Rozdział 133 133

Myślałam, że może uda mi się zaskoczyć Timofieja w Meksyku i powiedzieć mu prawdę. Teraz nie jestem pewna, co zrobię. Pijany Timofiej ma jeszcze mniejsze szanse mnie wysłuchać niż trzeźwy.

— Nie martwię się tym durnym raportem, Timofieju.

Martwię się o ciebie.

Ale te słowa pozostają pogrzebane gd...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie