Rozdział 35 35

— Może powinnam… — Przełyka ślinę, a jej spojrzenie ucieka na boki, ani razu na mnie nie padając. — Może powinnam pojechać do szpitala? Babcia mogłaby mnie zawieźć.

— Jeśli musisz jechać do szpitala, zawiozę cię.

Marszczy brwi. — Nie musisz się mną zajmować. Potrafię zadbać o—

— Nie kończ tego zd...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie