Weekend z Alfą

Weekend z Alfą

Glory Tina · Zakończone · 126.7k słów

898
Gorące
20.3k
Wyświetlenia
450
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Podniósł się i ruszył w moją stronę, a moje serce zaczęło bić coraz szybciej z każdym jego krokiem. Jego ręka delikatnie pogładziła moją twarz, wywołując dreszcz, który przeszedł przez całe moje ciało. Zadrżałam na jego dotyk, tak samo jak wcześniej. Pochylił się, a jego gorący oddech owiał moją twarz, osłabiając mnie i mrocząc umysł.

"Powinnaś uciekać, Zera," powiedział głosem tak surowym, że aż się wzdrygnęłam. "Najrozsądniejszą rzeczą, jaką możesz zrobić, to uciekać przed kimś takim jak ja."

"Nie chcę uciekać." Odpowiedziałam uparcie, zmęczona jego długą grą. To nikomu nie pomagało. Chciał mnie, widziałam to, a ja chciałam jego.

Jego nos otarł się o mój, a czołem dotknął mojego. "Och skarbie, ale powinnaś. Nie będę jak ci chłopcy, z którymi byłaś. Nie zatrzymam się, kiedy będziesz tego chciała. Nie zatrzymam się, dopóki nie będę całkowicie zakorzeniony w twoim umyśle i duszy. Będziesz moja."

Rozdział 1

„To bardzo ważny dzień dla twojej siostry. Najmniej, co możesz zrobić, to być z niej zadowolona. Uśmiechnij się, nawet jeśli musisz udawać. Ale proszę, kochanie, przestań się tak marszczyć.”

  Krew buzowała w moich żyłach, gdy usłyszałam irytujący głos Betty Adams tuż obok mnie, gdy wchodziłyśmy do kaplicy. Można by pomyśleć, że matka powinna wspierać swoje córki bardziej niż cokolwiek innego, ale chyba kiedy jesteś jej najmniej ulubionym dzieckiem, to się nie zdarza. Dlatego dzisiaj, dwudziestego pierwszego marca, prowadzę moją młodszą siostrę do ołtarza, aby spotkała swojego przyszłego męża, którego cztery tygodnie temu uważałam za miłość mojego życia.

  Moja historia jest krótka. Poznałam Owena Pierce’a na pierwszym roku studiów medycznych i myślałam, że mamy coś wyjątkowego. Okazało się, że nie było w nas nic magicznego, a on tylko użył mnie, aby zbliżyć się do mojej młodszej siostry. Byłam głupcem w mojej krótkiej historii, a cztery tygodnie temu, gdy w końcu mi powiedzieli prawdę, poczułam się słaba i bezradna. Na domiar złego, tydzień później ogłosili swoje zaręczyny, sugerując, że są bardzo chętni do ślubu.

  Owens i ja chodziliśmy przez trzy lata i ani razu w ciągu tych trzech lat nie mówił o małżeństwie, ale chyba kiedy spotykasz „tę jedyną”, wiesz. Ja przez cały czas byłam tą złą.

  Tatiana, moja dwudziestoletnia siostra, z którą od momentu odkrycia jej romansu z Owenem mam napięte relacje, uczyniła mnie swoją druhną i główną koordynatorką na jej wielkim ślubie.

  Ostatnią rzeczą, jakiej chciałam, było być gdziekolwiek w pobliżu obojga z nich. Potrzebowałam dużo dystansu, aby poradzić sobie z rozczarowaniem i zdradą ze strony mojego byłego chłopaka i siostry. Postanowiłam być dojrzała i życzyć im dobrze, ale chciałam to zrobić z daleka.

  Nałożyli na mnie ciężar bycia druhną, mimo moich najlepszych prób odmowy. Według słów Tatiany, zrobienie tego miało być dowodem, że naprawdę się z tym pogodziłam. Musiałam zgodzić się być jej druhną, gdy moja matka wkroczyła i przygotowania do ślubu rozpoczęły się trzy tygodnie temu.

  Moja matka nie widziała nic złego w całej sytuacji. Zadzwoniła na wideo, aby przekazać mi nowinę o „chłopaku” Tatiany, mimo że wiedziała, że był moim chłopakiem przez trzy lata i widziała nasze wspólne zdjęcia. Jej reakcja, gdy zobaczyła moje spuchnięte oczy po rozstaniu, nie mogła mnie zdziwić. W jej słowach, przynajmniej jedna z nas była szczęśliwa.

Nie, Adamsowie mnie nie adoptowali, a Betty nie była moją złą macochą. Byłam jej córką, a po śmierci ojca stałam się jej najmniej ulubioną spośród nas trojga. Moi rodzice mieli nas trójkę: Lionela, który był najstarszy, Tatianę, która była najmłodsza, a potem byłam ja. Lionel byłby ulubieńcem naszej matki, gdyby nie był narkomanem. Więc matka przeniosła swoją miłość na najmłodsze dziecko, Tatianę, pomijając swoje drugie.

Spotkanie Owensa trzy lata temu było jak powiew świeżego powietrza. Był miły i przystojny z rudobrązowymi włosami i niebieskimi oczami, które sprawiały, że uśmiechałam się za każdym razem, gdy na mnie patrzył. Traktował mnie dużo lepiej niż wszyscy w mojej rodzinie, z wyjątkiem Lionela. Łatwo było się w nim zakochać, kiedy zawsze mówił to, co chciałam usłyszeć i robił rzeczy, które sprawiały, że czułam się zauważona i pożądana. Pochodził z bardzo bogatej i szanowanej rodziny w naszym miasteczku, a dziewczyny chciały być z nim, a chłopcy chcieli być jak on. Mało wiedziałam, że przygotowywał się dla mojej siostry.

Jak mówi słynne powiedzenie, „Adamsowie nie mogą przegrać na obu frontach” i w moim przypadku nie przegrali. Ja straciłam, ale Tatiana go zdobyła i dziś stanie się jego żoną.

Płakałam przez pierwszy tydzień po rozstaniu. Od tamtej pory pocieszałam się, przypominając sobie, że to lepsze niż poślubienie kogoś, kto przez cały czas udawał miłość.

Diya, moja najlepsza przyjaciółka, powiedziała mi, żebym pokazała mojej rodzinie środkowy palec za to, że naciskali, żebym była druhną na ślubie mojej siostry. W pewnym stopniu chciałam to zrobić, zbuntować się i sprawić, by ich dzień był tak katastrofalny, jak powinien być, ale nie byłam mściwą osobą. Nigdy się za taką nie uważałam i nie chciałam się taką stać przez nich.

Lionel był jedynym, który był po mojej stronie, ale ponieważ nie brali pod uwagę jego opinii w rodzinie, nie mógł nic zrobić.

W takich chwilach życzyłam sobie, żeby mój ojciec nadal był z nami. Miałby moje plecy, ale niestety, zginął siedem lat temu w wypadku samochodowym, jadąc na moje zawody pływackie w szkole średniej.

Rozległ się dźwięk melodyjnych trąb sygnalizujących obecność panny młodej i wszyscy zgromadzeni w kaplicy wstali.

Z promiennym uśmiechem na twarzy, Tatiana ruszyła w stronę ołtarza, gdzie Owens Pierce stał w czarnym smokingu, czekając na nią z czarującym uśmiechem na twarzy. Odwróciłam wzrok od ołtarza i gdy moje oczy wędrowały, spotkały się z Lionelem, który stał z mieszanymi uczuciami na swojej okrągłej opalonej twarzy. Jego oczy spotkały się z moimi i wypełniły się litością, co sprawiło, że byłam jeszcze bardziej wściekła, a mój grymas się pogłębił.

Moje knykcie zbielały z braku przepływu krwi z powodu tego, jak mocno zacisnęłam pięści. W końcu dotarliśmy do ołtarza po tym, co wydawało się wiecznością, a zgromadzeni usiedli.

„Zebraliśmy się tutaj, aby być świadkami połączenia tych dwojga cudownych ludzi w świętym małżeństwie oraz połączenia rodzin Watson i Adams,” zaczął ksiądz.

Prychnęłam na jego słowa, a Tatiana rzuciła mi gniewne spojrzenie, ale jej wzrok nie mógł się równać z tym, który matka posłała mi z lewej strony kaplicy, gdzie siedziała. Zignorowałam je, a ksiądz kontynuował, jakby nikt mu nie przeszkodził. Przeczytał fragment z Biblii, a potem odczytał przysięgi.

  Uśmiechając się jak idiota, Owen powiedział "tak", a Tatiana zrobiła to samo z radosnym wyrazem twarzy.

  „Czy jest ktoś, kto ma powód, dla którego ci dwoje nie powinni zostać połączeni w świętym małżeństwie?”

  Kaplica zamilkła na kilka sekund, a ja wróciłam myślami do tego, co zasugerowała Diya, pokazując mamie, siostrze i Owenowi środkowy palec. To zrujnowałoby ten idealny ślub. Uczyniłoby mnie również czarnym charakterem, wrogiem dobrych rzeczy i najgorszym członkiem rodziny Adamsów. Jednocześnie, to uczyniłoby mnie tak szczęśliwą, a Lionel by mnie wspierał.

  Ale nie mogłam tego zrobić. Nie byłam okropną osobą.

  Nikt nie powiedział ani słowa, a związek został przypieczętowany.

  Para przeszła następnie do miejsca przyjęcia, Beverly Hall, jednej z największych sal bankietowych w mieście, gdzie były tańce, śpiewy i jedzenie.

  Trzymałam się w rozsądnej odległości, obserwując nowożeńców, jak śmieją się i uśmiechają do siebie z miłością. Przewróciło mi się w żołądku z obrzydzenia i odwróciłam wzrok.

  „Nie bądź wrogiem dobrych rzeczy,” powiedziała Betty swoim słynnym tekstem, stając obok mnie z kieliszkiem czerwonego wina w ręce. „Twoja siostra jest szczęśliwa. To jest ważne.”

  Na szczęście, szczęście Tatiany było również szczęściem Betty. A dziś była ubrana na zabój w swojej brzoskwiniowej sukni z cekinami i wyglądała jak matka dnia.

  Nawet na nią nie spojrzałam. W tym momencie nie byłam gotowa na konfrontację z nią i nie mogłam znieść jej widoku.

  „A co z moim szczęściem?” powiedziałam przez zaciśnięte zęby.

  Prychnęła, „Nie bądź śmieszna.” Wzięła łyk wina i odeszła.

  Sięgnęłam po kieliszek wina z tacy kelnerki przechodzącej obok i opróżniłam go jednym haustem. Odstawiłam kieliszek, wzięłam kolejny i ruszyłam w stronę dźwiękowców, którzy ustawili się po lewej stronie sali, gdzie wszyscy mogli ich widzieć.

  Pokażę Betty, jak wygląda śmieszność.

  Dotarłam do rogu dźwiękowców i poprosiłam o mikrofon, a choć DJ spojrzał na mnie dziwnie, nie dałam mu innego wyjścia niż zrobić to, co powiedziałam. Ściszył muzykę, która grała, a ja zaczęłam mówić.

  „Witam wszystkich, miło widzieć te piękne twarze.” Oczy wszystkich zwróciły się ku mnie, a choć czułam się zdenerwowana, kontynuowałam. „Kiedy ksiądz zapytał, kto ma powód, dla którego nowa para nie powinna zostać połączona w kaplicy, zdałam sobie sprawę, że nie miałam powodu, więc milczałam wtedy. Mam jednak kilka rzeczy do powiedzenia i muszą być usłyszane.”

  • Zera! - zawołała Tatiana, jej ton ostrzegał mnie, żebym nie robiła tego, co zamierzałam, ale ostatnio sprawdzałam, że to ja byłam starsza z nas dwóch.

Zignorowałam ją śmiało i odwróciłam się do gościa, który na mnie patrzył. Zobaczyłam, że policzki Betty płonęły z wściekłości i nie mogłam być bardziej zadowolona. - Dzisiaj moja siostra została żoną tego faceta, który miesiąc temu był w moim łóżku, mówiąc mi, jak bardzo mnie kocha. Okazało się, że nie kochał mnie, jak myślałam przez ostatnie trzy lata. Po prostu czekał, aż moja siostra stanie się pełnoletnia. - Tłum wydał z siebie westchnienie, a ja mentalnie poklepałam się po plecach.

Spalę ten pieprzony statek na dno.

  • Miesiąc temu wyjawili mi o swoim związku, a trzy tygodnie temu ogłosili swoje wesele. Powiedziałabym, że to za wcześnie, ale znają się od trzech lat, a to wystarczająco długo. Nie jestem na nich zła. Jak mogłabym być? Są zakochani. Przynajmniej tak mi powiedzieli. Moja matka pobłogosławiła ich i zażądała, żebym dzisiaj była druhną Tatiany, mimo że wiedziała, że spotykałam się z Owenem przez ostatnie trzy lata. Poprosiła mnie, żebym była szczęśliwa z powodu mojej siostry. Cieszę się z jej powodu, ale myślałam, że rodzina ma cię wspierać, a nie kopać, gdy leżysz.

Betty próbowała ruszyć w moją stronę, ale Lionel ją powstrzymał.

  • Zanim zaczniesz się zastanawiać, czy byłam adoptowana, to nie byłam. Siedem lat temu straciłam ojca i moja matka obwiniała mnie o to od tamtej pory. - Mój wzrok zamglił się, gdy mówiłam, a mój głos trochę się załamał. - Chciałabym, żeby mój ojciec też tu był, bo gdyby był, nigdy by mi tego nie zrobił. - Łza spłynęła po mojej twarzy i szybko ją starłam, mrugając, by powstrzymać resztę. Musiałam dokończyć, co zaczęłam.

  • Przez ostatnie trzy tygodnie zastanawiałam się, co tak naprawdę widziałam w Owena. Miał najbardziej irytujący głos, jaki kiedykolwiek słyszałam, i chrapał zbyt głośno, jak na mój gust. Żuł też z otwartymi ustami i miał najbardziej nieznośny poranny oddech. Wszystko to przeoczyłam, bo wierzyłam, że jest tego wart, ale teraz zdaję sobie sprawę, że byłam tak desperacko pragnąca być zauważona, że akceptowałam to, co mi się trafiło, jako najlepsze, mimo że takie nie było.

  • To nigdy nie było prawdziwe - odwróciłam się do Tatiany, której twarz była teraz prawie tak czerwona jak Betty, i nie mogłam powiedzieć, czy to z gniewu, czy ze wstydu. - Możesz go mieć, siostro. Nic nie straciłam i cieszę się z twojego szczęścia. - Oddałam mikrofon DJ-owi i wyszłam z cichej teraz sali. Nie oglądałam się za siebie, aż wyszłam z sali.

Wzięłam głęboki oddech, a moje oczy zamrugały, czując się żywa po raz pierwszy od siedmiu lat.

  • Co ty, do diabła, myślałaś, że tam zrobiłaś?! - wrzasnęła na mnie Betty, jej oczy płonęły i rzucały we mnie sztylety.

Odwróciłam się do niej, nie mając w oczach ani krzty żalu czy przeprosin, - Zrobiłam to, co powinnam była zrobić dawno temu. Ciesz się resztą życia z jedyną córką, jaką teraz masz. - powiedziałam i odeszłam od niej z podniesioną głową.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Jak nie zakochać się w smoku

Jak nie zakochać się w smoku

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Kit Bryan
Nigdy nie złożyłam podania do Akademii Istot i Stworzeń Magicznych.

Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.

Wszyscy oprócz mnie.

Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.

Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.

Może to głupota. Może igranie z ogniem.

Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
Ostatnia Szansa Chorej Luny

Ostatnia Szansa Chorej Luny

1.1m Wyświetlenia · W trakcie · Eve Above Story
Byłam idealną córką dla mojego ojca, wychodząc za mąż za Alfę Alexandra dla dobra mojej rodzimej watahy, mimo że Alexander odmówił oznaczenia mnie i nalegał, że nasze małżeństwo to tylko kontrakt. Potem stałam się idealną Luną dla mojego męża Alfy, wciąż mając nadzieję, że pewnego dnia zdobędę jego uczucie i staniemy się prawdziwym mężem i żoną.
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Związana z jej Alfa Instruktorem

Związana z jej Alfa Instruktorem

709.9k Wyświetlenia · Zakończone · Marina Ellington
Jestem Eileen, wyrzutkiem w akademii zmiennokształtnych, tylko dlatego, że nie mam wilka. Jedynym, co mnie ratuje, jest wrodzony talent do uzdrawiania, dzięki któremu przyjęto mnie do Działu Uzdrowicieli. Aż pewnej nocy, w zakazanym lesie, znalazłam nieznajomego na skraju śmierci. Wystarczył jeden dotyk i coś pierwotnego pękło między nami. Tamta noc związała mnie z nim w sposób, którego nie potrafię odwrócić.

Kilka tygodni później na salę wchodzi nasz nowy instruktor walki, alfa. Regis. Ten facet z lasu. Jego spojrzenie od razu chwyta się mojego i wiem, że mnie rozpoznaje. Wtedy moja skrywana tajemnica uderza we mnie jak cios w brzuch: jestem w ciąży.

Ma dla mnie propozycję, która splata nas jeszcze mocniej. Ochrona… czy złota klatka? Szepty robią się coraz bardziej jadowite, mrok zaczyna się zacieśniać. Dlaczego tylko ja nie mam wilka? Czy on jest moim wybawieniem… czy pociągnie mnie prosto na dno?
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

631.1k Wyświetlenia · Zakończone · Sherry
Maya zamarła, kiedy do sali wszedł mężczyzna, na którego od razu patrzyli wszyscy. Jej były chłopak, ten, który zniknął pięć lat temu, był teraz jednym z najbogatszych biznesmenów w Bostonie. Wtedy nigdy nawet nie napomknął, kim naprawdę jest – po prostu nagle rozpłynął się bez śladu. Patrząc teraz w jego lodowate oczy, mogła tylko założyć, że ukrywał prawdę, żeby ją sprawdzić, uznał, że jest pustą lalą lecącą na kasę, i odszedł z rozczarowaniem.

Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.

– Nadal jesteś na mnie zły?

Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.

Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.

Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.

Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Okrutny Raj - Romans mafijny

Okrutny Raj - Romans mafijny

428.9k Wyświetlenia · W trakcie · nicolefox859
Co może być bardziej żenujące niż przypadkowe wykręcenie numeru tyłkiem?

Wykręcenie tyłkiem numeru do własnego szefa…
I zostawienie mu sprośnej poczty głosowej, kiedy jesteś, yyy… „w trakcie” myślenia o nim.

Praca jako osobista asystentka Rusłana Orłowa to robota rodem z piekła.
Po długim dniu, podczas którego spełniam każdą zachciankę tego miliardera, potrzebuję jakiegoś ujścia dla stresu.
Więc kiedy tamtego wieczoru wracam do domu, robię dokładnie to.

Problem w tym, że moje myśli wciąż kręcą się wokół tego szef-dupka, który rujnuje mi życie.
I niech będzie—bo ze wszystkich licznych grzechów Rusłana, to że jest tak cholernie przystojny, może być najniebezpieczniejsze.
Dziś w nocy fantazje o nim są dokładnie tym, czego potrzebuję, żeby przekroczyć granicę.

Ale kiedy spuszczam wzrok na telefon, przygnieciony obok mnie,
jest.
Poczta głosowa: 7 minut i 32 sekundy…
Wysłana do Rusłana Orłowa.

Wpada we mnie panika i ciskam telefon przez pokój.
Tyle że nie da się cofnąć szkód wyrządzonych przez moje bardzo głośne „O”.

Więc co ja mogę zrobić?
Plan był prosty: unikać go i udawać, że to się nigdy nie wydarzyło.
Poza tym—kto tak zajęty w ogóle odsłuchuje pocztę głosową, co?

Tylko że kiedy on wpisuje mi w kalendarz spotkanie jeden na jeden ze mną na równe 7 minut i 32 sekundy,
jedno jest pewne:
On.
Słyszał.
Wszystko.
Zakazane Pulsowanie

Zakazane Pulsowanie

741.4k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Mówią, że życie może się zmienić w mgnieniu oka.
Moje zmieniło się w czasie, który zajęło otwarcie drzwi.
Za nimi: mój narzeczony Nicholas z inną kobietą.
Trzy miesiące do naszego ślubu. Trzy sekundy, żeby zobaczyć, jak wszystko się rozpada.
Powinnam była uciec. Powinnam była krzyczeć. Powinnam była zrobić cokolwiek, zamiast stać tam jak głupia.
Zamiast tego usłyszałam, jak sam diabeł szepcze mi do ucha:
"Jeśli chcesz, mogę cię poślubić."
Daniel. Brat, przed którym mnie ostrzegano. Ten, który sprawiał, że Nicholas wyglądał jak aniołek.
Opierał się o ścianę, obserwując, jak mój świat się rozpada.
Moje serce waliło jak młot. "Co?"
"Słyszałaś mnie." Jego oczy wwiercały się w moje. "Poślub mnie, Emmo."
Ale kiedy patrzyłam w te magnetyczne oczy, uświadomiłam sobie coś przerażającego:
Chciałam powiedzieć mu "tak".
Gra rozpoczęta.
Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?

Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?

402.9k Wyświetlenia · Zakończone · miribaustian
Dla Alejandra, potężnego CEO — bogatego, przystojnego, bezczelnego kobieciarza, przyzwyczajonego, że zawsze stawia na swoim — było to jak kubeł zimnej wody, że jego nowa sekretarka odmówiła pójścia z nim do łóżka, kiedy każda inna kobieta padała mu do stóp.

Może dlatego żadna z nich nie wytrzymywała dłużej niż dwa tygodnie. Szybko mu się nudziły. Ale Valeria powiedziała „nie” i to tylko sprawiło, że zaczął gonić ją jeszcze zawzięciej, kombinując coraz to inne sposoby, żeby dostać to, czego chciał — nie rezygnując przy tym ze swoich rozrywek z innymi kobietami.

Nawet nie zauważył, kiedy Valeria stała się jego prawą ręką, i potrzebował jej do wszystkiego, jakby bez niej nie potrafił nawet oddychać. Mimo to nie przyznał się, że ją kocha, dopóki ona nie dotarła do swojej granicy i po prostu nie odeszła.
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

761.7k Wyświetlenia · Zakończone · Night Owl
„Żadna kobieta nie opuszcza jego łoża żywa.”
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Niechętna Panna Młoda Miliardera

Niechętna Panna Młoda Miliardera

426.9k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Jestem Charlotte Cole, 22-letnią studentką drugiego roku, która cieszyła się na beztroskie wakacje.
Jednak jeden kontrakt małżeński zrujnował moje spokojne życie. Aby chronić moją rodzinę, musiałam poślubić Alexandra Kingsleya — potentata technologicznego, który jest ode mnie starszy o osiem lat.
Naiwnie myślałam, że przynajmniej będziemy mogli żyć w zgodzie. Nie wiedziałam, że już mnie zaszufladkował jako łowczynię fortun, co od pierwszego dnia postawiło nas na kursie kolizyjnym.
Teraz, uwięziona w rodzinie Kingsleyów, nie tylko muszę radzić sobie z zimnym mężem. Muszę też stawić czoła jego mściwej szwagierce Victorii i Karen — wieloletniej adoratorce Alexandra, która jest zdeterminowana, by sprawić, że poczuję się jak niechciany intruz.
Jak mam przetrwać w rodzinie Kingsleyów...
Rozwiedź się ze mną, zanim śmierć mnie zabierze, CEO

Rozwiedź się ze mną, zanim śmierć mnie zabierze, CEO

3.4m Wyświetlenia · Zakończone · Charlotte Morgan
"Przykro mi, pani Parker. Nie udało nam się uratować dziecka."

Moja ręka instynktownie powędrowała do brzucha. "Więc... naprawdę go nie ma?"

"Twoje osłabione przez raka ciało nie jest w stanie utrzymać ciąży. Musimy ją zakończyć, i to szybko," powiedział lekarz.

Po operacji ON się pojawił. "Audrey Sinclair! Jak śmiesz podejmować taką decyzję bez konsultacji ze mną?"

Chciałam wylać swój ból, poczuć jego objęcia. Ale kiedy zobaczyłam KOBIETĘ obok niego, zrezygnowałam.

Bez wahania odszedł z tą "delikatną" kobietą. Takiej czułości nigdy nie zaznałam.

Jednak już mi to nie przeszkadza, bo nie mam nic - mojego dziecka, mojej miłości, a nawet... mojego życia.


Audrey Sinclair, biedna kobieta, zakochała się w mężczyźnie, w którym nie powinna. Blake Parker, najpotężniejszy miliarder w Nowym Jorku, ma wszystko, o czym mężczyzna może marzyć - pieniądze, władzę, wpływy - ale jednej rzeczy nie ma: nie kocha jej.

Pięć lat jednostronnej miłości. Trzy lata potajemnego małżeństwa. Diagnoza, która pozostawia jej trzy miesiące życia.

Kiedy hollywoodzka gwiazda wraca z Europy, Audrey Sinclair wie, że nadszedł czas, by zakończyć swoje bezmiłosne małżeństwo. Ale nie rozumie - skoro jej nie kocha, dlaczego odmówił, gdy zaproponowała rozwód? Dlaczego torturuje ją w ostatnich trzech miesiącach jej życia?

Czas ucieka jak piasek przez klepsydrę, a Audrey musi wybrać: umrzeć jako pani Parker, czy przeżyć swoje ostatnie dni w wolności.
Nocne lekarstwo prezesa

Nocne lekarstwo prezesa

1.1m Wyświetlenia · Zakończone · CalebWhite
Oni myśleli, że mogą mnie zniszczyć. Myli się.

Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.

Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.

Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.

Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.

Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.

W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.

„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”

Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.

Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Zdobyta przez miłość Alfy

Zdobyta przez miłość Alfy

275.9k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Jestem Tori, tak zwana „morderczyni”, która właśnie wyszła z więzienia.

Cztery lata temu misternie uknuta intryga Fiony zamieniła mnie z zwyczajnej omegi w skazańca, na którego barkach ciąży zarzut morderstwa.
Po czterech latach wracam do świata, którego prawie nie poznaję.

Moja najlepsza przyjaciółka Fiona, a zarazem moja przyrodnia siostra, stała się w oczach mojej matki idealną córunią. A mój były chłopak, Ethan, za chwilę będzie urządzał huczną, wystawną ceremonię zawarcia więzi… właśnie z nią.

Miłość, więzi rodzinne i reputacja, które kiedyś były dla mnie wszystkim, zostały mi przez Fionę odebrane, co do okruszka.

Kiedy dotarłam już do granic wytrzymałości i zaczęłam się zastanawiać, po co w ogóle jeszcze żyję, w moim życiu nagle pojawił się legendarny Alfa Lucas z Moonhaven.

Jest potężny i tajemniczy, budzi respekt i niemal nabożny lęk wśród wszystkich wilkołaków.
A jednak wobec mnie okazuje niezwykłą wytrwałość i zaskakującą czułość, taką, jakiej nigdy się nie spodziewałam.

Czy pojawienie się Lucasa jest darem od losu, czy początkiem kolejnego spisku?