Rozdział Sto sześćdziesiąt dwa

Keira nie mogła znieść tej myśli. Jej umysł krzyczał w panice.

Szczęka Aleksieja zacisnęła się. "Dotknij jej, a żadna ilość pieniędzy nie uratuje cię przed tym, co zrobię."

Mężczyzna zaśmiał się. "Wielkie słowa od człowieka, który jest związany." Wstał i odwrócił się w stronę Keiry, robiąc krok w je...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie