Rozdział Sto dziewięćdziesiąt cztery

Keira zamknęła drzwi za sobą z zadowolonym uśmiechem, już wyczekując powrotu Alexeja. Uśmiechała się, ponieważ on rzeczywiście rozpiął jej sukienkę i miał trudności z opuszczeniem jej.

Przeszła przez apartament, wyłączając większość świateł, pozostawiając jedynie miękkie światło z lampki nocnej. Zdj...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie