Rozdział siódmy

Na słowa Romana, Blair wstrzymała oddech. Już wiedziała - tylko z tego, co z nim doświadczyła - że każde jego słowo było prawdziwe.

Jej wzrok padł na jego członka. Gruby. Twardy. Czekający.

Dan nigdy nie chciał, żeby to robiła. Ale nie miał nic przeciwko, gdy Laura to robiła.

Podsłuchała ich kłótnie...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie