
W ciąży z moim wilczym najlepszym przyjacielem
Sheila · W trakcie · 179.4k słów
Wstęp
Evie Howell kocha Dravena Blake'a od trzynastego roku życia. Nieświadoma istnienia nadprzyrodzonego świata, zostaje wciągnięta w rzeczywistość daleko wykraczającą poza jej zrozumienie.
Draven Blake, samozwańczy Lord Alfa, jest potężnym, bogatym wilkiem, zdeterminowanym, by kształtować własne przeznaczenie. Choć zaprzecza, że Evie jest jego przeznaczoną partnerką, ceni ją jako najbliższą przyjaciółkę. Przez piętnaście lat pozostaje u jego boku, mając nadzieję, że ich więź rozkwitnie w miłość.
Pewnej namiętnej nocy, sen Evie zdaje się spełniać. Zauroczona przenikliwym spojrzeniem Dravena, poddaje się jego gorącym pocałunkom i dominującemu dotykowi.
„Smakujesz jeszcze lepiej, niż sobie wyobrażałem, Evie,” warczy, jego głos przepełniony pożądaniem. „Sprawię, że dojdziesz tyle razy, że zapomnisz o innych mężczyznach.”
Jego słowa rozpalają jej serce, ale ku jej rozczarowaniu, mówił wilk, nie człowiek, którego kocha.
Tymczasem charyzmatyczny wuj Dravena, Maverick Blake, szuka Iskry Alfy Dravena, by rządzić wszystkimi wilkami. Po zabiciu ojca Dravena dla jego iskry, teraz celem Mavericka jest Draven. Jednak stoi przed dylematem: brakuje mu siły, by pokonać Dravena w walce. Zamiast tego planuje zabić partnerkę Dravena, wierząc, że wpędzi go to w szaleństwo i uczyni podatnym na zabicie. To zagrożenie wzmacnia determinację Dravena, by unikać związania się z partnerką.
Dla Evie, Draven jest szlachetnym bohaterem, a Maverick bezwzględnym złoczyńcą. Ale pozory mylą.
Zrozpaczona ukrytą bezwzględnością i ambicją Dravena, Evie uświadamia sobie, że mężczyzna, którego kochała, to kłamstwo. Wuj, którego się bała, nie jest potworem, jak myślała. Złamana sercem, opuszcza Dravena, by zbudować własne życie.
Jednak los komplikuje jej drogę. Wkrótce Evie dowiaduje się, że jest w ciąży – i znajduje się w ramionach Mavericka, mężczyzny, którego kiedyś wierzyła, że chce ją zabić.
Rozdział 1
Evie
Nagle obudziłam się z przerażeniem na dźwięk dzwoniącego telefonu. Jęknęłam w poduszkę, chcąc podnieść telefon i rzucić nim przez pokój, żeby móc wrócić do snu. Podniosłam głowę i spojrzałam na zegar radiowy, żeby sprawdzić godzinę. Była pierwsza w nocy.
Na świecie była tylko jedna osoba, która miała odwagę zadzwonić do mnie o tej nieludzkiej porze. Mój szef i najlepszy przyjaciel, Draven Blake.
Nie zapalając lampki nocnej, podniosłam telefon i odebrałam go, nawet nie patrząc na ekran. "Tak?" wychrypiałam.
"Evie? Znowu cię obudziłem? Przepraszam," przeprosił. Przewróciłam oczami, doskonale wiedząc, że wcale nie żałuje, że mnie obudził.
Miałam zamiar być złośliwa, ale zauważyłam niepokój w jego głosie i delikatną jazzową muzykę grającą w tle. Najprawdopodobniej był już w domu... w apartamentowcu swojego budynku, Blake Towers.
"O nie, nie musisz przepraszać. Gdybym nie chciała odebrać twojego telefonu, nie zrobiłabym tego, Draven. Więc, sądząc po braku trance'u dudniącego przez głośnik mojego telefonu, jesteś w domu, prawda? Co się tym razem stało?" zapytałam, wzdychając. To nie był pierwszy raz, kiedy Draven dzwonił do mnie w środku nocy, żeby porozmawiać o swoich problemach związkowych. Właściwie, teraz kiedy o tym myślę, kiedy nie dzwonił do mnie w środku nocy?
Boże, jestem taka uległa.
Draven i ja poznaliśmy się w gimnazjum. Był nowym uczniem, który przeprowadził się z Nowego Jorku, a ja byłam przewodniczącą samorządu uczniowskiego w Chippewa Falls Middle School. Jako przewodnicząca, dyrektor wezwał mnie do swojego gabinetu, żebym oprowadziła nowego ucznia po szkole. Krótko mówiąc, dyrektor chciał, żebym go niańczyła.
"Panie Cruz, dlaczego Kimberly nie może tego zrobić?" zapytałam naszego dyrektora, zirytowana, że znowu dostaję kolejne zadanie. Kimberly Davis była wiceprzewodniczącą i nie robiła zbyt wiele, podczas gdy ja musiałam zorganizować Program na Święto Dziękczynienia i Bożonarodzeniowy Pokaz Talentów. Dlaczego nie mógł zlecić tego zadania komuś innemu, zamiast dokładać mi kolejne obowiązki?
"Bo Kimberly jest chora, Evie," odpowiedział pan Cruz, dając do zrozumienia, że próbował już zlecić to zadanie, ale bezskutecznie. "Posłuchaj, szkoła nie jest duża, a wszystko, co musisz zrobić, to pokazać mu, gdzie jest siłownia, stołówka i jego klasa. Zajmie ci to dziesięć minut i wszyscy będą zadowoleni."
Zanim zdążyłam odpowiedzieć, usłyszałam nagle otwierające się drzwi gabinetu dyrektora i dźwięk ciężkich kroków za mną. Był dopiero połowa listopada w Wisconsin, a już padał śnieg.
"Ach, oto on. Draven Blake, poznaj Evie Howell. Jest obecnie przewodniczącą samorządu uczniowskiego w tej szkole. Ponieważ jesteś nowy, oprowadzi cię po szkole i zaprowadzi do twojej klasy," powiedział pan Cruz, wręczając mi mały kawałek papieru z numerem klasy nowego ucznia.
Wzięłam głęboki oddech, próbując się uspokoić, zanim odwróciłam się, żeby spojrzeć na nowego ucznia. Wciąż byłam zirytowana, że muszę go oprowadzać.
Jednak cała irytacja i frustracja zniknęły, gdy odwróciłam się i zobaczyłam go po raz pierwszy. Właściwie nie wierzyłam w "miłość od pierwszego wejrzenia", ale kiedy jego ciemne oczy spojrzały w moje po raz pierwszy, zakochałam się.
Był przystojny jak na chłopca i dobrze ubrany. Miał na sobie bordowy sweter i niebieskie dżinsy pod ciemnoniebieskim szalikiem i kurtką. Białe sneakersy na jego stopach wyglądały na nowe, podobnie jak plecak i segregator, który trzymał.
Wyciągnęłam rękę, żeby wziąć jego segregator, żeby mógł zdjąć ciemnoniebieskie rękawiczki. Nawet jego dłonie były przystojne, skóra gładka, a palce smukłe. Uśmiechnęłam się szeroko i wyciągnęłam rękę na powitanie.
"Cześć! Jestem Evie," powiedziałam trochę entuzjastycznie. Spojrzał na moją rękę i zauważyłam, że się waha. Po kilku sekundach powoli sięgnął po moją rękę i byłam zaskoczona, jak ciepłe były jego dłonie.
"Draven," powiedział, a ja zakochałam się jeszcze bardziej. Nawet jego głos brzmiał niebiańsko. Włożył rękawiczki do kieszeni kurtki i wziął ode mnie segregator.
"Chodź, pokażę ci twoją klasę," wymamrotałam, otwierając drzwi i machając na pożegnanie panu Cruzowi. Draven skinął głową i gestem pożegnał pana Cruza, zanim wyszedł z gabinetu. Westchnęłam. Był taki wdzięczny.
Spojrzałam na kartkę papieru, którą podał mi pan Cruz, i prawie krzyknęłam. On miał być w mojej klasie! O mój Boże! Ja i Draven, razem na zawsze!
Ja, zakochana w Dravenie Blake'u w wieku trzynastu lat. Przechodziły mnie ciarki na samą myśl o tym. I do dziś byłam wciąż zakochana w Dravenie Blake'u, nawet jeśli jasno mi dał do zrozumienia, że jesteśmy tylko najlepszymi przyjaciółmi.
Boże, jak ja jestem żałosna!
Nie wiem... muszę być masochistką czy coś. Przez te wszystkie lata pozwalałam Dravenowi brać moje serce i pluć na nie, deptać je, dźgać je i ciąć na malutkie kawałeczki. Ale mimo to, wciąż go kochałam... i nie sądzę, żeby był ktoś inny. Tylko on.
"Evie? Jeszcze nie śpisz?" usłyszałam, jak pyta Draven. Cholera! Musiał mówić o Cheryl, podczas gdy ja odpłynęłam, wspominając nasze pierwsze spotkanie.
"T-tak, nie śpię," odpowiedziałam, ziewając, udając, że zasnęłam. Potrzebowałam, żeby powtórzył to, co właśnie powiedział, bez mojego pytania. Usłyszałam, jak mamrocze coś pod nosem. Niestety, musiał mi podać skróconą wersję naszej rozmowy.
"Po prostu mam takie przeczucie, że Cheryl mnie zdradza, Evie," powiedział Draven. "Potrzebuję, żebyś zrobiła to, co umiesz najlepiej." Właściwie już wiedziałam, że zdradza, chciałam tylko, żeby sam się o tym przekonał, bez mojego wtrącania się i podawania wszystkich paskudnych szczegółów.
Tak czy inaczej, Cheryl myślała to samo... że Draven zdradza ją ze mną. Nie mogła uwierzyć, że jej chłopak i ja jesteśmy tylko najlepszymi przyjaciółmi. Nawet jeśli wielokrotnie zaprzeczałam jakimkolwiek romantycznym zaangażowaniom z Dravenem, ona nadal myślała inaczej. Nawet powiedziałam jej, żeby wyobraziła sobie, że jestem facetem zamiast kobietą, ale ona argumentowała, że żaden mężczyzna nie rozmawiałby przez telefon z innym mężczyzną przez godziny, gdy był ze swoją dziewczyną.
"Ja grzeję jego łóżko, ale to do ciebie biegnie z każdym problemem," warknęła Cheryl na mnie. Gdy Draven utknął na spotkaniu, postanowiła skonfrontować mnie w moim biurze. Wyglądała absolutnie oszałamiająco w jasnoróżowej, dopasowanej sukience z odkrytymi ramionami, do której dobrała pasujące różowe sandały na wysokim obcasie, podkreślające jej smukłe nogi. Jej długie, proste platynowe blond włosy leżały płasko na plecach, a twarz miała grubo umalowaną. "Czy seks między wami był tak zły, że musiał znaleźć kogoś innego do spania?"
"Nie mogę powiedzieć, że nie spałam z nim," odpowiedziałam, przeglądając dokumenty, które Draven zostawił na moim biurku. "Szczerze mówiąc, nie całowałam go też. Trzymamy się ścisłych zasad 'strefy przyjaźni', więc znam swoje granice. Cheryl, szczerze, czy to ja do niego dzwonię? Czy to ja pukam do jego drzwi? Czy to ja żądam od niego czasu?" Podniosłam oczy, żeby na nią spojrzeć i czekałam na odpowiedź.
Spojrzała mi w oczy, zmieszana. Miałam dobry argument. "Nie, ale -"
"Cheryl, traktuje mnie jak pracownika. Płaci mi dobrze za to, co potrzebuje, żebym zrobiła. Więc, w skrócie, jeśli poprosi mnie, żebym skoczyła, wszystko, co mogę zrobić, to zapytać... 'Jak wysoko?'"
Tupnęła nogą jak niecierpliwe dziecko i krzyknęła z frustracji, zanim wyszła z mojego biura. Przewróciłam oczami, gdy wściekle wybiegła. Może być blondynką, niebieskooką i seksowną, ale była taka płytka...
Jak wszystkie inne dziewczyny Dravena.
"Draven, nie potrzebujesz mnie, żeby ją śledzić. Wszystko, co musisz zrobić, to rzucić okiem na jej wiadomości. Sam tak powiedziałeś. Za każdym razem, gdy jesteście razem, ona jest na telefonie, pisze z kimś. Nie musisz chwytać jej telefonu ani nic. Wystarczy, że zajrzysz. Zaproś ją jutro wieczorem i udawaj, że śpisz. Jestem pewna, że zacznie pisać, gdy pomyśli, że śpisz. Teraz przestań pić i idź spać. Muszę wstać wcześnie jutro. Jest spotkanie z grupą Kimura, które muszę odbyć. Dobranoc, Draven!"
"Ale Evie-"
"Draven, jeśli nie pozwolisz mi wrócić do snu, zgłoszę chorobę później i będziesz musiał sam poradzić sobie z panem Kimurą i jego zespołem," zagroziłam.
"Dobrze. Dobranoc, Evie. Zadzwonię do ciebie pierwszą rzeczą rano-"
Rozłączyłam się, zanim skończył i rzuciłam telefon na stolik nocny.
Evie, musisz przestać to robić sobie. To tortura.
Wiem... musiałam zaakceptować swoją rzeczywistość. Draven Blake nigdy, przenigdy się we mnie nie zakocha.
Draven Blake zawsze będzie moim najlepszym przyjacielem.
Ostatnie Rozdziały
#133 ROZDZIAŁ 133 Cień góry
Ostatnia Aktualizacja: 1/6/2026#132 ROZDZIAŁ 132 Trzy
Ostatnia Aktualizacja: 1/5/2026#131 ROZDZIAŁ 131 Objawienie przymierza
Ostatnia Aktualizacja: 1/4/2026#130 ROZDZIAŁ 130 Plany tworzenia kopii zapasowych
Ostatnia Aktualizacja: 1/3/2026#129 ROZDZIAŁ 129 Waga, którą nosiła sama
Ostatnia Aktualizacja: 1/2/2026#128 ROZDZIAŁ 128 Szepty w jego umyśle
Ostatnia Aktualizacja: 1/1/2026#127 ROZDZIAŁ 127 Gambit przedświtowy
Ostatnia Aktualizacja: 12/26/2025#126 ROZDZIAŁ 126 Ukryte elementy
Ostatnia Aktualizacja: 12/26/2025#125 ROZDZIAŁ 125 Ostrzeżenie we śnie
Ostatnia Aktualizacja: 12/26/2025#124 ROZDZIAŁ 124 Płatność w mięsie
Ostatnia Aktualizacja: 12/24/2025
Może Ci się spodobać 😍
Uderzyłam mojego narzeczonego—poślubiłam jego miliardowego wroga
Technicznie rzecz biorąc, Rhys Granger był teraz moim narzeczonym – miliarder, zabójczo przystojny, chodzący mokry sen Wall Street. Moi rodzice wepchnęli mnie w to zaręczyny po tym, jak Catherine zniknęła, i szczerze mówiąc? Nie miałam nic przeciwko. Podkochiwałam się w Rhysie od lat. To była moja szansa, prawda? Moja kolej, by być wybraną?
Błędnie.
Pewnej nocy uderzył mnie. Przez kubek. Głupi, wyszczerbiony, brzydki kubek, który moja siostra dała mu lata temu. Wtedy mnie olśniło – on mnie nie kochał. Nawet mnie nie widział. Byłam tylko ciepłym ciałem zastępującym kobietę, którą naprawdę chciał. I najwyraźniej nie byłam warta nawet tyle, co podrasowana filiżanka do kawy.
Więc uderzyłam go z powrotem, rzuciłam go i przygotowałam się na katastrofę – moich rodziców tracących rozum, Rhysa rzucającego miliarderską furię, jego przerażającą rodzinę knującą moją przedwczesną śmierć.
Oczywiście, potrzebowałam alkoholu. Dużo alkoholu.
I wtedy pojawił się on.
Wysoki, niebezpieczny, niesprawiedliwie przystojny. Taki mężczyzna, który sprawia, że chcesz grzeszyć tylko przez jego istnienie. Spotkałam go tylko raz wcześniej, a tej nocy akurat był w tym samym barze co ja, pijana i pełna litości dla siebie. Więc zrobiłam jedyną logiczną rzecz: zaciągnęłam go do pokoju hotelowego i zerwałam z niego ubrania.
To było lekkomyślne. To było głupie. To było zupełnie nierozsądne.
Ale było też: Najlepszy. Seks. W. Moim. Życiu.
I, jak się okazało, najlepsza decyzja, jaką kiedykolwiek podjęłam.
Bo mój jednonocny romans nie był po prostu jakimś przypadkowym facetem. Był bogatszy od Rhysa, potężniejszy od całej mojej rodziny i zdecydowanie bardziej niebezpieczny, niż powinnam się bawić.
I teraz, nie zamierza mnie puścić.
Po Romansie: W Ramionach Miliardera
W moje urodziny zabrał ją na wakacje. Na naszą rocznicę przyprowadził ją do naszego domu i kochał się z nią w naszym łóżku...
Zrozpaczona, podstępem zmusiłam go do podpisania papierów rozwodowych.
George pozostał obojętny, przekonany, że nigdy go nie opuszczę.
Jego oszustwa trwały aż do dnia, kiedy rozwód został sfinalizowany. Rzuciłam mu papiery w twarz: "George Capulet, od tej chwili wynoś się z mojego życia!"
Dopiero wtedy panika zalała jego oczy, gdy błagał mnie, żebym została.
Kiedy jego telefony zalały mój telefon później tej nocy, to nie ja odebrałam, ale mój nowy chłopak Julian.
"Nie wiesz," zaśmiał się Julian do słuchawki, "że porządny były chłopak powinien być cichy jak grób?"
George zgrzytał zębami: "Daj mi ją do telefonu!"
"Obawiam się, że to niemożliwe."
Julian delikatnie pocałował moje śpiące ciało wtulone w niego. "Jest wykończona. Właśnie zasnęła."
Accardi
Jej kolana się ugięły i gdyby nie jego uchwyt na jej biodrze, upadłaby. Wsunął swoje kolano między jej uda jako dodatkowe wsparcie, na wypadek gdyby potrzebował rąk gdzie indziej.
"Czego chcesz?" zapytała.
Jego usta musnęły jej szyję, a ona jęknęła, gdy przyjemność, którą przyniosły jego usta, rozlała się między jej nogami.
"Twojego imienia," wyszeptał. "Twojego prawdziwego imienia."
"Dlaczego to takie ważne?" zapytała, po raz pierwszy ujawniając, że jego przypuszczenie było trafne.
Zaśmiał się cicho przy jej obojczyku. "Żebym wiedział, jakie imię wykrzyczeć, gdy znów w ciebie wejdę."
Genevieve przegrywa zakład, na którego spłatę nie może sobie pozwolić. W ramach kompromisu zgadza się przekonać dowolnego mężczyznę, którego wybierze jej przeciwnik, aby poszedł z nią do domu tej nocy. Nie zdaje sobie sprawy, że mężczyzna, którego wskaże przyjaciółka jej siostry, siedzący samotnie przy barze, nie zadowoli się tylko jedną nocą z nią. Nie, Matteo Accardi, Don jednej z największych gangów w Nowym Jorku, nie robi jednonocnych przygód. Nie z nią.
Moja Oznaczona Luna
„Tak.”
Wypuszcza powietrze, podnosi rękę i ponownie uderza mnie w nagi tyłek... mocniej niż wcześniej. Dyszę pod wpływem uderzenia. Boli, ale jest to takie gorące i seksowne.
„Zrobisz to ponownie?”
„Nie.”
„Nie, co?”
„Nie, Panie.”
„Dobra dziewczynka,” przybliża swoje usta, by pocałować moje pośladki, jednocześnie delikatnie je głaszcząc.
„Teraz cię przelecę,” sadza mnie na swoich kolanach w pozycji okrakiem. Nasze spojrzenia się krzyżują. Jego długie palce znajdują drogę do mojego wejścia i wślizgują się do środka.
„Jesteś mokra dla mnie, maleńka,” mówi z zadowoleniem. Rusza palcami w tę i z powrotem, sprawiając, że jęczę z rozkoszy.
„Hmm,” Ale nagle, jego palce znikają. Krzyczę, gdy moje ciało tęskni za jego dotykiem. Zmienia naszą pozycję w sekundę, tak że jestem pod nim. Oddycham płytko, a moje zmysły są rozproszone, oczekując jego twardości we mnie. Uczucie jest niesamowite.
„Proszę,” błagam. Chcę go. Potrzebuję tego tak bardzo.
„Więc jak chcesz dojść, maleńka?” szepcze.
O, bogini!
Życie Apphii jest ciężkie, od złego traktowania przez członków jej stada, po brutalne odrzucenie przez jej partnera. Jest sama. Pobita w surową noc, spotyka swojego drugiego szansowego partnera, potężnego, niebezpiecznego Lykańskiego Alfę, i cóż, czeka ją jazda życia. Jednak wszystko się komplikuje, gdy odkrywa, że nie jest zwykłym wilkiem. Dręczona zagrożeniem dla swojego życia, Apphia nie ma wyboru, musi stawić czoła swoim lękom. Czy Apphia będzie w stanie pokonać zło, które zagraża jej życiu i w końcu będzie szczęśliwa ze swoim partnerem? Śledź, aby dowiedzieć się więcej.
Ostrzeżenie: Treści dla dorosłych
Zabawa z Ogniem
„Wkrótce sobie porozmawiamy, dobrze?” Nie mogłam mówić, tylko wpatrywałam się w niego szeroko otwartymi oczami, podczas gdy moje serce biło jak oszalałe. Mogłam tylko mieć nadzieję, że to nie mnie szukał.
Althaia spotyka niebezpiecznego szefa mafii, Damiana, który zostaje zauroczony jej dużymi, niewinnymi zielonymi oczami i nie może przestać o niej myśleć. Althaia była ukrywana przed tym niebezpiecznym diabłem. Jednak los przyprowadził go do niej. Tym razem nie pozwoli jej już odejść.
Zacznij Od Nowa
© 2020-2021 Val Sims. Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część tej powieści nie może być reprodukowana, dystrybuowana ani transmitowana w jakiejkolwiek formie ani za pomocą jakichkolwiek środków, w tym fotokopii, nagrywania lub innych metod elektronicznych czy mechanicznych, bez uprzedniej pisemnej zgody autora i wydawców.
Zakazane pragnienie króla Lykanów
Te słowa spłynęły okrutnie z ust mojego przeznaczonego-MOJEGO PARTNERA.
Odebrał mi niewinność, odrzucił mnie, dźgnął, a potem kazał zabić w naszą noc poślubną. Straciłam swoją wilczycę, pozostawiona w okrutnym świecie, by znosić ból sama...
Ale tej nocy moje życie przybrało inny obrót - obrót, który wciągnął mnie do najgorszego piekła możliwego.
Jednego momentu byłam dziedziczką mojego stada, a następnego - niewolnicą bezwzględnego Króla Lykanów, który był na skraju obłędu...
Zimny.
Śmiertelny.
Bez litości.
Jego obecność była samym piekłem.
Jego imię szeptem terroru.
Przyrzekł, że jestem jego, pożądana przez jego bestię; by zaspokoić, nawet jeśli miałoby to mnie złamać
Teraz, uwięziona w jego dominującym świecie, muszę przetrwać mroczne uściski Króla, który miał mnie owiniętą wokół palca.
Jednak w tej mrocznej rzeczywistości kryje się pierwotny los...
Gdy Kontrakty Zamieniają się w Zakazane Pocałunki
*
Kiedy Amelia Thompson podpisała ten kontrakt małżeński, nie wiedziała, że jej mąż był tajnym agentem FBI.
Ethan Black podszedł do niej, aby zbadać Viktor Group—skorumpowaną korporację, w której pracowała jej zmarła matka. Dla niego Amelia była tylko kolejnym tropem, możliwie córką spiskowca, którego miał zniszczyć.
Ale trzy miesiące małżeństwa zmieniły wszystko. Jej ciepło i zaciekła niezależność rozmontowały każdą obronę wokół jego serca—aż do dnia, kiedy zniknęła.
Trzy lata później wraca z ich dzieckiem, szukając prawdy o śmierci swojej matki. I nie jest już tylko agentem FBI, ale człowiekiem desperacko pragnącym ją odzyskać.
Kontrakt małżeński. Dziedzictwo zmieniające życie. Zdrada łamiąca serce.
Czy tym razem miłość przetrwa największe oszustwo?
Kontraktowa Żona Prezesa
Po Jednej Nocy z Alfą
Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.
Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.
Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.
W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.
"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.
"Kto do cholery jest Jason?"
Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.
Uciekłam, ratując swoje życie!
Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!
Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.
Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”
Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.
OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Narzeczona Wojennego Boga Alpha
Jednak Aleksander jasno określił swoją decyzję przed całym światem: „Evelyn jest jedyną kobietą, którą kiedykolwiek poślubię.”
Od Przyjaciela Do Narzeczonego
Savannah Hart myślała, że przestała kochać Deana Archera – dopóki jej siostra, Chloe, nie ogłosiła, że wychodzi za niego. Za tego samego mężczyznę, którego Savannah nigdy nie przestała kochać. Mężczyznę, który złamał jej serce… i teraz należy do jej siostry.
Tydzień weselny w New Hope. Jeden dwór pełen gości. I bardzo zgorzkniała druhna.
Aby to przetrwać, Savannah przyprowadza na wesele swojego przystojnego, schludnego najlepszego przyjaciela, Romana Blackwooda. Jedynego mężczyznę, który zawsze ją wspierał. On jest jej coś winien, a udawanie jej narzeczonego? Żaden problem.
Dopóki fałszywe pocałunki nie zaczynają wydawać się prawdziwe.
Teraz Savannah jest rozdarta między kontynuowaniem udawania… a ryzykowaniem wszystkiego dla jedynego mężczyzny, w którym nigdy nie miała się zakochać.












