ROZDZIAŁ 133 Cień góry

Maverick

Wciąż byliśmy nadzy po przemianie, para unosiła się z naszej skóry i futra, gdzie magia i adrenalina paliły gorąco. Krew plamiła drewnianą podłogę ciemnymi, lepkimi łukami - głównie Beara, choć moje ramię było również pokryte krwią tam, gdzie czarownicze ognie dotknęły zbyt blisko.

Evie...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie