Rozdział osiemdziesiąty czwarty

Blair siedziała przy biurku, dzieląc uwagę między pracę a telefon. Mimo że Roman miał cały dzień wypełniony spotkaniami, ciągle zauważała, jak ją obserwuje przez szklaną ścianę oddzielającą ich biura. Doceniała jego troskę, ale marzyła, żeby na kilka godzin wyłączyć myśli.

„Blair, chodź do mojego b...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie