Rozdział 29

Prawie godzinę później wyszłam z sypialni, a Diya szła za mną. Skierowałam się do drzwi wejściowych. Otworzyłam je i rozejrzałam się, szukając go wzrokiem. Kiedy go nie zobaczyłam, zastanawiałam się, czy się zmęczył i zrezygnował, ale Aaron nie był typem, który tak łatwo się poddaje. Nie ten Aaron, ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie