Rozdział czterdziesty szósty

Strach przed jej utratą zacisnął się wokół niego jak imadło, dusząc go. Ale teraz, gdy niebezpieczeństwo chwilowo minęło, coś mroczniejszego, głębszego wyrywało się na powierzchnię, potrzeba tak surowa, że jego palce mimowolnie zacisnęły się przy jego bokach.

Blair spojrzała na niego, jej oczy szero...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie