Rozdział 66 Naciskanie przycisków

BENEDICT

– No proszę, ileż to lat, ileż to zim – przywitał Beatrice Beta Benedict, mrużąc oczy, gdy przejechał ją wzrokiem od góry do dołu. Jej irytacja na jego widok była aż nazbyt oczywista: zacisnęła usta i ściągnęła brwi.

– Aha. Widzę, że jednak dali radę cię wyciągnąć – odparła.

No jasne. ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie