Rozdział 40

Nie stawiałam oporu, gdy Iwan wziął moją dłoń, by się jej przyjrzeć. Siedziałam właśnie na łóżku, wyczerpana, bez sił, z pulsującym bólem głowy. Po tym, jak Aaron zabrał Ziona, spędziłam pół godziny, płacząc jak bóbr z rozpaczy. Nawet nie zauważyłam, kiedy Damor wyszedł z pokoju, i szczerze mówiąc,...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie