Rozdział Sto sześćdziesiąt jeden

Świadomość wracała do Keiry falami, każda przynosiła nową falę bólu za powiekami. Nie była od razu świadoma. Cokolwiek użyli, żeby ją ogłuszyć, było skuteczne.

Podłoga pod nią była zimna i twarda. Głowa pulsowała bólem. Usta miała jakby wypchane watą.

"Alexei," wymamrotała, a wydarzenia sprzed utrat...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie