Rozdział dwieście szósty

Wyraz twarzy Aleksieja się nie zmienił, ale Keira zauważyła, że jego szczęki zacisnęły się jeszcze mocniej, gdy zrobił tylko jeden krok do pokoju. Jego pięści były zaciśnięte po bokach, jakby powstrzymywał się przed sięgnięciem po nią. Serce Keiry waliło jak młot, a jej umysł szalał... dokładnie ile...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie