Rozdział 34 Czerwona flaga Dużo?

Brwi Amelii uniosły się. — On nie?

— Nie — odparła Katherine rzeczowo. — Nigdy nie obchodziło go na tyle, żeby zauważyć, gdzie spędzam czas. Przez większość dni jest… zajęty czymś innym. Swoją kochanką.

Amelia znieruchomiała, a to słowo uderzyło w nią mocniej, niż się spodziewała. Żołądek podszedł...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie