Rozdział 23

Jego oczy mignęły, gdy wpatrywał się we mnie, jakby próbując coś zrozumieć. Cokolwiek szukał, nie znalazł. Przynajmniej nie zanim zostaliśmy przerwani.

  "Ach! O, jest. Myślałem, że nie zdążysz," powiedział prorektor, pan Tobi Akindele, wchodząc z tyłu i wyciągając do niego rękę na powitanie.

  Uwag...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie