Rozdział dwieście dwadzieścia cztery

Amelia ścisnęła jego ramię, aby pokazać, jak bardzo jest wdzięczna za jego wsparcie. "Jestem okej, obiecuję."

Droga do ołtarza wydawała się zarówno niekończąca, jak i zbyt szybka. Gdy dotarli do ołtarza, jej ojciec z powagą umieścił jej dłoń w dłoni Niko, zanim cofnął się, aby dołączyć do jej matki ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie