Rozdział 44

Tydzień lub dwa tygodnie temu sama myśl o zniknięciu Aarona z naszego życia sprawiłaby mi tyle radości, że urządziłabym przyjęcie, ale teraz wiedząc to, co wiem, czułam się okropną osobą za wszystko. Byłam okropną osobą.

  Oszukałam go; oszukałam go z lat, które mógłby spędzić, poznając swojego syna...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie