Rozdział sześćdziesiąty szósty

Pierwsza myśl Blair była taka, że wszystko boli jak diabli.

Druga myśl była taka, że ktoś wołał jej imię z desperacką paniką, której nigdy wcześniej nie słyszała.

„Blair! Na miłość boską, Blair, otwórz oczy!”

Roman. To na pewno był Roman, i brzmiał... przestraszony? Nigdy nie słyszała, żeby Roman by...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie