Rozdział Siedemdziesiąty

Dwie godziny później Sutton i Keira siedziały w salonie Romana, patrząc na Blair jakby straciła rozum.

„Zaraz, zaraz,” Sutton powiedziała powoli. „Chcesz, żebyśmy udawali, że nie żyjesz? Na twoim fałszywym pogrzebie. Żebyśmy złapali wujka Piotra na przyznaniu się do morderstwa.”

„Taki jest plan,” po...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie