Rozdział 88

Tydzień później...

  Lionel podał mi informacje o miejscu ceremonii pogrzebowej i choć wysłał mi adres, nie mogłam go znaleźć na mapie, więc przyjechał, aby mnie zabrać. Ceremonia miała się rozpocząć o dziewiątej rano, a on kazał mi być gotową przed siódmą trzydzieści, żebyśmy mogli zdążyć na czas.

...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie