Rozdział 99 99

– Cóż, na szczęście nie sądzę, żeby ta suknia za tysiąc dolarów, którą mam na sobie, mogła zrobić mi krzywdę – warczę.

– To on kupuje ci teraz ubrania?

Jęczę.

– Nie. No… tak. Tylko tę jedną sukienkę. Ale to na to wydarzenie.

Śmieje się okrutnie.

– Na pewno wrzuci to sobie w koszty. Jedna sukien...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie