Rozdział Sto sześćdziesiąt cztery

Sutton wpadła do domu niedługo po telefonie od ludzi księcia Aleksieja. Luca był tuż za nią, ale nic nie mogło jej zatrzymać. Nigdy nie dorastali z obawą przed porwaniem, ale z ich wspólnym majątkiem i majątkami ich mężów, zagrożenie stało się przerażająco realne. Strach w oczach Sutton mówił Blair ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie