Rozdział 77 77

Opuszczam głowę na jego ramię i wydaję z siebie okrzyk. Jedyny powód, dla którego nie osunęłam się na podłogę, jest taki, że przyciska mnie do samochodu. Moje ciało jest bezwładne, tak nieprzyzwyczajone do tego rodzaju rozkoszy, że nie jestem pewna, jak w ogóle mam funkcjonować.

— Timofey — szlocha...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie