W ciąży z moim wilczym najlepszym przyjacielem

W ciąży z moim wilczym najlepszym przyjacielem

Sheila · Zakończone · 210.8k słów

318
Gorące
87.8k
Wyświetlenia
7.2k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Ona jest człowiekiem; on jest wilkiem.
Evie Howell kocha Dravena Blake'a od trzynastego roku życia. Nieświadoma istnienia nadprzyrodzonego świata, zostaje wciągnięta w rzeczywistość daleko wykraczającą poza jej zrozumienie.
Draven Blake, samozwańczy Lord Alfa, jest potężnym, bogatym wilkiem, zdeterminowanym, by kształtować własne przeznaczenie. Choć zaprzecza, że Evie jest jego przeznaczoną partnerką, ceni ją jako najbliższą przyjaciółkę. Przez piętnaście lat pozostaje u jego boku, mając nadzieję, że ich więź rozkwitnie w miłość.
Pewnej namiętnej nocy, sen Evie zdaje się spełniać. Zauroczona przenikliwym spojrzeniem Dravena, poddaje się jego gorącym pocałunkom i dominującemu dotykowi.
„Smakujesz jeszcze lepiej, niż sobie wyobrażałem, Evie,” warczy, jego głos przepełniony pożądaniem. „Sprawię, że dojdziesz tyle razy, że zapomnisz o innych mężczyznach.”
Jego słowa rozpalają jej serce, ale ku jej rozczarowaniu, mówił wilk, nie człowiek, którego kocha.
Tymczasem charyzmatyczny wuj Dravena, Maverick Blake, szuka Iskry Alfy Dravena, by rządzić wszystkimi wilkami. Po zabiciu ojca Dravena dla jego iskry, teraz celem Mavericka jest Draven. Jednak stoi przed dylematem: brakuje mu siły, by pokonać Dravena w walce. Zamiast tego planuje zabić partnerkę Dravena, wierząc, że wpędzi go to w szaleństwo i uczyni podatnym na zabicie. To zagrożenie wzmacnia determinację Dravena, by unikać związania się z partnerką.
Dla Evie, Draven jest szlachetnym bohaterem, a Maverick bezwzględnym złoczyńcą. Ale pozory mylą.
Zrozpaczona ukrytą bezwzględnością i ambicją Dravena, Evie uświadamia sobie, że mężczyzna, którego kochała, to kłamstwo. Wuj, którego się bała, nie jest potworem, jak myślała. Złamana sercem, opuszcza Dravena, by zbudować własne życie.
Jednak los komplikuje jej drogę. Wkrótce Evie dowiaduje się, że jest w ciąży – i znajduje się w ramionach Mavericka, mężczyzny, którego kiedyś wierzyła, że chce ją zabić.

Rozdział 1

Evie

Nagle obudziłam się z przerażeniem na dźwięk dzwoniącego telefonu. Jęknęłam w poduszkę, chcąc podnieść telefon i rzucić nim przez pokój, żeby móc wrócić do snu. Podniosłam głowę i spojrzałam na zegar radiowy, żeby sprawdzić godzinę. Była pierwsza w nocy.

Na świecie była tylko jedna osoba, która miała odwagę zadzwonić do mnie o tej nieludzkiej porze. Mój szef i najlepszy przyjaciel, Draven Blake.

Nie zapalając lampki nocnej, podniosłam telefon i odebrałam go, nawet nie patrząc na ekran. "Tak?" wychrypiałam.

"Evie? Znowu cię obudziłem? Przepraszam," przeprosił. Przewróciłam oczami, doskonale wiedząc, że wcale nie żałuje, że mnie obudził.

Miałam zamiar być złośliwa, ale zauważyłam niepokój w jego głosie i delikatną jazzową muzykę grającą w tle. Najprawdopodobniej był już w domu... w apartamentowcu swojego budynku, Blake Towers.

"O nie, nie musisz przepraszać. Gdybym nie chciała odebrać twojego telefonu, nie zrobiłabym tego, Draven. Więc, sądząc po braku trance'u dudniącego przez głośnik mojego telefonu, jesteś w domu, prawda? Co się tym razem stało?" zapytałam, wzdychając. To nie był pierwszy raz, kiedy Draven dzwonił do mnie w środku nocy, żeby porozmawiać o swoich problemach związkowych. Właściwie, teraz kiedy o tym myślę, kiedy nie dzwonił do mnie w środku nocy?

Boże, jestem taka uległa.

Draven i ja poznaliśmy się w gimnazjum. Był nowym uczniem, który przeprowadził się z Nowego Jorku, a ja byłam przewodniczącą samorządu uczniowskiego w Chippewa Falls Middle School. Jako przewodnicząca, dyrektor wezwał mnie do swojego gabinetu, żebym oprowadziła nowego ucznia po szkole. Krótko mówiąc, dyrektor chciał, żebym go niańczyła.

"Panie Cruz, dlaczego Kimberly nie może tego zrobić?" zapytałam naszego dyrektora, zirytowana, że znowu dostaję kolejne zadanie. Kimberly Davis była wiceprzewodniczącą i nie robiła zbyt wiele, podczas gdy ja musiałam zorganizować Program na Święto Dziękczynienia i Bożonarodzeniowy Pokaz Talentów. Dlaczego nie mógł zlecić tego zadania komuś innemu, zamiast dokładać mi kolejne obowiązki?

"Bo Kimberly jest chora, Evie," odpowiedział pan Cruz, dając do zrozumienia, że próbował już zlecić to zadanie, ale bezskutecznie. "Posłuchaj, szkoła nie jest duża, a wszystko, co musisz zrobić, to pokazać mu, gdzie jest siłownia, stołówka i jego klasa. Zajmie ci to dziesięć minut i wszyscy będą zadowoleni."

Zanim zdążyłam odpowiedzieć, usłyszałam nagle otwierające się drzwi gabinetu dyrektora i dźwięk ciężkich kroków za mną. Był dopiero połowa listopada w Wisconsin, a już padał śnieg.

"Ach, oto on. Draven Blake, poznaj Evie Howell. Jest obecnie przewodniczącą samorządu uczniowskiego w tej szkole. Ponieważ jesteś nowy, oprowadzi cię po szkole i zaprowadzi do twojej klasy," powiedział pan Cruz, wręczając mi mały kawałek papieru z numerem klasy nowego ucznia.

Wzięłam głęboki oddech, próbując się uspokoić, zanim odwróciłam się, żeby spojrzeć na nowego ucznia. Wciąż byłam zirytowana, że muszę go oprowadzać.

Jednak cała irytacja i frustracja zniknęły, gdy odwróciłam się i zobaczyłam go po raz pierwszy. Właściwie nie wierzyłam w "miłość od pierwszego wejrzenia", ale kiedy jego ciemne oczy spojrzały w moje po raz pierwszy, zakochałam się.

Był przystojny jak na chłopca i dobrze ubrany. Miał na sobie bordowy sweter i niebieskie dżinsy pod ciemnoniebieskim szalikiem i kurtką. Białe sneakersy na jego stopach wyglądały na nowe, podobnie jak plecak i segregator, który trzymał.

Wyciągnęłam rękę, żeby wziąć jego segregator, żeby mógł zdjąć ciemnoniebieskie rękawiczki. Nawet jego dłonie były przystojne, skóra gładka, a palce smukłe. Uśmiechnęłam się szeroko i wyciągnęłam rękę na powitanie.

"Cześć! Jestem Evie," powiedziałam trochę entuzjastycznie. Spojrzał na moją rękę i zauważyłam, że się waha. Po kilku sekundach powoli sięgnął po moją rękę i byłam zaskoczona, jak ciepłe były jego dłonie.

"Draven," powiedział, a ja zakochałam się jeszcze bardziej. Nawet jego głos brzmiał niebiańsko. Włożył rękawiczki do kieszeni kurtki i wziął ode mnie segregator.

"Chodź, pokażę ci twoją klasę," wymamrotałam, otwierając drzwi i machając na pożegnanie panu Cruzowi. Draven skinął głową i gestem pożegnał pana Cruza, zanim wyszedł z gabinetu. Westchnęłam. Był taki wdzięczny.

Spojrzałam na kartkę papieru, którą podał mi pan Cruz, i prawie krzyknęłam. On miał być w mojej klasie! O mój Boże! Ja i Draven, razem na zawsze!

Ja, zakochana w Dravenie Blake'u w wieku trzynastu lat. Przechodziły mnie ciarki na samą myśl o tym. I do dziś byłam wciąż zakochana w Dravenie Blake'u, nawet jeśli jasno mi dał do zrozumienia, że jesteśmy tylko najlepszymi przyjaciółmi.

Boże, jak ja jestem żałosna!

Nie wiem... muszę być masochistką czy coś. Przez te wszystkie lata pozwalałam Dravenowi brać moje serce i pluć na nie, deptać je, dźgać je i ciąć na malutkie kawałeczki. Ale mimo to, wciąż go kochałam... i nie sądzę, żeby był ktoś inny. Tylko on.

"Evie? Jeszcze nie śpisz?" usłyszałam, jak pyta Draven. Cholera! Musiał mówić o Cheryl, podczas gdy ja odpłynęłam, wspominając nasze pierwsze spotkanie.

"T-tak, nie śpię," odpowiedziałam, ziewając, udając, że zasnęłam. Potrzebowałam, żeby powtórzył to, co właśnie powiedział, bez mojego pytania. Usłyszałam, jak mamrocze coś pod nosem. Niestety, musiał mi podać skróconą wersję naszej rozmowy.

"Po prostu mam takie przeczucie, że Cheryl mnie zdradza, Evie," powiedział Draven. "Potrzebuję, żebyś zrobiła to, co umiesz najlepiej." Właściwie już wiedziałam, że zdradza, chciałam tylko, żeby sam się o tym przekonał, bez mojego wtrącania się i podawania wszystkich paskudnych szczegółów.

Tak czy inaczej, Cheryl myślała to samo... że Draven zdradza ją ze mną. Nie mogła uwierzyć, że jej chłopak i ja jesteśmy tylko najlepszymi przyjaciółmi. Nawet jeśli wielokrotnie zaprzeczałam jakimkolwiek romantycznym zaangażowaniom z Dravenem, ona nadal myślała inaczej. Nawet powiedziałam jej, żeby wyobraziła sobie, że jestem facetem zamiast kobietą, ale ona argumentowała, że żaden mężczyzna nie rozmawiałby przez telefon z innym mężczyzną przez godziny, gdy był ze swoją dziewczyną.

"Ja grzeję jego łóżko, ale to do ciebie biegnie z każdym problemem," warknęła Cheryl na mnie. Gdy Draven utknął na spotkaniu, postanowiła skonfrontować mnie w moim biurze. Wyglądała absolutnie oszałamiająco w jasnoróżowej, dopasowanej sukience z odkrytymi ramionami, do której dobrała pasujące różowe sandały na wysokim obcasie, podkreślające jej smukłe nogi. Jej długie, proste platynowe blond włosy leżały płasko na plecach, a twarz miała grubo umalowaną. "Czy seks między wami był tak zły, że musiał znaleźć kogoś innego do spania?"

"Nie mogę powiedzieć, że nie spałam z nim," odpowiedziałam, przeglądając dokumenty, które Draven zostawił na moim biurku. "Szczerze mówiąc, nie całowałam go też. Trzymamy się ścisłych zasad 'strefy przyjaźni', więc znam swoje granice. Cheryl, szczerze, czy to ja do niego dzwonię? Czy to ja pukam do jego drzwi? Czy to ja żądam od niego czasu?" Podniosłam oczy, żeby na nią spojrzeć i czekałam na odpowiedź.

Spojrzała mi w oczy, zmieszana. Miałam dobry argument. "Nie, ale -"

"Cheryl, traktuje mnie jak pracownika. Płaci mi dobrze za to, co potrzebuje, żebym zrobiła. Więc, w skrócie, jeśli poprosi mnie, żebym skoczyła, wszystko, co mogę zrobić, to zapytać... 'Jak wysoko?'"

Tupnęła nogą jak niecierpliwe dziecko i krzyknęła z frustracji, zanim wyszła z mojego biura. Przewróciłam oczami, gdy wściekle wybiegła. Może być blondynką, niebieskooką i seksowną, ale była taka płytka...

Jak wszystkie inne dziewczyny Dravena.

"Draven, nie potrzebujesz mnie, żeby ją śledzić. Wszystko, co musisz zrobić, to rzucić okiem na jej wiadomości. Sam tak powiedziałeś. Za każdym razem, gdy jesteście razem, ona jest na telefonie, pisze z kimś. Nie musisz chwytać jej telefonu ani nic. Wystarczy, że zajrzysz. Zaproś ją jutro wieczorem i udawaj, że śpisz. Jestem pewna, że zacznie pisać, gdy pomyśli, że śpisz. Teraz przestań pić i idź spać. Muszę wstać wcześnie jutro. Jest spotkanie z grupą Kimura, które muszę odbyć. Dobranoc, Draven!"

"Ale Evie-"

"Draven, jeśli nie pozwolisz mi wrócić do snu, zgłoszę chorobę później i będziesz musiał sam poradzić sobie z panem Kimurą i jego zespołem," zagroziłam.

"Dobrze. Dobranoc, Evie. Zadzwonię do ciebie pierwszą rzeczą rano-"

Rozłączyłam się, zanim skończył i rzuciłam telefon na stolik nocny.

Evie, musisz przestać to robić sobie. To tortura.

Wiem... musiałam zaakceptować swoją rzeczywistość. Draven Blake nigdy, przenigdy się we mnie nie zakocha.

Draven Blake zawsze będzie moim najlepszym przyjacielem.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

CEO Nad Moim Biurkiem

CEO Nad Moim Biurkiem

1m Wyświetlenia · Zakończone · McKenzie Shinabery
„Myślisz, że ona cię potrzebuje” — mówi.

„Wiem, że tak.”

„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”

„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”

„A jeśli świat stanie w ogniu?”

Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.

„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”

Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.

Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.

Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.

I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.

Aż zaczął się przyglądać.

Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.

Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.

To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.

Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca

Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca

316.8k Wyświetlenia · Zakończone · Gloria Fox
Miesiąc przed moim ślubem spaliłam suknię, którą przez rok szyłam własnymi rękami.
Mój narzeczony stał tam z ciężarną kochanką w swoich ramionach, szyderczo się uśmiechając. "Bez mnie jesteś nikim."
Odwróciłam się i zapukałam do drzwi najbogatszego człowieka w mieście. "Panie Locke, zainteresowany sojuszem małżeńskim? Oferuję udział wart sto miliardów dolarów - plus przyszłe imperium biznesowe, gratis."
Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki

Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki

1.9m Wyświetlenia · W trakcie · Harper Rivers
Zakochać się w bracie mojego chłopaka z Marynarki.

"Co jest ze mną nie tak?

Dlaczego jego obecność sprawia, że czuję się jakby moja skóra była zbyt ciasna, jakbym nosiła sweter o dwa rozmiary za mały?

To tylko nowość, mówię sobie stanowczo.

To tylko nieznajomość kogoś nowego w przestrzeni, która zawsze była bezpieczna.

Przyzwyczaję się.

Muszę.

To brat mojego chłopaka.

To rodzina Tylera.

Nie pozwolę, żeby jedno zimne spojrzenie to zniszczyło.

**

Jako baletnica, moje życie wygląda idealnie—stypendium, główna rola, słodki chłopak Tyler. Aż do momentu, gdy Tyler pokazuje swoje prawdziwe oblicze, a jego starszy brat, Asher, wraca do domu.

Asher to weteran Marynarki z bliznami po bitwach i zerową cierpliwością. Nazywa mnie "księżniczką" jakby to była obelga. Nie mogę go znieść.

Kiedy kontuzja kostki zmusza mnie do rekonwalescencji w domku nad jeziorem rodziny Tylera, utknęłam z obydwoma braćmi. Co zaczyna się jako wzajemna nienawiść, powoli przeradza się w coś zakazanego.

Zakochuję się w bracie mojego chłopaka.

**

Nienawidzę dziewczyn takich jak ona.

Rozpieszczonych.

Delikatnych.

A jednak—

Jednak.

Obraz jej stojącej w drzwiach, ściskającej sweter mocniej wokół wąskich ramion, próbującej uśmiechać się przez niezręczność, nie opuszcza mnie.

Ani wspomnienie Tylera. Zostawiającego ją tutaj bez chwili zastanowienia.

Nie powinno mnie to obchodzić.

Nie obchodzi mnie to.

To nie mój problem, że Tyler jest idiotą.

To nie moja sprawa, jeśli jakaś rozpieszczona mała księżniczka musi wracać do domu po ciemku.

Nie jestem tu, żeby kogokolwiek ratować.

Szczególnie nie jej.

Szczególnie nie kogoś takiego jak ona.

Ona nie jest moim problemem.

I do diabła, upewnię się, że nigdy nim nie będzie.

Ale kiedy moje oczy padły na jej usta, chciałem, żeby była moja.
Ludzka Małżonka Alfy

Ludzka Małżonka Alfy

26.7k Wyświetlenia · Zakończone · Heidi galea
Jestem już mężatką, ale samotny ojciec Alfa powiedział, że jestem jego partnerką

Jestem Salara, gospodynią domową, która od pięciu lat cierpi na psychiczne znęcanie się ze strony męża Henry'ego. Prawie go opuściłam cztery lata temu, ale wtedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży i poczułam się uwięziona w małżeństwie, w którym jestem nieszczęśliwa.

Dziś wieczorem przygotowywałam kolację dla partnera biznesowego Henry'ego, Derricka.

Jest co najmniej pół stopy wyższy od Henry'ego, a jego ciemne rysy są dla mnie bardziej pociągające niż jaśniejsze Henry'ego. Jego czarne włosy są krótko przycięte na dole, a na górze układają się w najbardziej kuszące loki.

A jego oczy... nigdy nie widziałam takiego odcienia zieleni w czyichkolwiek oczach. Gubię się w ich głębi, gdy patrzy na mnie łapczywie. Jego dobrze zdefiniowana klatka piersiowa idealnie rozciąga czarną koszulkę na jego muskularnym ciele, sprawiając, że ślinka mi cieknie, gdy na niego patrzę.

„Derrick-” Henry przerywa nasze milczące ocenianie, z dezaprobatą w głosie. „To jest moja żona Sa-” Warknięcie wydobywa się z piersi Derricka, przerywając Henry'emu, gdy przedstawia mnie naszemu gościowi.

Patrzę z żywym zainteresowaniem, jak jego twarz zaczyna się wykrzywiać, jego usta i nos łączą się, aż na ich miejscu pojawia się pysk, z dużymi kłami wystającymi z jego warg, gdy warczy na Henry'ego. Przerażenie maluje się na twarzy Henry'ego, gdy patrzy na Derricka, próbując zrozumieć, co się dzieje.

„Partnerka,” warczy Derrick na Henry'ego, robiąc krok w jego stronę, co powoduje, że Henry cofa się ze strachu.
Kontratak Prawdziwej Dziedziczki

Kontratak Prawdziwej Dziedziczki

26.1k Wyświetlenia · W trakcie · Daniella AGUOCHA
Elena Walsh okazuje się prawdziwą dziedziczką jednej z najbogatszych rodzin w Mayfield.
Kiedy przyszła na świat, przez pomyłkę trafiła do niewłaściwej rodziny i doszło do podmiany noworodków. Jednak po osiemnastu latach rodziny w to zamieszane odkryły tę pomyłkę. Sprawiło to, że jej nieprawdziwa rodzina zaczęła ją źle traktować, gdy jeszcze z nimi mieszkała.

Gdy jej prawdziwa rodzina ją odnalazła, natychmiast kazano jej się wynosić. Wyśmiewali ją, przekonani, że jej prawdziwa rodzina jest biedna, i drwili z niej.

Tyle że okazało się, że jej prawdziwa rodzina należy do najbogatszych w Mayfield, a jej dawna rodzina nawet nie zbliża się do ich poziomu.

Po ponownym zjednoczeniu rodziny jej prawdziwi rodzice błagali ją, by pozwoliła im zatrzymać fałszywą dziedziczkę, Kierę, jako część rodziny.

Wygląda jednak na to, że fałszywa dziedziczka nie jest zadowolona z faktu, że prawdziwa dziedziczka wróciła, i nie potrafi powstrzymać się od intryg przeciwko Elenie, jednocześnie utrzymując niewinną, potulną fasadę.

Niestety dla niej Elena również nie zamierzała pozwolić się zastraszać i była gotowa zrobić wszystko, by obnażyć jej knowania, odbierając przy tym wszystko, co słusznie należy do niej.
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Sherry
Maya zamarła, kiedy do sali wszedł mężczyzna, na którego od razu patrzyli wszyscy. Jej były chłopak, ten, który zniknął pięć lat temu, był teraz jednym z najbogatszych biznesmenów w Bostonie. Wtedy nigdy nawet nie napomknął, kim naprawdę jest – po prostu nagle rozpłynął się bez śladu. Patrząc teraz w jego lodowate oczy, mogła tylko założyć, że ukrywał prawdę, żeby ją sprawdzić, uznał, że jest pustą lalą lecącą na kasę, i odszedł z rozczarowaniem.

Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.

– Nadal jesteś na mnie zły?

Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.

Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.

Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.

Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Związana Kontraktem z Alfą

Związana Kontraktem z Alfą

933.4k Wyświetlenia · Zakończone · CalebWhite
Moje idealne życie rozpadło się w jednym uderzeniu serca.
William — mój niesamowicie przystojny, bogaty narzeczony wilkołak, przeznaczony na Deltę — miał być mój na zawsze. Po pięciu latach razem, byłam gotowa stanąć na ślubnym kobiercu i odebrać swoje szczęśliwe zakończenie.
Zamiast tego, znalazłam go z nią. I ich synem.
Zdradzona, bez pracy i tonąca w rachunkach za leczenie mojego ojca, osiągnęłam dno głębiej, niż kiedykolwiek mogłam sobie wyobrazić. Kiedy myślałam, że straciłam wszystko, zbawienie przyszło w formie najbardziej niebezpiecznego mężczyzny, jakiego kiedykolwiek spotkałam.
Damien Sterling — przyszły Alfa Srebrnego Księżycowego Cienia i bezwzględny CEO Sterling Group — przesunął kontrakt po biurku z drapieżną gracją.
„Podpisz to, mała łani, a dam ci wszystko, czego pragnie twoje serce. Bogactwo. Władzę. Zemstę. Ale zrozum to — w chwili, gdy przyłożysz pióro do papieru, stajesz się moja. Ciałem, duszą i wszystkim pomiędzy.”
Powinnam była uciec. Zamiast tego, podpisałam swoje imię i przypieczętowałam swój los.
Teraz należę do Alfy. I on pokaże mi, jak dzika może być miłość.
Swatka dla dzieci

Swatka dla dzieci

58.2k Wyświetlenia · Zakończone · Natalia Ruth
Zdradzona przez mojego ojca i przyrodnią siostrę, zostałam zmuszona do jednorazowej przygody z Charlesem Windsor. Uciekając z domu, wkrótce odkryłam, że noszę jego trojaczki.
Sześć lat później wracam jako znana projektantka, żądna zemsty. Charles, zaślepiony kłamstwami mojej przyrodniej siostry, widzi we mnie wroga. Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, błaga o drugą szansę – ale odtrącam go z zimnym sercem.
Nie wiedziałam, że moje troje dzieci stanie się jego tajną bronią w zdobywaniu mojego serca...
Zawsze wokół Czterech

Zawsze wokół Czterech

15.7k Wyświetlenia · Zakończone · Zoe
W dniu, kiedy moje srebrne oczy po raz pierwszy zdradziły ukryte Lunari pochodzenie, byłam tylko kobietą próbującą uciec przed ciężarem boskiego dziedzictwa, którego nigdy nie pragnęłam.

Tej nocy znalazłam schronienie u czterech braci wilkołaków—Ara, Barry'ego, Devina i Carla—którzy przyjęli mnie do swojej watahy, mimo że wyczuwali, że coś jest we mnie inne. To, co zaczęło się jako ochrona, wkrótce zakwitło w coś zakazanego i pięknego: miłość, nie z jednym, ale z czterema braćmi.

Przeciwstawiając się tradycjom wilkołaków i starożytnym prawom, stworzyliśmy rodzinę związaną nie przez konwenanse, lecz przez wybór. Kiedy urodziłam bliźnięta, Lyrien i Lorcana, modliłam się, by moje połączenie z Boginią Księżyca Aetherią pozostało uśpione w ich krwi.

Moje modlitwy pozostały bez odpowiedzi, gdy niekontrolowane moce Lyrien doprowadziły do tragedii, zmuszając ją do podążenia ścieżką, której unikałam—do Solakus, królestwa bogów i magii, gdzie czekało na nią jej prawdziwe dziedzictwo.

Jako matka i córka, nasze równoległe podróże obejmują światy śmiertelników i boskości. Podczas gdy ja znalazłam miłość z czterema oddanymi partnerami, moja córka znajduje się rozdarta między trzema: jej przeznaczonym duszosobem z cieniem w żyłach, księciem smoków z królewskimi ambicjami i elfickim szlachcicem związanym z nią starożytnym układem.

To, co wydaje się przypadkiem, okazuje się boskim planem, kształtowanym przez pokolenia. Kiedy srebrna korona księżycowego światła przechodzi z matki na córkę, obie muszą wybrać między pragnieniem serca a wezwaniem przeznaczenia.

Z niekonwencjonalnych początków rodzi się najpotężniejsza Bogini Księżyca, jaką kiedykolwiek znały krainy.

(Ta książka zawiera treści dla dorosłych, w tym związki poliamoryczne. Nieodpowiednia dla nieletnich.)
Śmierć przez Oddychanie

Śmierć przez Oddychanie

11.2k Wyświetlenia · Zakończone · arianniahrain
Gdy śmiercionośny wirus zniszczył cywilizację, z ruin powstał nowy świat — świat rządzony przez Alfów.

Samice są zawłaszczane. Kontrolowane. Rozmnażane.

Alex przysięgła, że umrze, zanim stanie się czyjąkolwiek własnością.

Zaciekle niezależna i zdeterminowana, by uciec przed losem narzuconym kobietom takim jak ona, Alex przez lata przetrwała, nie rzucając się w oczy. Ale wszystko się zmienia, gdy potężni bracia Vandicoff — trzej bezwzględni władcy Alfa — odkrywają, że jest ich prawdziwą bratnią duszą.

W chwili, gdy ją sobie biorą, wybucha wojna.

Alex odmawia podporządkowania się ich więzi, ich władzy i niebezpiecznemu przyciąganiu między nimi. Walczy z każdym rozkazem, każdym dotykiem, każdym instynktem, który grozi, że ją pochłonie. Ale im bardziej się opiera, tym większą obsesję budzą w nich jej opór i upór.

To, co zaczyna się jako walka o kontrolę, wkrótce rozsyła fale uderzeniowe po całym świecie Alfów, zagrażając nawet samemu imperium Vandicoffów.

Czy Alex zdoła przetrwać z trzema zaborczymi Alfami, nie gubiąc po drodze samej siebie?

A może to jedyne, czego pragnie najbardziej — miłość — okaże się tym, co ją zniszczy?

To bardzo mroczny romans o wielu warstwach. To, co spotyka bohaterkę, jest przerażające, bez względu na to, jak mężczyźni w jej życiu próbują to nazwać. To, co ją spotyka, to przemoc seksualna — bez żadnych „ale” i „jeśli”. Nie romantyzuję tego; nazywam rzeczy po imieniu. Inne postacie, w tym mężczyźni, próbują przedstawić to inaczej, ale ona zawsze nazywa to tym, czym jest. W pierwszej połowie tej książki nie ma między głównymi bohaterami serduszek i kwiatków — mimo prób jej mężczyzn, by to zmienić — więc proszę, nie zakładaj, że to taki typ romansu. Alex jest twarda, ale przechodzi przez piekło i wychodzi z niego jako silniejsza kobieta. Jeśli potrafisz znieść ten mrok i wyjść z niego razem z nią, do nowego życia i szczęścia, na które zasługuje, przeczytaj jej historię.

Ostrzeżenie o treściach wrażliwych. To mroczny romans i zawiera sceny przemocy seksualnej przedstawione wprost na kartach książki. Występują w nim również porwanie, handel ludźmi oraz opisy tortur. Proszę mieć to na uwadze.
POŚLUBIONA WŁADCY PRZESTĘPCZEGO ŚWIATA

POŚLUBIONA WŁADCY PRZESTĘPCZEGO ŚWIATA

64.6k Wyświetlenia · Zakończone · chalista saqila
„Potrzebuję męża w trzy dni, albo stracę wszystko”.

Po kolejnych nieudanych próbach swatania mama zagroziła, że odetnie mnie od funduszu powierniczego, który zostawił mi ojciec. Trzy dni przed moimi dwudziestymi ósmymi urodzinami poszłam na charytatywną galę,

Zdesperowana i podlana szampanem podeszłam do najbardziej onieśmielającego faceta na całym balu dobroczynnym. Był lodowaty, arogancki i patrzył na mnie tak, jakbym była kawałkiem mięsa. Miałam to gdzieś. Wcisnęłam mu swoją wizytówkę, a ręka drżała mi jak osika.

Nie wziął jej. Zamiast tego ruszył za mną na balkon. „Nie przyszłaś tu w interesach, Talia” — wyszeptał, a jego głos był ciemny, lepki i kuszący. „Przyszłaś po to, żeby ktoś cię wziął”.

Zanim noc dobiegła końca, byłam w jego łóżku. Naga, spełniona i senna. Powiedziałam mu, że chcę za niego wyjść. Powiedział „tak” i zgodził się ożenić ze mną natychmiast. Zasnęłam, nie zdając sobie sprawy, że właśnie oświadczyłam się najpotężniejszemu bankierowi w Nowym Jorku.

Powinnam była uciekać. Nie wiedziałam, że to Alexander Cielo Morgan — najbardziej bezwzględny bankier w Nowym Jorku. Nie wiedziałam, że jedna noc z nim będzie mnie kosztować wolność na zawsze. Ale było już za późno, żeby się wycofać. Utknęłam w małżeństwie z nim. I odkryłam, że utrata stu milionów dolarów z funduszu powierniczego jest o niebo lepsza niż oddanie swojego życia Alexandrowi Cielo.
Omegi z Haven

Omegi z Haven

16.3k Wyświetlenia · Zakończone · G O A
Centrum Haven dla Omeg. Miejsce, gdzie Omegi mogą być chronione, aż osiągną pełną dojrzałość i znajdą idealną watahę.

Tak mi obiecywali. Kiedy straciłam rodziców w wieku czternastu lat, zostałam wysłana do Haven i obiecano mi cały świat. Jednak kiedy nadszedł mój czas, wataha, którą wybrałam, odurzyła mnie i sprzedała. Obudziłam się w klatce, obok rzędów innych Omeg. Czekałam tam przez dwa lata, aż w końcu nadszedł mój numer. Dziś wieczorem idę na aukcję...

To znaczy, dopóki mój strażnik nie wpadł pijany i nie zobaczyłam swojej szansy na ucieczkę. Byłam jednak zbyt słaba, a gdy mnie złapał i obiecał zatrzymać dla siebie, pomyślałam, że moja szansa na wolność przepadła. Wtedy czterech Alfów wpadło i uratowało mnie, ale moje problemy dalekie były od zakończenia.

Jestem zbyt niebezpieczna, żeby mnie zostawić przy życiu, ale nie mogę zaufać jedynemu miejscu w tym kraju, które miało mnie chronić. Poza tym, ci Alfowie wcale nie są typem watahy, której mogłabym zaufać lub wybrać na całe życie. Są brutalni i szorstcy. Jednak obiecują mi pomoc i ochronę, aż uzyskam sprawiedliwość, a ja zamierzam skorzystać z ich oferty. Mam jedno życzenie... Chcę, żeby nauczyli mnie być tak zła jak oni. Chcę być kimś, kogo ludzie, którzy mnie skrzywdzili, będą się bać.

Piekło nie zna większej furii niż zraniona Omega... czy coś w tym stylu.

Nazywam się Elise i zaraz dostanę swoje nieszczęśliwe zakończenie.

(Ta historia rozgrywa się w tym samym uniwersum co "Najpiękniejszy Dźwięk", a obie książki zostały teraz połączone jako "Omegi z Haven" dla lepszego odbioru:D)