Rozdział 61

Zostałam z częściowo otwartymi oczami, próbując złapać oddech. To się stało, Aaron w końcu mnie wziął po tym, co wydawało się wiecznością, i było to oszałamiające. Nigdy mnie nie zawiódł, jeśli chodzi o sprawy łóżkowe i tym razem też nie zawiódł. Zauważyłam jednak, że dzisiaj było dużo więcej desper...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie