Rozdział Sto trzydzieści cztery

Było już prawie szósta, kiedy Sutton wyszła z Cyber10 tego popołudnia. Została dłużej, niż zamierzała, majstrując przy łatkach zapory ogniowej przed zamknięciem swojego komputera. Jej ciało już protestowało przeciwko długiemu dniu spędzonemu na krześle; bolały ją dolne plecy. Jej piersi cicho domaga...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie