Rozdział Sto osiemdziesiąt trzy

Samolot wylądował niemal bez wstrząsu. Przez okno Keira mogła zobaczyć szereg czarnych samochodów czekających na płycie lotniska, wraz z tym, co wyglądało na małą armię urzędników i personelu ochrony.

"Czas na show," mruknęła bardziej do siebie niż do niego.

"Pamiętaj," powiedział Alexei, gdy samolo...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie