Rozdział Sto osiemdziesiąt dziewięć

Zaczepiła palce o pasek jego bokserek, powoli je zsuwając. Wysunął się, gruby i twardy, a jej oddech zatrzymał się. Nigdy nie myślała, że to jej się spodoba, ale tak było... uwielbiała to, co mogła z nim zrobić. I kochała sposób, w jaki na nią patrzył, pełen kontrolowanej siły i surowej potrzeby, co...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie