ROZDZIAŁ 97 Pierwsza ofiara

Maggie

Agnes zawsze mnie nie doceniała.

To było prawie obraźliwe, naprawdę—jak patrzyła na mnie jak na drżące dziecko, kruchą istotę, którą musiała prowadzić przez świat. Nigdy nie rozważała, że mogłam iść obok niej z własnego wyboru. Nigdy nie zastanawiała się, dlaczego ja, Maggie Howell, nikt ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie