
W ciąży z moim wilczym najlepszym przyjacielem
Sheila · Zakończone · 210.8k słów
Wstęp
Evie Howell kocha Dravena Blake'a od trzynastego roku życia. Nieświadoma istnienia nadprzyrodzonego świata, zostaje wciągnięta w rzeczywistość daleko wykraczającą poza jej zrozumienie.
Draven Blake, samozwańczy Lord Alfa, jest potężnym, bogatym wilkiem, zdeterminowanym, by kształtować własne przeznaczenie. Choć zaprzecza, że Evie jest jego przeznaczoną partnerką, ceni ją jako najbliższą przyjaciółkę. Przez piętnaście lat pozostaje u jego boku, mając nadzieję, że ich więź rozkwitnie w miłość.
Pewnej namiętnej nocy, sen Evie zdaje się spełniać. Zauroczona przenikliwym spojrzeniem Dravena, poddaje się jego gorącym pocałunkom i dominującemu dotykowi.
„Smakujesz jeszcze lepiej, niż sobie wyobrażałem, Evie,” warczy, jego głos przepełniony pożądaniem. „Sprawię, że dojdziesz tyle razy, że zapomnisz o innych mężczyznach.”
Jego słowa rozpalają jej serce, ale ku jej rozczarowaniu, mówił wilk, nie człowiek, którego kocha.
Tymczasem charyzmatyczny wuj Dravena, Maverick Blake, szuka Iskry Alfy Dravena, by rządzić wszystkimi wilkami. Po zabiciu ojca Dravena dla jego iskry, teraz celem Mavericka jest Draven. Jednak stoi przed dylematem: brakuje mu siły, by pokonać Dravena w walce. Zamiast tego planuje zabić partnerkę Dravena, wierząc, że wpędzi go to w szaleństwo i uczyni podatnym na zabicie. To zagrożenie wzmacnia determinację Dravena, by unikać związania się z partnerką.
Dla Evie, Draven jest szlachetnym bohaterem, a Maverick bezwzględnym złoczyńcą. Ale pozory mylą.
Zrozpaczona ukrytą bezwzględnością i ambicją Dravena, Evie uświadamia sobie, że mężczyzna, którego kochała, to kłamstwo. Wuj, którego się bała, nie jest potworem, jak myślała. Złamana sercem, opuszcza Dravena, by zbudować własne życie.
Jednak los komplikuje jej drogę. Wkrótce Evie dowiaduje się, że jest w ciąży – i znajduje się w ramionach Mavericka, mężczyzny, którego kiedyś wierzyła, że chce ją zabić.
Rozdział 1
Evie
Nagle obudziłam się z przerażeniem na dźwięk dzwoniącego telefonu. Jęknęłam w poduszkę, chcąc podnieść telefon i rzucić nim przez pokój, żeby móc wrócić do snu. Podniosłam głowę i spojrzałam na zegar radiowy, żeby sprawdzić godzinę. Była pierwsza w nocy.
Na świecie była tylko jedna osoba, która miała odwagę zadzwonić do mnie o tej nieludzkiej porze. Mój szef i najlepszy przyjaciel, Draven Blake.
Nie zapalając lampki nocnej, podniosłam telefon i odebrałam go, nawet nie patrząc na ekran. "Tak?" wychrypiałam.
"Evie? Znowu cię obudziłem? Przepraszam," przeprosił. Przewróciłam oczami, doskonale wiedząc, że wcale nie żałuje, że mnie obudził.
Miałam zamiar być złośliwa, ale zauważyłam niepokój w jego głosie i delikatną jazzową muzykę grającą w tle. Najprawdopodobniej był już w domu... w apartamentowcu swojego budynku, Blake Towers.
"O nie, nie musisz przepraszać. Gdybym nie chciała odebrać twojego telefonu, nie zrobiłabym tego, Draven. Więc, sądząc po braku trance'u dudniącego przez głośnik mojego telefonu, jesteś w domu, prawda? Co się tym razem stało?" zapytałam, wzdychając. To nie był pierwszy raz, kiedy Draven dzwonił do mnie w środku nocy, żeby porozmawiać o swoich problemach związkowych. Właściwie, teraz kiedy o tym myślę, kiedy nie dzwonił do mnie w środku nocy?
Boże, jestem taka uległa.
Draven i ja poznaliśmy się w gimnazjum. Był nowym uczniem, który przeprowadził się z Nowego Jorku, a ja byłam przewodniczącą samorządu uczniowskiego w Chippewa Falls Middle School. Jako przewodnicząca, dyrektor wezwał mnie do swojego gabinetu, żebym oprowadziła nowego ucznia po szkole. Krótko mówiąc, dyrektor chciał, żebym go niańczyła.
"Panie Cruz, dlaczego Kimberly nie może tego zrobić?" zapytałam naszego dyrektora, zirytowana, że znowu dostaję kolejne zadanie. Kimberly Davis była wiceprzewodniczącą i nie robiła zbyt wiele, podczas gdy ja musiałam zorganizować Program na Święto Dziękczynienia i Bożonarodzeniowy Pokaz Talentów. Dlaczego nie mógł zlecić tego zadania komuś innemu, zamiast dokładać mi kolejne obowiązki?
"Bo Kimberly jest chora, Evie," odpowiedział pan Cruz, dając do zrozumienia, że próbował już zlecić to zadanie, ale bezskutecznie. "Posłuchaj, szkoła nie jest duża, a wszystko, co musisz zrobić, to pokazać mu, gdzie jest siłownia, stołówka i jego klasa. Zajmie ci to dziesięć minut i wszyscy będą zadowoleni."
Zanim zdążyłam odpowiedzieć, usłyszałam nagle otwierające się drzwi gabinetu dyrektora i dźwięk ciężkich kroków za mną. Był dopiero połowa listopada w Wisconsin, a już padał śnieg.
"Ach, oto on. Draven Blake, poznaj Evie Howell. Jest obecnie przewodniczącą samorządu uczniowskiego w tej szkole. Ponieważ jesteś nowy, oprowadzi cię po szkole i zaprowadzi do twojej klasy," powiedział pan Cruz, wręczając mi mały kawałek papieru z numerem klasy nowego ucznia.
Wzięłam głęboki oddech, próbując się uspokoić, zanim odwróciłam się, żeby spojrzeć na nowego ucznia. Wciąż byłam zirytowana, że muszę go oprowadzać.
Jednak cała irytacja i frustracja zniknęły, gdy odwróciłam się i zobaczyłam go po raz pierwszy. Właściwie nie wierzyłam w "miłość od pierwszego wejrzenia", ale kiedy jego ciemne oczy spojrzały w moje po raz pierwszy, zakochałam się.
Był przystojny jak na chłopca i dobrze ubrany. Miał na sobie bordowy sweter i niebieskie dżinsy pod ciemnoniebieskim szalikiem i kurtką. Białe sneakersy na jego stopach wyglądały na nowe, podobnie jak plecak i segregator, który trzymał.
Wyciągnęłam rękę, żeby wziąć jego segregator, żeby mógł zdjąć ciemnoniebieskie rękawiczki. Nawet jego dłonie były przystojne, skóra gładka, a palce smukłe. Uśmiechnęłam się szeroko i wyciągnęłam rękę na powitanie.
"Cześć! Jestem Evie," powiedziałam trochę entuzjastycznie. Spojrzał na moją rękę i zauważyłam, że się waha. Po kilku sekundach powoli sięgnął po moją rękę i byłam zaskoczona, jak ciepłe były jego dłonie.
"Draven," powiedział, a ja zakochałam się jeszcze bardziej. Nawet jego głos brzmiał niebiańsko. Włożył rękawiczki do kieszeni kurtki i wziął ode mnie segregator.
"Chodź, pokażę ci twoją klasę," wymamrotałam, otwierając drzwi i machając na pożegnanie panu Cruzowi. Draven skinął głową i gestem pożegnał pana Cruza, zanim wyszedł z gabinetu. Westchnęłam. Był taki wdzięczny.
Spojrzałam na kartkę papieru, którą podał mi pan Cruz, i prawie krzyknęłam. On miał być w mojej klasie! O mój Boże! Ja i Draven, razem na zawsze!
Ja, zakochana w Dravenie Blake'u w wieku trzynastu lat. Przechodziły mnie ciarki na samą myśl o tym. I do dziś byłam wciąż zakochana w Dravenie Blake'u, nawet jeśli jasno mi dał do zrozumienia, że jesteśmy tylko najlepszymi przyjaciółmi.
Boże, jak ja jestem żałosna!
Nie wiem... muszę być masochistką czy coś. Przez te wszystkie lata pozwalałam Dravenowi brać moje serce i pluć na nie, deptać je, dźgać je i ciąć na malutkie kawałeczki. Ale mimo to, wciąż go kochałam... i nie sądzę, żeby był ktoś inny. Tylko on.
"Evie? Jeszcze nie śpisz?" usłyszałam, jak pyta Draven. Cholera! Musiał mówić o Cheryl, podczas gdy ja odpłynęłam, wspominając nasze pierwsze spotkanie.
"T-tak, nie śpię," odpowiedziałam, ziewając, udając, że zasnęłam. Potrzebowałam, żeby powtórzył to, co właśnie powiedział, bez mojego pytania. Usłyszałam, jak mamrocze coś pod nosem. Niestety, musiał mi podać skróconą wersję naszej rozmowy.
"Po prostu mam takie przeczucie, że Cheryl mnie zdradza, Evie," powiedział Draven. "Potrzebuję, żebyś zrobiła to, co umiesz najlepiej." Właściwie już wiedziałam, że zdradza, chciałam tylko, żeby sam się o tym przekonał, bez mojego wtrącania się i podawania wszystkich paskudnych szczegółów.
Tak czy inaczej, Cheryl myślała to samo... że Draven zdradza ją ze mną. Nie mogła uwierzyć, że jej chłopak i ja jesteśmy tylko najlepszymi przyjaciółmi. Nawet jeśli wielokrotnie zaprzeczałam jakimkolwiek romantycznym zaangażowaniom z Dravenem, ona nadal myślała inaczej. Nawet powiedziałam jej, żeby wyobraziła sobie, że jestem facetem zamiast kobietą, ale ona argumentowała, że żaden mężczyzna nie rozmawiałby przez telefon z innym mężczyzną przez godziny, gdy był ze swoją dziewczyną.
"Ja grzeję jego łóżko, ale to do ciebie biegnie z każdym problemem," warknęła Cheryl na mnie. Gdy Draven utknął na spotkaniu, postanowiła skonfrontować mnie w moim biurze. Wyglądała absolutnie oszałamiająco w jasnoróżowej, dopasowanej sukience z odkrytymi ramionami, do której dobrała pasujące różowe sandały na wysokim obcasie, podkreślające jej smukłe nogi. Jej długie, proste platynowe blond włosy leżały płasko na plecach, a twarz miała grubo umalowaną. "Czy seks między wami był tak zły, że musiał znaleźć kogoś innego do spania?"
"Nie mogę powiedzieć, że nie spałam z nim," odpowiedziałam, przeglądając dokumenty, które Draven zostawił na moim biurku. "Szczerze mówiąc, nie całowałam go też. Trzymamy się ścisłych zasad 'strefy przyjaźni', więc znam swoje granice. Cheryl, szczerze, czy to ja do niego dzwonię? Czy to ja pukam do jego drzwi? Czy to ja żądam od niego czasu?" Podniosłam oczy, żeby na nią spojrzeć i czekałam na odpowiedź.
Spojrzała mi w oczy, zmieszana. Miałam dobry argument. "Nie, ale -"
"Cheryl, traktuje mnie jak pracownika. Płaci mi dobrze za to, co potrzebuje, żebym zrobiła. Więc, w skrócie, jeśli poprosi mnie, żebym skoczyła, wszystko, co mogę zrobić, to zapytać... 'Jak wysoko?'"
Tupnęła nogą jak niecierpliwe dziecko i krzyknęła z frustracji, zanim wyszła z mojego biura. Przewróciłam oczami, gdy wściekle wybiegła. Może być blondynką, niebieskooką i seksowną, ale była taka płytka...
Jak wszystkie inne dziewczyny Dravena.
"Draven, nie potrzebujesz mnie, żeby ją śledzić. Wszystko, co musisz zrobić, to rzucić okiem na jej wiadomości. Sam tak powiedziałeś. Za każdym razem, gdy jesteście razem, ona jest na telefonie, pisze z kimś. Nie musisz chwytać jej telefonu ani nic. Wystarczy, że zajrzysz. Zaproś ją jutro wieczorem i udawaj, że śpisz. Jestem pewna, że zacznie pisać, gdy pomyśli, że śpisz. Teraz przestań pić i idź spać. Muszę wstać wcześnie jutro. Jest spotkanie z grupą Kimura, które muszę odbyć. Dobranoc, Draven!"
"Ale Evie-"
"Draven, jeśli nie pozwolisz mi wrócić do snu, zgłoszę chorobę później i będziesz musiał sam poradzić sobie z panem Kimurą i jego zespołem," zagroziłam.
"Dobrze. Dobranoc, Evie. Zadzwonię do ciebie pierwszą rzeczą rano-"
Rozłączyłam się, zanim skończył i rzuciłam telefon na stolik nocny.
Evie, musisz przestać to robić sobie. To tortura.
Wiem... musiałam zaakceptować swoją rzeczywistość. Draven Blake nigdy, przenigdy się we mnie nie zakocha.
Draven Blake zawsze będzie moim najlepszym przyjacielem.
Ostatnie Rozdziały
#155 ROZDZIAŁ 155 Ponownie
Ostatnia Aktualizacja: 1/31/2026#154 ROZDZIAŁ 154 Już nie wilk
Ostatnia Aktualizacja: 1/31/2026#153 Rozdział 153 Do Śmierci
Ostatnia Aktualizacja: 1/31/2026#152 ROZDZIAŁ 152 Pan alfa waha się
Ostatnia Aktualizacja: 1/31/2026#151 ROZDZIAŁ 151 Praca
Ostatnia Aktualizacja: 1/31/2026#150 ROZDZIAŁ 150 Scena u bram
Ostatnia Aktualizacja: 1/31/2026#149 ROZDZIAŁ 149 Wigilia Świętego
Ostatnia Aktualizacja: 1/31/2026#148 ROZDZIAŁ 148 Czerwone oczy w dymie
Ostatnia Aktualizacja: 1/31/2026#147 ROZDZIAŁ 147 Piekło w przełęczy leśniczej
Ostatnia Aktualizacja: 1/31/2026#146 ROZDZIAŁ 146 Pierwsze priorytety
Ostatnia Aktualizacja: 1/31/2026
Może Ci się spodobać 😍
Nocne lekarstwo prezesa
Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.
Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.
Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.
Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.
Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.
W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.
„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”
Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.
Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Rozwiedź się ze mną, zanim śmierć mnie zabierze, CEO
Moja ręka instynktownie powędrowała do brzucha. "Więc... naprawdę go nie ma?"
"Twoje osłabione przez raka ciało nie jest w stanie utrzymać ciąży. Musimy ją zakończyć, i to szybko," powiedział lekarz.
Po operacji ON się pojawił. "Audrey Sinclair! Jak śmiesz podejmować taką decyzję bez konsultacji ze mną?"
Chciałam wylać swój ból, poczuć jego objęcia. Ale kiedy zobaczyłam KOBIETĘ obok niego, zrezygnowałam.
Bez wahania odszedł z tą "delikatną" kobietą. Takiej czułości nigdy nie zaznałam.
Jednak już mi to nie przeszkadza, bo nie mam nic - mojego dziecka, mojej miłości, a nawet... mojego życia.
Audrey Sinclair, biedna kobieta, zakochała się w mężczyźnie, w którym nie powinna. Blake Parker, najpotężniejszy miliarder w Nowym Jorku, ma wszystko, o czym mężczyzna może marzyć - pieniądze, władzę, wpływy - ale jednej rzeczy nie ma: nie kocha jej.
Pięć lat jednostronnej miłości. Trzy lata potajemnego małżeństwa. Diagnoza, która pozostawia jej trzy miesiące życia.
Kiedy hollywoodzka gwiazda wraca z Europy, Audrey Sinclair wie, że nadszedł czas, by zakończyć swoje bezmiłosne małżeństwo. Ale nie rozumie - skoro jej nie kocha, dlaczego odmówił, gdy zaproponowała rozwód? Dlaczego torturuje ją w ostatnich trzech miesiącach jej życia?
Czas ucieka jak piasek przez klepsydrę, a Audrey musi wybrać: umrzeć jako pani Parker, czy przeżyć swoje ostatnie dni w wolności.
Zacznij Od Nowa
© 2020-2021 Val Sims. Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część tej powieści nie może być reprodukowana, dystrybuowana ani transmitowana w jakiejkolwiek formie ani za pomocą jakichkolwiek środków, w tym fotokopii, nagrywania lub innych metod elektronicznych czy mechanicznych, bez uprzedniej pisemnej zgody autora i wydawców.
Niemowa żona kobieciarza
Ona szukała wolności. On dał jej obsesję, owiniętą w czułość.
Genesis Caldwell myślała, że ucieczka z przemocowego domu oznacza zbawienie – ale jej aranżowane małżeństwo z miliarderem Kieranem Blackwoodem może być własnym rodzajem więzienia.
Jest zaborczy, kontrolujący, niebezpieczny. A jednak w swoim zepsutym sposobie... jest dla niej delikatny.
Dla Kierana, Genesis nie jest tylko żoną. Jest wszystkim.
I będzie chronił to, co jego. Nawet jeśli oznacza to zniszczenie wszystkiego innego.
Niewypowiedziana Miłość Prezesa
Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.
„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.
Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.
Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...
Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.
Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Noc Przed Tym, Jak Go Poznałam
Dwa dni później weszłam na staż i zobaczyłam go siedzącego za biurkiem prezesa.
Teraz przynoszę kawę dla mężczyzny, który sprawił, że jęczałam, a on zachowuje się, jakbym to ja przekroczyła granice.
Zaczęło się od wyzwania. Skończyło się na jednym mężczyźnie, którego nigdy nie powinna pragnąć.
June Alexander nie planowała spać z obcym. Ale w noc, gdy świętowała zdobycie wymarzonego stażu, szalone wyzwanie prowadzi ją w ramiona tajemniczego mężczyzny. Jest intensywny, cichy i niezapomniany.
Myślała, że już nigdy go nie zobaczy.
Aż do momentu, gdy wchodzi na pierwszy dzień pracy—
I odkrywa, że to jej nowy szef.
Prezes.
Teraz June musi pracować pod mężczyzną, z którym spędziła jedną nieprzewidywalną noc. Hermes Grande jest potężny, zimny i całkowicie poza zasięgiem. Ale napięcie między nimi nie znika.
Im bliżej się stają, tym trudniej jest jej chronić swoje serce i ich tajemnice.
Jak nie zakochać się w smoku
Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.
Wszyscy oprócz mnie.
Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.
Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.
Może to głupota. Może igranie z ogniem.
Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
W łóżku z jej dupkowatym szefem
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.
Mała Partnerka Alphy Nicholasa
Co? Nie—czekaj… o Bogini Księżyca, nie.
Proszę, powiedz mi, że żartujesz, Lex.
Ale ona nie żartuje. Czuję jej podekscytowanie pod skórą, podczas gdy ja czuję tylko strach.
Skręcamy za róg, a zapach uderza mnie jak cios w klatkę piersiową—cynamon i coś niemożliwie ciepłego. Moje oczy przeszukują pokój, aż zatrzymują się na nim. Wysoki. Władczy. Piękny.
I wtedy, równie szybko… on mnie zauważa.
Jego wyraz twarzy się zmienia.
"Cholera nie."
Zawraca—i biegnie.
Mój towarzysz mnie widzi i ucieka.
Bonnie spędziła całe życie, będąc niszczoną i maltretowaną przez najbliższych, w tym przez własną bliźniaczkę. Razem ze swoją najlepszą przyjaciółką Lilly, która również żyje w piekle, planują ucieczkę podczas największego balu roku organizowanego przez inny watahę, ale rzeczy nie idą zgodnie z planem, pozostawiając obie dziewczyny zagubione i niepewne co do swojej przyszłości.
Alfa Nicholas ma 28 lat, jest bez towarzyszki i nie zamierza tego zmieniać. W tym roku to jego kolej na organizację corocznego Balu Błękitnego Księżyca i ostatnią rzeczą, której się spodziewa, jest znalezienie swojej towarzyszki. Jeszcze mniej spodziewa się, że jego towarzyszka będzie o 10 lat młodsza od niego i jak jego ciało zareaguje na nią. Podczas gdy stara się odmówić uznania, że spotkał swoją towarzyszkę, jego świat wywraca się do góry nogami, gdy strażnicy łapią dwie wilczyce biegnące przez jego ziemie.
Gdy zostają mu przyprowadzone, ponownie staje twarzą w twarz ze swoją towarzyszką i odkrywa, że ukrywa ona tajemnice, które sprawią, że będzie chciał zabić więcej niż jedną osobę.
Czy może przezwyciężyć swoje uczucia wobec posiadania towarzyszki, która jest o wiele młodsza od niego? Czy jego towarzyszka będzie go chciała po odczuciu bólu jego nieoficjalnego odrzucenia? Czy oboje będą mogli pracować nad porzuceniem przeszłości i ruszeniem naprzód razem, czy też los ma inne plany i utrzyma ich z dala od siebie?
Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki
"Co jest ze mną nie tak?
Dlaczego jego obecność sprawia, że czuję się jakby moja skóra była zbyt ciasna, jakbym nosiła sweter o dwa rozmiary za mały?
To tylko nowość, mówię sobie stanowczo.
To tylko nieznajomość kogoś nowego w przestrzeni, która zawsze była bezpieczna.
Przyzwyczaję się.
Muszę.
To brat mojego chłopaka.
To rodzina Tylera.
Nie pozwolę, żeby jedno zimne spojrzenie to zniszczyło.
**
Jako baletnica, moje życie wygląda idealnie—stypendium, główna rola, słodki chłopak Tyler. Aż do momentu, gdy Tyler pokazuje swoje prawdziwe oblicze, a jego starszy brat, Asher, wraca do domu.
Asher to weteran Marynarki z bliznami po bitwach i zerową cierpliwością. Nazywa mnie "księżniczką" jakby to była obelga. Nie mogę go znieść.
Kiedy kontuzja kostki zmusza mnie do rekonwalescencji w domku nad jeziorem rodziny Tylera, utknęłam z obydwoma braćmi. Co zaczyna się jako wzajemna nienawiść, powoli przeradza się w coś zakazanego.
Zakochuję się w bracie mojego chłopaka.
**
Nienawidzę dziewczyn takich jak ona.
Rozpieszczonych.
Delikatnych.
A jednak—
Jednak.
Obraz jej stojącej w drzwiach, ściskającej sweter mocniej wokół wąskich ramion, próbującej uśmiechać się przez niezręczność, nie opuszcza mnie.
Ani wspomnienie Tylera. Zostawiającego ją tutaj bez chwili zastanowienia.
Nie powinno mnie to obchodzić.
Nie obchodzi mnie to.
To nie mój problem, że Tyler jest idiotą.
To nie moja sprawa, jeśli jakaś rozpieszczona mała księżniczka musi wracać do domu po ciemku.
Nie jestem tu, żeby kogokolwiek ratować.
Szczególnie nie jej.
Szczególnie nie kogoś takiego jak ona.
Ona nie jest moim problemem.
I do diabła, upewnię się, że nigdy nim nie będzie.
Ale kiedy moje oczy padły na jej usta, chciałem, żeby była moja.
Accardi
Jej kolana się ugięły i gdyby nie jego uchwyt na jej biodrze, upadłaby. Wsunął swoje kolano między jej uda jako dodatkowe wsparcie, na wypadek gdyby potrzebował rąk gdzie indziej.
"Czego chcesz?" zapytała.
Jego usta musnęły jej szyję, a ona jęknęła, gdy przyjemność, którą przyniosły jego usta, rozlała się między jej nogami.
"Twojego imienia," wyszeptał. "Twojego prawdziwego imienia."
"Dlaczego to takie ważne?" zapytała, po raz pierwszy ujawniając, że jego przypuszczenie było trafne.
Zaśmiał się cicho przy jej obojczyku. "Żebym wiedział, jakie imię wykrzyczeć, gdy znów w ciebie wejdę."
Genevieve przegrywa zakład, na którego spłatę nie może sobie pozwolić. W ramach kompromisu zgadza się przekonać dowolnego mężczyznę, którego wybierze jej przeciwnik, aby poszedł z nią do domu tej nocy. Nie zdaje sobie sprawy, że mężczyzna, którego wskaże przyjaciółka jej siostry, siedzący samotnie przy barze, nie zadowoli się tylko jedną nocą z nią. Nie, Matteo Accardi, Don jednej z największych gangów w Nowym Jorku, nie robi jednonocnych przygód. Nie z nią.
Po Jednej Nocy z Alfą
Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.
Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.
Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.
W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.
"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.
"Kto do cholery jest Jason?"
Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.
Uciekłam, ratując swoje życie!
Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!
Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.
Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”
Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.
OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników












