Rozdział Sto jeden

Poniedziałek zaczął się od kolejnej odmowy pracy, o którą się ubiegała.

Sutton wpatrywała się w e-mail na ekranie... był krótki. Nie nadawała się na to stanowisko. Co za żart. Mogła pisać kod nawet przez sen. To, że była modelką, nie znaczyło, że była głupia.

Siedziała tak przez chwilę dłużej, niż p...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie