Rozdział 63

Nie martwiłam się nawet o znalezienie niani, która mogłaby zająć się Zionem, gdy byłam nieobecna. Aaron, tak jak zadbał o nasze bezpieczeństwo, zapewniając ochronę dla mnie i Ziona, pomyślał o wszystkim. Już wcześniej zorganizował, żeby Ivan przyszedł i został z moim synem. W końcu był fajnym wujkie...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie