ROZDZIAŁ 140 Wygnanie na południe

Draven

Los Angeles stało się miejscem, którego nie mogłem dotknąć bez konsekwencji. Tkwiło w mojej pamięci jak zjawa—obecne, znajome, i gwarantujące ból w momencie, gdy sięgnąłem po nie.

Nawet przekształcone przez głód i czas, moje twarz nie ocaliłaby mnie. Ostrzejsza szczęka, zapadnięte policzk...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie