Rozdział sześćdziesiąty dziewiąty

Następnego ranka Blair obudziła się z uczuciem, jakby potrąciła ją ciężarówka. Technicznie rzecz biorąc, może to nie była ciężarówka, ale SUV, który ich uderzył, był równie dobry. Boleśnie ją bolały żebra, a głowa pulsowała.

Wyciągnęła rękę na stronę łóżka Romana, tylko po to, by znaleźć ją zimną i ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie