Rozdział Sto dziewięćdziesiąt dziewięć

Keira skinęła głową, biorąc głęboki oddech. Da radę. Stawiła już czoła porywaczom, wrogim królewskim kuzynom i przesłuchaniu przez króla. Kolacja nie powinna być o wiele trudniejsza. Gdy drzwi otworzyły się na korytarz, czekali tam Alexei i Niko.

Keira prawie zagwizdała, ale pamiętając o stylistkach...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie