Rozdział dwieście siódmy

Ton Aleksieja złagodniał. "To nie będzie łatwe," przyznał. "Ale nic, co jest warte walki, nie jest łatwe. A ty, Keira, w moich oczach jesteś warta walki."

Pochylił się, składając pocałunek na jej ustach, podczas gdy jego ręka przesunęła się w górę, obejmując jej szyję. "Chcę cię," wyszeptał w jej us...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie