Rozdział trzydziesty ósmy

Uścisk Romana na biodrach Blair się zacieśnił, gdy postawił ją na ziemi, odchodząc, by zamknąć drzwi, zanim znów podniósł ją w ramiona. Blair kurczowo trzymała się jego ramion, gdy stawiał miarowe kroki przez pokój, przyciskając jej plecy do chłodnej szyby okna od podłogi do sufitu. Miasto rozciągał...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie