Rozdział Sto pięćdziesiąt osiem

Minęły prawie dwa tygodnie od konfrontacji Keiry z Aleksiejem, i musiała przyznać, z niechęcią, że dotrzymał słowa. Weekendowe wiadomości przestały przychodzić. Nocne telefony również się nie powtórzyły. Kiedy wychodziła z biura w zeszły piątek wieczorem, on faktycznie skinął głową i powiedział: "Mi...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie