
W łóżku z jej dupkowatym szefem
Ellie Wynters · W trakcie · 293.5k słów
Wstęp
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.
Rozdział 1
Blair była tak wdzięczna, że wróciła do domu. Nie mogła zrozumieć, co opętało jej szefa podczas ich ostatniej podróży służbowej. Pędził wszystkich do granic możliwości. Wrócili dzień wcześniej niż planowano, ale cieszyła się, że jest od niego daleko.
Spodziewała się wrócić z nim do biura. Ku jej zaskoczeniu, dał jej resztę popołudnia wolnego. Może zdecydował, że oboje potrzebują przerwy. Dla niej to było w porządku.
Ostatnio był prawdziwym dupkiem. Krótkotemperamentny i wymagający. Kiedy wysadził ją przed jej domem, prawie pokazała mu środkowy palec. Zawahała się, niepewna, czy zauważy gest w lusterku wstecznym.
Roman miał tę niesamowitą zdolność wyczuwania wszystkiego. Prawie jakby miał oczy z tyłu głowy. Można by pomyśleć, że bycie przystojnym ułatwiłoby współpracę z nim. Ale nie. Wręcz przeciwnie, to czyniło go jeszcze większym dupkiem. Był przystojny i doskonale o tym wiedział. Większość ludzi padała mu do stóp, próbując go zadowolić.
Nie wiedziała, co się dzieje. Roman wydawał się bardziej drażliwy w ciągu ostatnich kilku miesięcy. Doprowadzał ją do szału. Z dwóch lat, które dla niego pracowała, te ostatnie dwa miesiące były najgorsze. Gdyby nie płacił jej tak dobrze, albo gdyby nie potrzebowała tej pracy tak bardzo, może powiedziałaby mu, gdzie ma pójść.
Blair pokręciła głową. To nie była prawda. Pomimo czasami paskudnego zachowania, Roman dbał o swoich pracowników. Korzyści w Kingston były świetne. Ludzie znosili więcej dla odpowiednich przywilejów.
Biuro oferowało doskonałą opiekę medyczną i stomatologiczną. Zawsze była dostępna opieka nad dziećmi w budynku, a firma ograniczała urlopy macierzyńskie. To było korzystne dla Kingston.
Blair podniosła swoją walizkę i skierowała się do drzwi frontowych kamienicy, którą dzieliła z kuzynką Laurą i jej narzeczonym Danem.
Sprawdziła zegarek, gdy dotarła do drzwi. Dan nie wróci przez kilka godzin. Zamierzała go zaskoczyć romantyczną kolacją.
Laura rzadko bywała w domu wieczorami, zawsze gdzieś imprezując. Jej kuzynka była modelką - nie supermodelką, ale i tak piękną. Wiedziała, jak to wykorzystać. Blair, z drugiej strony, nie interesowała się ubraniami ani makijażem. Wolała książki.
Obie przeprowadziły się do miasta z różnych powodów. Laura, aby kontynuować karierę modelki, a Blair, aby mieć szansę pracować dla świetnej firmy jak Kingston Industries. Normalnie pod kierunkiem samego Romana Kingstona. Firma miała swoje palce w tylu dziedzinach, że Blair nigdy się nie nudziła. Nawet gdy Roman był najbardziej wymagający. Uwielbiała swoją pracę.
Wyciągając klucze, żonglowała teczką, torebką i walizką. Gdy klucz trafił do zamka, łatwo się obrócił. Blair popchnęła drzwi. Wchodząc do środka, położyła torebkę i walizkę na dole schodów. Zanim skierowała się do salonu, gdzie miała biurko. Położyła na nim teczkę.
Blair odwróciła się, aby ruszyć do kuchni, zastanawiając się, co przygotować na kolację. Gdy przechodziła obok schodów, nagły hałas z góry zmusił ją do zatrzymania się. Czy ktoś jeszcze był w domu? Czy wróciła do intruza? Przepełniona paniką, Blair zrobiła krok w stronę drzwi, gotowa uciec.
Jednak w tym momencie coś sobie uświadomiła. Laura. W przeciwieństwie do Blair i Dana, Laura nie trzymała się typowych godzin pracy. Często spała do późna i wychodziła na imprezy do wczesnych godzin porannych. To nie był pierwszy raz, kiedy Blair znalazła ją zgarbioną na schodach wejściowych, gdy wychodziła do pracy rano. Blair nie była pewna, czy powinna teraz zawołać. A co jeśli to nie była jej kuzynka?
Jej oczy przeszukały pokój w poszukiwaniu czegoś, czym mogłaby się obronić... na wszelki wypadek. Jej wzrok padł na kij baseballowy jej zmarłego ojca, który zawsze trzymała przy drzwiach, gdy była sama w domu wieczorem. Sprawiał, że czuła się bezpieczniej.
Chwyciła kij, ważąc go w dłoni przez chwilę. Zanim postawiła stopę na schodach, zatrzymała się, zastanawiając się, czy któryś z nich skrzypi. Nie mogła sobie przypomnieć. Biorąc głęboki oddech, aby uspokoić bijące serce, Blair powoli weszła po schodach, krok po kroku.
Gdy dotarła na półpiętro, zatrzymała się, nasłuchując.
„Proszę, niech to będzie Laura. Proszę, niech to będzie Laura, a nie jakiś zamaskowany mężczyzna, który czeka, żeby na mnie wyskoczyć,” mruknęła pod nosem.
Korytarz rozciągał się przed nią, z czterema drzwiami. Trzy prowadziły do sypialni, a jedne do wspólnej łazienki. Jedynymi uchylonymi drzwiami były te do jej i Dana sypialni. Pozostałe były zamknięte. Ale żeby dostać się do swojej sypialni, musiała przejść obok innych drzwi.
To wtedy usłyszała, nieomylny dźwięk chichotu Laury, a potem niski, męski jęk. Ulga zalała jej piersi. To nie był włamywacz. Laura przyprowadziła kogoś do domu.
Właśnie gdy Blair miała się odwrócić i odejść, usłyszała głos mężczyzny, z którym była Laura.
„Boże, tak,” jęknął głos.
Blair zamarła, serce jej waliło. Nie. To nie mogło być.
„Laura, jesteś taka cholernie seksowna,” głos Dana dobiegł z ich sypialni.
Jej oczy się rozszerzyły. Dan. W ich łóżku. Z Laurą. Blair poczuła skurcz w żołądku.
To nie mogło się dziać. Ruszyła cicho korytarzem, aż stanęła przed drzwiami swojej sypialni, modląc się, że to wszystko jakieś straszne nieporozumienie.
Drżącą ręką popchnęła drzwi.
Widok, który ją przywitał, był jak cios w brzuch. Zatoczyła się do tyłu, jej umysł nie mógł przetworzyć tego, co widziała.
Tam, na środku łóżka, był Dan, leżący na plecach, a Laura dosiadała go, całkowicie naga. Poruszała się w górę i w dół na nim, jej ręce zaciskały się na jego owłosionej klatce piersiowej. Z tego kąta Blair mogła zobaczyć, jak penis Dana wchodzi i wychodzi z Laury. Czuła się, jakby oglądała scenę z filmu porno.
Ręce Dana zaciskały się na biodrach i pośladkach Laury, kierując jej ruchami.
„Tak, pieprz mnie mocniej,” jęknęła Laura.
Blair podniosła rękę do ust, żeby powstrzymać się od krzyku. Nie, nie, nie, nie.
Uścisk Dana na pośladkach Laury się zacieśnił, rozkładając je szerzej.
Blair nigdy wcześniej nie widziała Laury nago, nie że to miało znaczenie, gdy teraz dosiadała jej narzeczonego.
Jak mogła to zrobić? Obie widziały, jak ojciec Laury, Peter, wielokrotnie zdradzał matkę Laury, tworząc toksyczne życie rodzinne. Blair mieszkała z nimi po tym, jak straciła rodziców w katastrofie lotniczej dziesięć lat temu. Myślała, że jeśli ktoś zrozumie zniszczenie, jakie niesie zdrada, to będzie to Laura.
To musiał być koszmar. Blair uszczypnęła się mocno, a ból natychmiast się zarejestrował. To nie był koszmar.
Dan zawsze nienawidził Laury. Nazywał ją dziwką. Wyśmiewał jej stroje. Mówił, że jest płytka, niezdolna do prawdziwej rozmowy.
Czy to wszystko było kłamstwo? Czy był zazdrosny o mężczyzn w jej życiu? Czy to dlatego?
Jedno było pewne, matka Dana, Paula, nigdy nie zaakceptowałaby Laury jako odpowiedniej żony dla swojego syna.
Ale to wszystko teraz nie miało znaczenia. Co miała zrobić? Jak ktoś miał sobie z tym poradzić? To było jak scena z tandetnego filmu.
Nie mogła udawać, że tego nie widziała. Nie chciała już Dana... nie teraz, nie po tym. Wzięcie go z powrotem byłoby obrzydliwe.
Jak długo to trwało?
Mieszkali razem od pięciu miesięcy. Dan wprowadził się do niej i Laury, żeby zaoszczędzić pieniądze przed ślubem. Czy pieprzył Laurę przez cały ten czas?
„Laura, jesteś tak cholernie ciasna,” jęknął Dan, wyginając plecy.
„Czy moja cipka jest lepsza niż Blair?” zapytała Laura, jeżdżąc na nim mocniej.
Serce Blair stanęło. Czy wiedziała, że Blair tu stoi? Czy zapytała o to celowo?
Blair ugryzła się w rękę, żeby nie wydać dźwięku. Oddała Danowi swoje dziewictwo. Wiedział, co to dla niej znaczyło. Wiedząc, że zrobił to.
Nawet nie planowała być dzisiaj w domu. Chciała go zaskoczyć.
Zaskoczenie było na nią.
Poczuła się chora. Zimny pot oblał jej skórę.
Jej druga ręka zacisnęła się na framudze drzwi dla równowagi. Coś twardego nacisnęło na jej dłoń. Kij bejsbolowy.
Przez chwilę pomyślała o jego użyciu. Rozbiciu łóżka, stolika nocnego, ich obojga. Ale nie była tą osobą. Oparła kij o framugę drzwi, na wypadek gdyby zmieniła zdanie i użyła go na nich.
Zamiast tego wyprostowała kręgosłup. Pozwoliła złości stalić ją, więc gdy w końcu przemówiła, jej głos był spokojny. Lodowaty, bez emocji.
„Gdy skończycie, mam zrobić kolację?”
Ostatnie Rozdziały
#239 Epilog
Ostatnia Aktualizacja: 1/20/2026#238 Rozdział dwieście trzydzieści osiem
Ostatnia Aktualizacja: 1/20/2026#237 Rozdział dwieście trzydzieści siódmy
Ostatnia Aktualizacja: 1/20/2026#236 Rozdział dwieście trzydzieści szósty
Ostatnia Aktualizacja: 1/20/2026#235 Rozdział dwieście trzydzieści pięć
Ostatnia Aktualizacja: 1/20/2026#234 Rozdział dwieście trzydzieści cztery
Ostatnia Aktualizacja: 1/20/2026#233 Rozdział dwieście trzydzieści trzy
Ostatnia Aktualizacja: 1/20/2026#232 Rozdział dwieście trzydzieści dwa
Ostatnia Aktualizacja: 1/20/2026#231 Rozdział dwieście trzydzieści jeden
Ostatnia Aktualizacja: 1/20/2026#230 Rozdział dwieście trzydzieści
Ostatnia Aktualizacja: 1/20/2026
Może Ci się spodobać 😍
Po Jednej Nocy z Alfą
Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.
Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.
Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.
W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.
"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.
"Kto do cholery jest Jason?"
Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.
Uciekłam, ratując swoje życie!
Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!
Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.
Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”
Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.
OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Uderzyłam mojego narzeczonego—poślubiłam jego miliardowego wroga
Technicznie rzecz biorąc, Rhys Granger był teraz moim narzeczonym – miliarder, zabójczo przystojny, chodzący mokry sen Wall Street. Moi rodzice wepchnęli mnie w to zaręczyny po tym, jak Catherine zniknęła, i szczerze mówiąc? Nie miałam nic przeciwko. Podkochiwałam się w Rhysie od lat. To była moja szansa, prawda? Moja kolej, by być wybraną?
Błędnie.
Pewnej nocy uderzył mnie. Przez kubek. Głupi, wyszczerbiony, brzydki kubek, który moja siostra dała mu lata temu. Wtedy mnie olśniło – on mnie nie kochał. Nawet mnie nie widział. Byłam tylko ciepłym ciałem zastępującym kobietę, którą naprawdę chciał. I najwyraźniej nie byłam warta nawet tyle, co podrasowana filiżanka do kawy.
Więc uderzyłam go z powrotem, rzuciłam go i przygotowałam się na katastrofę – moich rodziców tracących rozum, Rhysa rzucającego miliarderską furię, jego przerażającą rodzinę knującą moją przedwczesną śmierć.
Oczywiście, potrzebowałam alkoholu. Dużo alkoholu.
I wtedy pojawił się on.
Wysoki, niebezpieczny, niesprawiedliwie przystojny. Taki mężczyzna, który sprawia, że chcesz grzeszyć tylko przez jego istnienie. Spotkałam go tylko raz wcześniej, a tej nocy akurat był w tym samym barze co ja, pijana i pełna litości dla siebie. Więc zrobiłam jedyną logiczną rzecz: zaciągnęłam go do pokoju hotelowego i zerwałam z niego ubrania.
To było lekkomyślne. To było głupie. To było zupełnie nierozsądne.
Ale było też: Najlepszy. Seks. W. Moim. Życiu.
I, jak się okazało, najlepsza decyzja, jaką kiedykolwiek podjęłam.
Bo mój jednonocny romans nie był po prostu jakimś przypadkowym facetem. Był bogatszy od Rhysa, potężniejszy od całej mojej rodziny i zdecydowanie bardziej niebezpieczny, niż powinnam się bawić.
I teraz, nie zamierza mnie puścić.
Mała Partnerka Alphy Nicholasa
Co? Nie—czekaj… o Bogini Księżyca, nie.
Proszę, powiedz mi, że żartujesz, Lex.
Ale ona nie żartuje. Czuję jej podekscytowanie pod skórą, podczas gdy ja czuję tylko strach.
Skręcamy za róg, a zapach uderza mnie jak cios w klatkę piersiową—cynamon i coś niemożliwie ciepłego. Moje oczy przeszukują pokój, aż zatrzymują się na nim. Wysoki. Władczy. Piękny.
I wtedy, równie szybko… on mnie zauważa.
Jego wyraz twarzy się zmienia.
"Cholera nie."
Zawraca—i biegnie.
Mój towarzysz mnie widzi i ucieka.
Bonnie spędziła całe życie, będąc niszczoną i maltretowaną przez najbliższych, w tym przez własną bliźniaczkę. Razem ze swoją najlepszą przyjaciółką Lilly, która również żyje w piekle, planują ucieczkę podczas największego balu roku organizowanego przez inny watahę, ale rzeczy nie idą zgodnie z planem, pozostawiając obie dziewczyny zagubione i niepewne co do swojej przyszłości.
Alfa Nicholas ma 28 lat, jest bez towarzyszki i nie zamierza tego zmieniać. W tym roku to jego kolej na organizację corocznego Balu Błękitnego Księżyca i ostatnią rzeczą, której się spodziewa, jest znalezienie swojej towarzyszki. Jeszcze mniej spodziewa się, że jego towarzyszka będzie o 10 lat młodsza od niego i jak jego ciało zareaguje na nią. Podczas gdy stara się odmówić uznania, że spotkał swoją towarzyszkę, jego świat wywraca się do góry nogami, gdy strażnicy łapią dwie wilczyce biegnące przez jego ziemie.
Gdy zostają mu przyprowadzone, ponownie staje twarzą w twarz ze swoją towarzyszką i odkrywa, że ukrywa ona tajemnice, które sprawią, że będzie chciał zabić więcej niż jedną osobę.
Czy może przezwyciężyć swoje uczucia wobec posiadania towarzyszki, która jest o wiele młodsza od niego? Czy jego towarzyszka będzie go chciała po odczuciu bólu jego nieoficjalnego odrzucenia? Czy oboje będą mogli pracować nad porzuceniem przeszłości i ruszeniem naprzód razem, czy też los ma inne plany i utrzyma ich z dala od siebie?
Accardi
Jej kolana się ugięły i gdyby nie jego uchwyt na jej biodrze, upadłaby. Wsunął swoje kolano między jej uda jako dodatkowe wsparcie, na wypadek gdyby potrzebował rąk gdzie indziej.
"Czego chcesz?" zapytała.
Jego usta musnęły jej szyję, a ona jęknęła, gdy przyjemność, którą przyniosły jego usta, rozlała się między jej nogami.
"Twojego imienia," wyszeptał. "Twojego prawdziwego imienia."
"Dlaczego to takie ważne?" zapytała, po raz pierwszy ujawniając, że jego przypuszczenie było trafne.
Zaśmiał się cicho przy jej obojczyku. "Żebym wiedział, jakie imię wykrzyczeć, gdy znów w ciebie wejdę."
Genevieve przegrywa zakład, na którego spłatę nie może sobie pozwolić. W ramach kompromisu zgadza się przekonać dowolnego mężczyznę, którego wybierze jej przeciwnik, aby poszedł z nią do domu tej nocy. Nie zdaje sobie sprawy, że mężczyzna, którego wskaże przyjaciółka jej siostry, siedzący samotnie przy barze, nie zadowoli się tylko jedną nocą z nią. Nie, Matteo Accardi, Don jednej z największych gangów w Nowym Jorku, nie robi jednonocnych przygód. Nie z nią.
Gdy Kontrakty Zamieniają się w Zakazane Pocałunki
*
Kiedy Amelia Thompson podpisała ten kontrakt małżeński, nie wiedziała, że jej mąż był tajnym agentem FBI.
Ethan Black podszedł do niej, aby zbadać Viktor Group—skorumpowaną korporację, w której pracowała jej zmarła matka. Dla niego Amelia była tylko kolejnym tropem, możliwie córką spiskowca, którego miał zniszczyć.
Ale trzy miesiące małżeństwa zmieniły wszystko. Jej ciepło i zaciekła niezależność rozmontowały każdą obronę wokół jego serca—aż do dnia, kiedy zniknęła.
Trzy lata później wraca z ich dzieckiem, szukając prawdy o śmierci swojej matki. I nie jest już tylko agentem FBI, ale człowiekiem desperacko pragnącym ją odzyskać.
Kontrakt małżeński. Dziedzictwo zmieniające życie. Zdrada łamiąca serce.
Czy tym razem miłość przetrwa największe oszustwo?
Biker Alfa, który stał się moją drugą szansą
"Jesteś dla mnie jak siostra."
To były słowa, które przelały czarę goryczy.
Nie po tym, co się właśnie wydarzyło. Nie po gorącej, bezdechowej, wstrząsającej duszę nocy, którą spędziliśmy spleceni w swoich ramionach.
Od początku wiedziałam, że Tristan Hayes to granica, której nie powinnam przekraczać.
Nie był byle kim, był najlepszym przyjacielem mojego brata. Mężczyzną, którego przez lata skrycie pragnęłam.
Ale tamtej nocy... byliśmy złamani. Właśnie pochowaliśmy naszych rodziców. A żal był zbyt ciężki, zbyt realny... więc błagałam go, żeby mnie dotknął.
Żeby sprawił, że zapomnę. Żeby wypełnił ciszę, którą zostawiła śmierć.
I zrobił to. Trzymał mnie, jakbym była czymś kruchym.
Całował mnie, jakbym była jedyną rzeczą, której potrzebował, by oddychać.
A potem zostawił mnie krwawiącą sześcioma słowami, które paliły głębiej niż jakiekolwiek odrzucenie.
Więc uciekłam. Daleko od wszystkiego, co sprawiało mi ból.
Teraz, pięć lat później, wracam.
Świeżo po odrzuceniu partnera, który mnie maltretował. Wciąż nosząc blizny po szczeniaku, którego nigdy nie miałam okazji przytulić.
A mężczyzna, który czeka na mnie na lotnisku, to nie mój brat.
To Tristan.
I nie jest tym facetem, którego zostawiłam.
Jest motocyklistą.
Alfą.
A kiedy na mnie spojrzał, wiedziałam, że nie ma już gdzie uciekać.
Po Romansie: W Ramionach Miliardera
W moje urodziny zabrał ją na wakacje. Na naszą rocznicę przyprowadził ją do naszego domu i kochał się z nią w naszym łóżku...
Zrozpaczona, podstępem zmusiłam go do podpisania papierów rozwodowych.
George pozostał obojętny, przekonany, że nigdy go nie opuszczę.
Jego oszustwa trwały aż do dnia, kiedy rozwód został sfinalizowany. Rzuciłam mu papiery w twarz: "George Capulet, od tej chwili wynoś się z mojego życia!"
Dopiero wtedy panika zalała jego oczy, gdy błagał mnie, żebym została.
Kiedy jego telefony zalały mój telefon później tej nocy, to nie ja odebrałam, ale mój nowy chłopak Julian.
"Nie wiesz," zaśmiał się Julian do słuchawki, "że porządny były chłopak powinien być cichy jak grób?"
George zgrzytał zębami: "Daj mi ją do telefonu!"
"Obawiam się, że to niemożliwe."
Julian delikatnie pocałował moje śpiące ciało wtulone w niego. "Jest wykończona. Właśnie zasnęła."
Od Przyjaciela Do Narzeczonego
Savannah Hart myślała, że przestała kochać Deana Archera – dopóki jej siostra, Chloe, nie ogłosiła, że wychodzi za niego. Za tego samego mężczyznę, którego Savannah nigdy nie przestała kochać. Mężczyznę, który złamał jej serce… i teraz należy do jej siostry.
Tydzień weselny w New Hope. Jeden dwór pełen gości. I bardzo zgorzkniała druhna.
Aby to przetrwać, Savannah przyprowadza na wesele swojego przystojnego, schludnego najlepszego przyjaciela, Romana Blackwooda. Jedynego mężczyznę, który zawsze ją wspierał. On jest jej coś winien, a udawanie jej narzeczonego? Żaden problem.
Dopóki fałszywe pocałunki nie zaczynają wydawać się prawdziwe.
Teraz Savannah jest rozdarta między kontynuowaniem udawania… a ryzykowaniem wszystkiego dla jedynego mężczyzny, w którym nigdy nie miała się zakochać.
Powstanie Wygnanej Wilczycy
Ten ryk zabrał mi osiemnaste urodziny i zniszczył mój świat. Moja pierwsza przemiana miała być chwałą—krew zamieniła błogosławieństwo w hańbę. O świcie nazwali mnie „przeklętą”: wyrzuconą z watahy, porzuconą przez rodzinę, pozbawioną natury. Mój ojciec mnie nie bronił—wysłał mnie na zapomnianą wyspę, gdzie wyrzutki bez wilka były kute na broń, zmuszone do wzajemnego zabijania, aż tylko jeden mógł odejść.
Na tej wyspie poznałam najciemniejsze zakamarki ludzkiej natury i jak zakopać strach w kościach. Niezliczone razy chciałam się poddać—zanurzyć się w fale i nigdy nie wynurzyć—ale oskarżające twarze, które nawiedzały moje sny, popychały mnie z powrotem ku czemuś zimniejszemu niż przetrwanie: zemście. Uciekłam, i przez trzy lata ukrywałam się wśród ludzi, zbierając sekrety, ucząc się poruszać jak cień, ostrząc cierpliwość na precyzję—stając się ostrzem.
Potem, pod pełnym księżycem, dotknęłam krwawiącego nieznajomego—i mój wilk powrócił z przemocą, która uczyniła mnie całą. Kim on był? Dlaczego mógł obudzić to, co myślałam, że umarło?
Jedno wiem: teraz jest ten czas.
Czekałam na to trzy lata. Sprawię, że wszyscy, którzy mnie zniszczyli, zapłacą—i odzyskam wszystko, co mi skradziono.
Uwodzenie Dona Mafii
Camila Rodriguez to rozpuszczona dziewiętnastolatka z dziewiczą cipką i ustami stworzonymi do grzechu. Kiedy zostaje wysłana, by zamieszkać pod dachem Alejandro Gonzaleza; króla mafii, zimnokrwistego zabójcy i człowieka, który kiedyś przysiągł ją chronić, dokładnie wie, czego chce. I nie jest to ochrona.
Chce 'Jego'.
Jego kontroli.
Jego zasad.
Jego rąk zaciskających się na jej gardle, gdy jęczy jego imię.
Ale Alejandro nie pieprzy się z dziewczynami takimi jak ona. Jest niebezpieczny, nietykalny i desperacko próbuje oprzeć się grzesznej małej kusicielce, która śpi zaledwie kilka kroków dalej, ubrana w jedwab i koronkę.
Szkoda, że Camila nie wierzy w zasady.
Nie wtedy, gdy może się pochylić i sprawić, że złamie każdą z nich.
A kiedy w końcu pęka, nie tylko ją pieprzy.
Łamie ją.
Mocno. Brutalnie. Bezlitośnie.
Dokładnie tak, jak chciała.
Niewidzialna dla Swojego Prześladowcy
Niewypowiedziana Miłość Prezesa
Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.
„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.
Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.
Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...
Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.
Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...












