Rozdział Sto trzydzieści dwa

Restauracja, którą wybrał Luca, nie była ani dramatyczna, ani krzykliwa. To nie było miejsce z wieżowcami, gdzie wymagano noszenia marynarek i gdzie media czaiły się na zewnątrz, by robić zdjęcia bogatym i sławnym. Zamiast tego, była ukryta za wąską uliczką, odchodzącą od głównej drogi. Stoły były o...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie