniaka.

"Gratulacje, Luno Kyro." Lekarka z watahy powiedziała radośnie, widząc szok w moich oczach, "Właśnie mamy przywitać pierwszego dziedzica Alfy w naszej watasze."

Podświadomie dotknęłam swojego brzucha, nadal nie mogłam uwierzyć, że tam leży szczeniak. Czy dobrze usłyszałam? Byłam w ciąży? Byłam w ciąży ze szczeniakiem Nathana! Po trzech latach jako jego Luna, wreszcie noszę szczeniaka, który będzie dziedzicem mojego partnera, przyszłością Watahy Nocnego Zmierzchu.

"Sylvio," wyszeptałam do mojej wilczycy, "będziemy matkami."

Moja wilczyca poruszyła się we mnie, jej obecność była ciepła i ochronna.

W drodze ze szpitala, nie mogłam się doczekać, by powiedzieć Nathanowi o naszym szczeniaku. Zastanawiałam się, jaka będzie jego reakcja. Czy zawyje z radości? Czy mnie pocałuje i wszystko? Bogini, ledwo mogłam się powstrzymać.

Objęłam swoją zaczerwienioną twarz, fantazjując. Ale w momencie, gdy poczułam chłód prostego pierścionka na palcu, moje dziko bijące serce uspokoiło się. Prawie zapomniałam, że Nathan nie był typem, który pragnął mieć szczeniaki, zwłaszcza gdy nasze małżeństwo było zaaranżowane przez nasze rodziny.

Nasze rodziny były przyjaciółmi od dawna. Nasze małżeństwo miało również wzmocnić sojusz między Watahą Nocnego Zmierzchu a Watahą Cienia Kruka.

Nathan był kompletnym dżentelmenem, zarówno jako przyjaciel, jak i partner. Za każdym razem, gdy uprawialiśmy seks, był uważny, ale ostrożny - ostrożny, by nie naznaczyć mnie swoim znakiem. Bez ugryzienia, bez stałego związku.

Mówił, że nie ma potrzeby dodawać dodatkowych kajdan, kiedy nie jesteśmy gotowi.

Ten szczeniak, w pewnym sensie, był poza planem.

Moje myśli stawały się niespokojne, gdy siedziałam w samochodzie. Czy to będzie dla niego dobra wiadomość?

"Popadasz w spiralę," wymruczała Sylvia w mojej głowie. "Przestań za dużo myśleć. Jest twoim partnerem. Będzie szczęśliwy."

"Luno Kyro, czy wszystko w porządku? Czy mam wysłać myślowe połączenie do Alfy Nathana?" Mój prywatny kierowca, Luke - lojalny wojownik z watahy mojego ojca. Luke był niezawodny jak rodzina, ale jeśli miałam wybór, chciałam, żeby Nathan był pierwszym, który dowie się o tej wiadomości.

"Nie," pokręciłam głową, uśmiechając się uspokajająco do Luke'a. "Jest w samolocie. Porozmawiam z nim później osobiście." Tak, żebym mogła poczuć jego odpowiedź bezpośrednio z jego surowych emocji. Zawsze byłam w tym dobra.

Zamknęłam oczy, przypominając sobie dzień, kiedy poznałam Nathana.

Po tym, jak mój ojciec ponownie się ożenił, nigdy nie dogadywałam się z moim przyrodnim bratem Kieranem Carverem. W przeciwieństwie do jego delikatnej i pięknej matki, wyglądał na groźnego i brutalnego. Jego ramiona były pokryte tatuażami, a blizny na przedramionach świadczyły o poważnych walkach. Co najważniejsze, zawsze zachowywał się, jakby mnie nienawidził - patrzył złowrogo, gdy się śmiałam, drwił z moich hobby. Ale czasem łapałam go na tym, że się na mnie gapił, gdy myślał, że nie patrzę. Dziwne. Aby uciec z tego domu, przeniosłam się do nowego liceum.

Pierwszego dnia w nowej szkole zobaczyłam Nathana na korytarzu między lekcjami. Jego jasny uśmiech w słońcu był tak olśniewający. Długo zanim zostaliśmy najlepszymi przyjaciółmi, zakochałam się w nim od pierwszego wejrzenia. Ale to była tylko nieodwzajemniona miłość, dobrze o tym wiedziałam.

W liceum byłam tylko nudnym kujonem w oczach innych, podczas gdy Nathan Anderson był błyszczącym rozgrywającym. Wszyscy byli zaskoczeni, że mogliśmy być przyjaciółmi. Mimo że pojawiały się niechęci, cieszyłam się z jego towarzystwa. Powoli zdałam sobie sprawę, że nie chcę być tylko jego przyjaciółką.

Jednak, gdy już miałam wyznać mu swoje uczucia, spotkał swoją przeznaczoną.

Pokręciłam głową, próbując pozbyć się tych smutnych wspomnień. Ścisnęłam obrączkę na palcu, mówiąc sobie, że przeszłość to przeszłość. Nathan powiedział, że to koniec i że teraz jestem jego żoną.

Starłam łzy z kącików oczu i otworzyłam drzwi do naszego domu. Moje serce uspokoiło się, gdy wdychałam zapach domu. Musiałam za dużo myśleć. Ta kobieta od dawna była poza naszym życiem, a moje małżeństwo z Nathanem było piękne jak bajka.

Spojrzałam na zegar na ścianie. W tym momencie Nathan powinien już wysiąść z samolotu. Był w podróży służbowej dla dobra stada przez ponad miesiąc.

Nathan był prezesem ADE, a ja właściwie wiceprezesem firmy. Stado Nightfall prowadzi ADE — czołową firmę wydającą magazyny modowe dla świata ludzi. Nasz tajny zespół operacyjny zajmuje się sprawami stada za kulisami, podczas gdy nasze zasoby modowe stanowią idealną przykrywkę. Niektórzy z naszych topowych modeli i projektantów to w rzeczywistości wilkołaki, które doskonale wtapiają się w ludzkie społeczeństwo. Oczywiście, w porównaniu do ludzi, mamy wiele unikalnych zdolności.

"Nathan, o której mniej więcej będziesz w domu? Mam ci coś do powiedzenia." Wysłałam mu myśl-link, ale nie odpowiedział. Naprawdę tęskniłam za Nathanem po miesiącu rozłąki.

Natychmiast wybrałam jego numer. Naprawdę chciałam teraz usłyszeć jego głos, wiedzieć, kiedy wróci do domu. Przygotowałabym dla niego dobry posiłek, a on nagrodziłby mnie słodkim pocałunkiem. A potem moglibyśmy mieć namiętny seks, jak ten, który dał mi noc przed swoją podróżą służbową. Ups, prawie zapomniałam, że teraz jestem w ciąży. Musiałam mu to powiedzieć najpierw, a potem moglibyśmy zrobić coś innego.

Z radością wyobrażałam sobie nasze urocze spotkanie, a moje serce zamarło, gdy w słuchawce usłyszałam kobiecy głos.

[Halo?]

Mój telefon wypadł mi z ręki i ciało zaczęło drżeć niekontrolowanie. NIE! To nie mogła być ona! To nie mogła być Sophia! Ona już była poza naszym życiem! Musiałam się przesłyszeć.

Wszystkie złe wspomnienia z liceum wróciły.

Nathan przemienił się, gdy miał 18 lat. Jego wilk, Alaric, od razu wiedział, że Sophia Gilbert była jego przeznaczoną. Sophia Gilbert była typową blond pięknością, za którą mężczyźni szaleli. Była popularną cheerleaderką w liceum, podczas gdy Nathan był gwiazdą drużyny futbolowej. Lepsze dopasowanie niż on i kujonka jak ja, prawda?

Nie wiem, dlaczego Sophia mnie tak nienawidziła. Może dlatego, że zawsze byłam blisko Nathana.

„O, patrzcie, to charytatywny przypadek Nathana,” mówiła za każdym razem, gdy przechodziłam obok, a jej przyjaciółki śmiały się za nią. Raz zamknęła mnie w kabinie łazienkowej, a jej koleżanki polały mnie lodowatą wodą przez drzwi. Stałam tam, drżąc w przemoczonych ubraniach, podczas gdy one chichotały. Innym razem „przypadkowo” uderzyła mnie tak mocno, że zostawiła czerwony ślad. „Ups,” powiedziała z fałszywym uśmiechem, „zapomniałam, że kujonki łatwo się siniaki.”

Najgorsze było, gdy zagoniły mnie w korytarzu po lekcji WF-u.

„Naprawdę myślisz, że on cię lubi? Nawet nie masz swojego wilka.” Sophia strzeliła gumą, podchodząc tak blisko, że czułam jej zapach. „On z tobą rozmawia tylko dlatego, że jego babcia mu kazała.”

Jedna z jej przyjaciółek złapała moje okulary. „Ile palców pokazuję, ślepa nietoperzyco?”

Próbowałam je odzyskać, ale Sophia chwyciła mnie za nadgarstek, jej paznokcie wbijając się w moją skórę. „Trzymaj się od niego z daleka,” syknęła. „Albo następnym razem, to nie tylko twoje okulary zostaną zniszczone.”

Zostawiły mnie tam, z rozmytym wzrokiem, gdy podnosiłam pęknięte okulary z podłogi.

Kiedy powiedziałam Nathanowi, co zrobiła i powiedziała Sophia, tylko się roześmiał.

„Nie masz jeszcze swojego wilka, bo to nie czas. Kiedy skończysz osiemnaście lat, twój wilk przyjdzie. Będę tam, żeby ci pomóc przy pierwszej przemianie.” powiedział, pocierając mi włosy jakbym była jakimś głupim szczeniakiem, „Sophia tylko się z tobą drażni, nie bierz tego na poważnie.”

Ale ja brałam.

Bo za każdym razem, gdy Sophia siadała z nim na lunchu, „przypadkowo” rozlewała swój napój na moje książki. Za każdym razem, gdy przechodziłam obok, szeptała: „On jest mój.” A kiedy Nathan nie patrzył, rzucała mi ten okrutny uśmiech – jakby czerpała przyjemność z ranienia mnie, gdzie on tego nie widział.

Moja duma nie mogła znieść takiego znęcania się, podczas gdy mój najlepszy przyjaciel zakochiwał się w takiej suce. Więc raz próbowałam trzymać się od nich z daleka, ale Nathan odmówił zniknięcia z mojego życia. Za każdym razem, gdy zanurzałam się w morzu książek i nauki, by o nich zapomnieć, Nathan pojawiał się w moich drzwiach, zapraszając mnie na zewnątrz. Nie mogłam odmówić jego czarującemu uśmiechowi; nie mogłam odmówić, gdy twierdził, że to jego obowiązek jako mojego najlepszego przyjaciela, zabrać mnie do prawdziwego świata.

Aby nie zrujnować naszej przyjaźni, mogłam tylko ukrywać swoje złamane serce, cicho odgrywając rolę jego najlepszej przyjaciółki u jego boku i patrząc na jego szczęśliwą twarz dla Sophii. W końcu zebrałam się na odwagę, by studiować za granicą, gdy dowiedziałam się, że Nathan planuje oświadczyć się Sophii. Jednak nigdy nie spodziewałam się, że babcia Nathana zadzwoni, błagając mnie o powrót.

Wróciłam w pośpiechu tylko po to, by zobaczyć bez życia Nathana. Jego wilk, Alaric, zamilkł przerażająco. Serce Nathana zostało poważnie zranione przez Sophię. Odrzuciła swojego przeznaczonego partnera. Mój ukochany słoneczny chłopiec zniknął, a moje serce krwawiło. Nienawidzę Sophii Gilbert, tej przeklętej suki!

Nathan nie powiedział nikomu, co się stało, tylko że skończył z Sophią. Babcia błagała mnie, żebym związała się z nim, aby ustabilizować stado. Nie rozumiałam, dlaczego się zgodził, aż do dnia, gdy usłyszałam, jak mówi: „Teraz nie ma znaczenia, kogo wezmę na Lunę.” Dla niego, poślubienie kogokolwiek innego niż Sophia, było tym samym.

To było tak cholernie bolesne, ale mimo to weszłam w to małżeństwo bez chwili zastanowienia. Mój ukochany chłopiec był złamany, a ja chciałam go naprawić, nie zważając na to, czy sama się przy tym zrujnuję.

Zasypiałam w domu, czując się tak niepewnie i zmartwiona. Obudziłam się w środku nocy, gdy poczułam, jak ktoś głaszcze mnie po policzku.

Powoli otworzyłam oczy i zdałam sobie sprawę, że zasnęłam w salonie.

Ktoś podniósł mnie z kanapy. Jego miętowy zapach mnie otoczył, ale pod nim czułam coś wiśniowego.

Spojrzałam na niego ciężkimi powiekami.

"Nathan..."

"Hmm," mruknął, idąc w stronę schodów. "Dlaczego spałaś na kanapie?"

Patrzyłam na jego twarz, gdy delikatnie położył mnie na łóżku. Pogłaskał mnie po włosach i pocałował w czoło. Moja wilczyca, Sylvia, zamruczała z zadowolenia.

Byliśmy rozdzieleni przez ponad miesiąc, moje ciało tęskniło za nim, a moje serce go pragnęło.

"Gdzie byłeś? Czekałam na ciebie," powiedziałam, głaszcząc jego policzek.

"Spotkałem się tylko z przyjacielem. Mówiłaś, że na mnie czekałaś, czy to coś pilnego?"

Patrząc na jego delikatną twarz, nagle nie chciałam psuć tej chwili, więc zamknęłam usta i przełknęłam prawdę z powrotem.

Pokręciłam głową i zrobiłam minę, mówiąc mu, że jestem śpiąca. Zaśmiał się i ostrożnie zaniósł mnie do łóżka. W momencie, gdy miał mnie zostawić po pocałunku na dobranoc, wpadłam w panikę. Szybko go złapałam i pocałowałam z całą swoją pasją, próbując go rozebrać, próbując sprawić, by dotykał mnie więcej i głębiej. Tęskniłam za nim. Pragnęłam go. Czułam, że jedynym sposobem, by poczuć się spokojnie, było pozwolić mu znów we mnie wejść. Upewnić się, że nadal jest mój.

"Poczekaj, Kyra," ale zatrzymał mnie, przygniatając moje szalone ręce do łóżka. "Mówiłaś, że jesteś śpiąca i potrzebujesz odpoczynku."

"Ale myślę, że teraz tęsknię za tobą jeszcze bardziej." Spojrzałam na niego z niewinnością, a w jego oczach dostrzegłam pożądanie, które jednak szybko zgasło. Kiedyś cieszył się, gdy to ja inicjowałam.

Nie zaśmiał się. Westchnął i delikatnie odgarnął mi włosy za ucho, zanim złapał mnie za rękę i spojrzał w oczy. "Mam ci coś do powiedzenia."

Poczułam, jak serce mi przyspiesza. Pomyślałam o naszym szczeniaku w moim łonie. On ma coś do powiedzenia. Ja też mam mu coś do powiedzenia.

"C-Co to jest?" zapytałam, czując, jak mój głos drży.

Głęboko westchnął. "Wiesz, że jesteś dla mnie ważna, prawda?"

Powoli skinęłam głową. Nie mogłam odpowiedzieć. Bałam się tego, co ma do powiedzenia. Mam złe przeczucia.

"Byłaś moją najlepszą przyjaciółką, zanim się pobraliśmy. Jesteś jedną z niewielu osób, które cenię..."

Nie wiem, dlaczego mi to wszystko mówi, ale już czułam łzy zbierające się w kącikach oczu.

"Kyra..." przerwał i zamknął oczy, zanim znów spojrzał mi w oczy. "M-myślę, że nadszedł czas, aby zakończyć nasze małżeństwo. Czy możesz mnie odrzucić?"

"P-Nathan..." poczułam, jak moje serce się zaciska.

Uśmiechnął się. "Wiem, że ty też nie masz do mnie uczuć. Poślubiłaś mnie tylko ze względu na moich dziadków. Zrobiłaś to, bo ich kochasz. Teraz nadszedł czas na nasze prawdziwe szczęście, Kyra."

Pokręciłam głową, "C-Co ty mówisz, Nathan?"

"Sophia wróciła, Kyra. Moja przeznaczona partnerka wróciła."

Następny Rozdział